Category: Bez kategorii

Na szczęście tylko dwa razy…

Nie miałam jeszcze siedemnastu lat. Jechałam autobusem przez centrum miasta. Stanęłam tuż za kierowcą. Wtedy jeszcze kierowcy nie siedzieli w kabinach, więc pasażerowie stali tuż za nimi. Za mną stanął jakiś mężczyzna. Nie widziałam jego twarzy, nie wiedziałam ile może mieć lat ani jak wygląda. Na początku stał spokojnie. Potem zaczął się jakoś kręcić, coś tam za moimi plecami robić.…

Klan słonic

Tekst dedykuję AN-ULI, która jako pierwsza odgadła, że cytowałam Marszałka Piłsudskiego. A cytat pochodzi z książeczki pt: Józef Piłsudski „Myśli i wypsknięcia” str. 5- Złote myśli. ———————————————————————————————————— 1. Słoniątko wpadło do basenu i nie mogło się z niego wydostać. Z pomocą przyszła mu matka, ale sama niewiele mogła zdziałać. Na ratunek przybiegła babcia. Obie weszły do wody i wspólnie wyciągnęły…

Rzeźba „Jesień” i zagadka

Mamy jeszcze kalendarzową jesień. A że jej ostatnie dni są paskudne, więc sfotografowałam jesień piękną. Ta rzeźba, którą stworzył warszawski rzeźbiarz niemieckiego pochodzenia Jan Jerzy Plersch nosi tytuł „Jesień” i znajduje się w Parku Saskim w Warszawie. To ten park na tyłach Grobu Nieznanego Żołnierza. Obok Jesieni stoją też pozostałe pory roku stworzone przez tego samego artystę. Wszystkie przedstawiają postacie…

Parę słów o Belwederze

Tak się złożyło że pierwsze 28 lat życia mieszkałam przy małej uliczce wychodzącej na ulicę Belwederską. A na końcu ulicy Belwederskiej, a właściwie to na jej początku stał i stoi Belweder. No i chcąc nie chcąc przechodziłam kolo Belwederu setki a może i tysiące razy. I za każdym razem usiłowałam zaczepić i poderwać stojących na warcie żołnierzy. Niestety, żołnierze byli…

Koncert piosenek ciągle aktualnych…

Mili moi! Bardzo proszę wysłuchajcie uważnie 4 piosenek /Cyrk, Syzyf, Pokusa, Ikar/, które śpiewała kiedyś moja Siostra Zastępcza. Tak, to ta sama Basia do której jeżdżę do Radomia kilka razy w roku. Była filarem kabaretu „Contra”, który powstał kiedyś w tym mieście. Słowa napisał twórca tego kabaretu i animator życia kulturalnego Radomia – Wojciech Twardowski – z wykształcenia archeolog. Jakość…

Widziałam „Ekstazę…”

29 października zadzwoniła do mnie koleżanka i powiedziała, że 31- go jedzie do Siedlec. I zapytała czy chcę z nią jechać. Zaskoczyła mnie tym pytaniem… ale natychmiast przypomniałam sobie co jest w Siedlcach. Bo przecież w Siedlcach mamy Skarb. A ja tego skarbu nigdy nie widziałam. – No pewnie – odpowiedziałam.- A gdzie się umawiamy? – Przyjadę po ciebie o…

Pałac Czapskich czyli …. Uczelnia Joanny

  Tekst ten dedykuję Joannie… ———————————————————————————————— To ten pałac, który stoi przy Krakowskim Przedmieściu nr 5 naprzeciwko bramy głównej Uniwersytetu Warszawskiego. Pałac ten ma bardzo długą i ciekawą historię. Jeśli pozwolicie to napiszę o kilku ważnych wydarzeniach z jego życia. Pałac powstał w pierwszej połowie XVII wieku. Wiele razy zmieniał właścicieli. Kilka razy był też przebudowywany. No i mieszkali w…

Frankenstein

Staliśmy niewielką grupą w pobliżu  Krzywej Wieży w Ząbkowicach Śląskich i z zapartym tchem słuchaliśmy co mówił nasz wykładowca – przewodnik. A mówił takie rzeczy, że oczy „wychodziły nam ze zdziwienia i strachu na wierzch”. I wierzyć nam się nie chciało… Ciekawa jestem czy Wy uwierzycie? Angielska pisarka i poetka okresu romantyzmu Mary Shelley napisała w 1818 roku powieść pt:…

Magiczne lustro Twardowskiego

Tekst ten kilka lat temu umieściłam na pierwszym blogu. Tym razem dedykuję go ANZAI. ——————————————————————————————————————– Nad drzwiami zakrystii wisi lekko nachylone ku podłodze renesansowe zwierciadło z białego metalu, prawdopodobnie stopu złota i srebra. Ma popękaną, prawie czarną zmatowiałą taflę. Otacza je ciemna, drewniana rama z łacińskim napisem: „Bawił się tym lustrem Twardowski, magiczne sztuki czyniąc, teraz przeznaczone jest na służbę…

Drugie opowiadanie z cyklu: „Nie jest łatwo być dzieckiem kogoś znanego i uzdolnionego”

Miała 18 lat. Dzień wcześniej odebrała świadectwo maturalne. Były na nim bardzo dobre stopnie z przedmiotów humanistycznych. Zmieniła się zewnętrznie i wewnętrznie. Nadal była szczupła i trochę się garbiła. Pewności siebie dodawały jej jednak piękne, długie, jasne włosy. Nie zaplatała już warkoczy, tylko nosiła „koński ogon”.Można by powiedzieć, że była ładna, gdyby nie to, że w oczach miała jakiś smutek.…