Author: Stokrotka

Filozofia codzienności

Pani profesor Maria Szyszkowska tak pisze w „Filozofii Codzienności”: „Ponieważ ludzkość nie doskonali się moralnie, więc tym większe jest znaczenie prawa, które powściąga nasze aspołeczne instynkty. Trzeba również brać pod uwagę, że pod pozorami altruizmu kryją się egoistyczne interesy. Ponadto, urzeczywistniony świat uprawnia do rywalizowania i konkurencji z innymi zamiast do życzliwego współdziałania. Wyzwalanie i uprawnienie egoizmu sprawia, że narasta…

Nie czytać przy jedzeniu…

1. Koniki polne Kandyzowane koniki polne były przysmakiem japońskiego cesarza. W Chinach można kupić smażone koniki polne, które serwowane są w formie mini-szaszłyczków. W Meksyku oblewa się je czekoladą i sprzedaje jako słodycze. 2. Mrówki W Kolumbii można zjeść pieczone odwłoki mrówek Do popularnych przekąsek należy też pasta z mrówki żniwiarki. W Tajlandii jako dodatku np. do sałatek używa się…

Ołtarz

Najbardziej wzruszają mnie Jej ręce. Ręce Matki Boskiej, które mogą być także rękami każdej innej umierającej Matki. ———————————————————————————— „Kreacja Wita Stwosza na temat Zaśnięcia Marii w krakowskim poliptyku jest najpotężniejszą w działaniu i najbardziej monumentalną w formie wizją tego wydarzenia, jaką znają dzieje sztuki. Rozstrzygnęła o tym nie tylko porywająca realizacja rzeźbiarska, pełna dynamiki, wielkości i natchnienia, ale w dużym…

Dwie perły na Białorusi

Te dwie perły to zamki w MIRZE  i NIEŚWIEŻU należące kiedyś do książąt Radziwiłłów. Obydwa zamki są umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Unesco. Zamek w Mirze z bliska wygląda trochę nienaturalnie. Nie wiem dlaczego odniosłam na początku wrażenie, że jest makietą. I to taką świeżo pomalowaną. Może dlatego, że stoi bardzo blisko szosy. A może dlatego, że właśnie skończono go…

Trzy zdjęcia z Miasteczka

Na pierwszym jest moje drzewo w letniej ale mokrej sukience. Pamiętacie to drzewo zimą i wiosną? Na drugim jest gablotka z bursztynem. Byłam w Muzeum Nadwiślańskim w spichrzu i tam podziwiałam piękne bursztyny. A wiecie, że poeta Józef Czechowicz tak pisał: „…. miasteczko ma okna z bursztynu i tak ukazuje się oczom zawieszone u gór widnokrąg z ucichłym zamkiem i…

U „Zielonego Konstantego” w Leśniczówce

To już wszystko wiecie. Byłam w Leśniczówce Pranie. Doszłam do niej Aleją Nieznanego Poety. Ale najpierw napiszę, że nazwa Pranie nie ma nic wspólnego z praniem. Po prostu w gwarze mazurskiej słowo „pra” oznacza parowanie. A parowały kiedyś łąki, którymi leśniczówka była otoczona. /Bo dawno, dawno temu nie było tam lasu, tylko łąki/. Więc leśniczówkę nazwano „Pranie”. Najpiękniejszy wiersz Konstantego…

Basia

Urodziła się w Gródku Jagiellońskim koło Lwowa równe 47 miesięcy po tym jak do Polski wkroczyli Rosjanie… Pół roku później zawinięta w pierzynę i przeraźliwie płacząca na jakimś wiejskim wozie uciekała z rodzicami do domu Dziadków do Rzeszowa. Naokoło trwała rzeż… Podobno przez pierwsze lata jadła tylko same kartofle bez omasty. Potem Jej rodzice przenieśli się do podnoszącej się z…

Torebka

Niektórzy z Was pamiętają może moje rozmowy w windzie z nieznanym mi bliżej sąsiadem. Gdy dowiedział się, że wydałam pierwszą książkę – koniecznie chciał wiedzieć ile na „tym interesie” zarobiłam. Był tak napastliwy i męczący w swoich pytaniach, że któregoś razu zapytałam go kiedy ostatnio kupił jakąś książkę. Tak się wtedy zdenerwował, że mało mi głowy nie rozbił drzwiami od…

Agnieszka w Krzyżach

O Agnieszce Osieckiej napisano już bardzo dużo. O tym, że była wybitna, że zmieniała partnerów, że nie była dobrą matką. Więc ja nie będę już pisać tylko pokażę Wam zdjęcia z leśniczówki w Krzyżach nad Jeziorem Nidzkim. Agnieszka Osiecka jeździła tam przez wiele lat  i spędzała letnie miesiące z przyjaciółmi ze Studenckiego Teatru Satyryków czyli STS-u. My byliśmy tam 15…