Warszawski styczeń

skanowanie0002

/Czy wiecie o tym, że w Warszawie jest około 300 Syrenek? Piszę o tym w tekście „Warszawskie Syrenki” w ostatniej książce, którą poświęciłam mojemu miejscu na mapie./

 

Jak podają w ostatnim numerze miesięcznika „Skarpa Warszawska”/str 10-11/:

1 stycznia 1821 roku.
Ukazał się pierwszy numer „Kuriera Warszawskiego wydawanego i redagowanego przez Brunona Kicińskiego. Pismo to dało początek pierwszemu nowoczesnemu koncernowi prasowemu na ziemiach polskich i ukazywało się aż do 1939 roku.

6 stycznia 1914 roku
W Warszawie otwarto Most Mikołajewski /zwany potocznie Trzecim Mostem/ przemianowany w 1917 roku na Most Poniatowskiego. Konstrukcja słynęła nie tylko jako architektoniczna perła Warszawy, ale także jako arena ważnych wydarzeń politycznych w życiu stolicy, na przykład spotkania prezydenta Stanisława Wojciechowskiego z marszałkiem Józefem Piłsudskim 12 maja 1926 roku.

12 stycznia 1578 roku

W Ujazdowie pod Warszawą wystawiona została po raz pierwszy „Odprawa posłów greckich” Jana Kochanowskiego. Na premierze obecny był król Stefan Batory z królową Anną. Spektakl uświetnił uroczystości weselne hetmana Jana Zamojskiego i Krystyny Radziwiłłówny.

15 stycznia 1871 roku.
Z inicjatywy Władysława Wiślickiego powstało Warszawskie Towarzystwo Muzyczne, którego członkiem- założycielem był m.inn. Stanisław Moniuszko.

17 stycznia 1945 roku
I Armia Wojska Polskiego pod dowództwem generała Stanisława Popławskiego wkroczyła do zrujnowanej Warszawy. Tego dnia nastąpiło oficjalne wyzwolenie stolicy spod okupacji niemieckiej.

18 stycznia 1905 roku

W restauracji Lijewskiego przy Krakowskim Przedmieściu 8 w Warszawie rzeżbiarz Xawery Dunikowski śmiertelnie postrzelił w głowę malarza Wacława Pawliszaka. Była to tragiczna konkluzja ciągnącego się od kilku miesięcy konfliktu między artystami. Pawliszak usiłował wyzwać wcześniej Dunikowskiego na pojedynek, a pechowego dnia zamierzał spoliczkować artystę, ale ten miał lepszy refleks i w samoobronie zastrzelił krewkiego Pawliszaka.

28 stycznia 1573 roku
Przyjęto uchwałę sejmu konwokacyjnego zapewniającą swobodę wyznania polskiej szlachcie. Dokument ten przeszedł do historii jako Konfederacja Warszawska.

29 stycznia 1829 roku
Z inicjatywy księcia Ksawerego Druckiego-Lubeckiego powstał Bank Polski Królestwa Polskiego, instytucja emisyjna i kredytowa, zaangażowana w budowę dróg i kopalń w Królestwie Polskim. Po powstaniu styczniowym został podporządkowany rosyjskiemu Ministerstwu Skarbu, w 1870 roku pozbawiony prawa emisji banknotów i udzielania kredytów dlugoterminowych, a 1 stycznia 1886 roku został postawiony w stan likwidacji. Jego majątek przejął Bank Państwowy Rosji.

——————————————————————————————————

Według mnie najważniejszym wydarzeniem / i to nie tylko styczniowym/ w historii Warszawy było to z dnia 17 stycznia 1945 roku. I to  niezależnie od tego, że wyzwalane były już tylko ruiny, że okupanta już prawie nie było. I niezaleźnie od tego kim był wyzwoliciel.

——————————————————————————————————-

Posłuchajcie proszę  jak Irena Santor pięknie śpiewa o maleńkim znaku na mapie:

  46 comments for “Warszawski styczeń

  1. 17 stycznia 2018 o 06:47

    Zaraz, zaraz, Pawliszak chciał spoliczkować Pawlikowskiego, a Dunikowski go postrzelił w samoobronie? Coś mi się nie zgadza. No ale nie było mnie przy tym ;-)
    Jak ten czas leci!! Nie nadążam. Co zrobisz z blogiem?
    Ja swoje stare zapiski zaczęłam przenosić do nowego. Pozdrawiam.

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 06:51

      Ależ Ty masz oko!!!!
      Już poprawiłam. Dziękuję Ci :-)

      Coś tam zaczęłam robić z blogiem…. ale z wielką niechęcią.
      Dam znak jakby co…
      :-)

  2. ~Ela
    17 stycznia 2018 o 06:53

    Ciekawa jestem czy będą mówili ,że dziś rocznica wyzwolenia Warszawy.

    Pozdrawiam Stokrotko.

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 06:55

      Jeśli powiedzą, to pewnie tylko coś w rodzaju że do Warszawy wkroczył nowy okupant.

      Wszystkiego dobrego Elu.

  3. ~An-Ula
    17 stycznia 2018 o 07:04

    Kawał dobrej, chociaż i trudnej historii naszej stolicy. Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :)

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 07:05

      Dziękuję za wierność i pamięć Anusiu!
      :-)

  4. 17 stycznia 2018 o 07:07

    Do ostatniego rozdziału jeszcze nie dotarłam, bo byłam w kinie, wiec chętnie przeczytałam.
    Masz rację styczeń 1945 był najważniejszy!

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 07:14

      Jestem o tym przekonana.
      :-)

  5. ~anabell
    17 stycznia 2018 o 11:35

    Coś mi się porobiło- nie tęsknię za W-wą, za Polską. Tęsknię wybiórczo, tylko za kilkoma osobami ( i to nie z rodziny) i martwi mnie, że nie będę pewnie już nigdy we Florze.
    Gdy mój dziadek wrócił w marcu 1945 roku do Warszawy doznał prawdziwego szoku. Co prawda kamienica na górnym Mokotowie, w której mieszkali stała cała (tylko w środku wszystkie piętra były połączone powybijanymi dziurami w ścianach) i część okolicznych kamienic stała, tyle,że były wypalone w środku, a do centrum stolicy nie dotarł, to i tak wrażenie było powalające. Pustka i przytłaczająca cisza, jak kiedyś mi powiedział.
    A może każdy powinien się zastanowić dlaczego w przeddzień wybuchu wojny byliśmy właściwie osamotnieni i tak naprawdę wielce bezbronni? Sny i złudzenia o potędze zawsze mają kiepski koniec. Bo wstając z kolan można pięknie zaryć twarzą w podłoże.

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 13:02

      Mądrze godocie gażdzinko :-))
      Mam nadzieję, że mojej książki nie wyrzucisz od razu, tylko najpierw jednak przeczytasz.
      No i nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłybyśmy się w Florze we trzy nie spotkać. Tam ptaszeczki czekają na Ciebie.
      :-)

  6. ~Malgorzata
    17 stycznia 2018 o 17:25

    Tak Stokrotko, dzisiejsza rocznica najwazniejsza! Mysle, ze tej najważniejszej Syrence zawdzięczamy iż zrezygnowano z przeniesienia stolicy w inne miejsce.Pozdrawiam serdecznie M.

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 17:34

      Bardzo możliwe Małgosiu że tak właśnie było.
      Serdeczności.
      :-)

  7. 17 stycznia 2018 o 17:26

    Poważnie jest tyle syrenek? Jestem w szoku nieco. @_@

    Zwłaszcza po takim grudniu jak w tym roku to nagły atak zimy. Niewiarygodny wręcz. :)

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 17:38

      Wiele ciekawostek jest w mojej książce o Warszawie.

      Zajrzyj do poczty.
      :-)

  8. ~Marek
    17 stycznia 2018 o 18:40

    Przed chwilą mówili o wyzwoleniu Warszawy w Telewizyjnym Kurierze Warszawskim.

    Pozdrawiamy jak zwykle
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 19:02

      Też słyszałam
      :-) :-) :-)

  9. 17 stycznia 2018 o 19:16

    300 Syrenek mieszka w jednym mieście, hm… muszą się w nim dobrze czuć;)
    Dzisiejsza rocznica jest niewątpliwie ważną datą dla Warszawy.

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 19:18

      O warszawskich Syrenkach i o wielu innych ciekawych rzeczach dowiesz się Mario z mojej ksiązki.
      :-)

  10. 17 stycznia 2018 o 20:12

    Słucham Pani Santor (chyba pierwszy raz w życiu z własnej woli) i tak sobie myślę, że ostatnie zdania w tym poście multipotwierdzają, że Ty bardzo mądra dziewczyna jesteś (bardzo przepraszam, jeżeli niechcący uchybiłem)!

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 20:16

      Moje wnuki mówią, że mają bardzo fajną babcię…… Czy to jest to samo co Ty napisałeś o mnie???
      :-)

  11. 17 stycznia 2018 o 21:11

    Ale przypadek, napisaliśmy notki o tym samym

    • ~Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 21:32

      Wnioski?

  12. ~Joanna
    18 stycznia 2018 o 01:31

    Pamięć o datach, ludziach, zdarzeniach to prawdziwy dowód na to ze jest się człowiekiem a nie tylko delikatnie mówiąc ‚konsumentem”, bo życie w biegu zniekształca rzeczywistość, paczy historię i zaciera ślady.
    Pilnujesz ważnych dat i za to Ci dziękuję! Proszę nie przerwij pisania bloga!!!

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 05:44

      Kochana z Ciebie dziewczyna…

  13. ~Lena Sadowska
    18 stycznia 2018 o 03:45

    Witaj, Stokrotko.

    Styczniowe kalendarium przedstawia się imponująco:)

    A jeśli chodzi o syrenki, to pamiętam piękną legendę o pannie z rybim ogonem uzbrojonej w miecz i tarczę, która, w podzięce za okazane kiedyś serce, objawiała się mieszkańcom jednego z nadwiślańskich grodów, by ostrzegać ich przed nieszczęściem.
    Niestety po jakimś czasie jej wdzięczność zaczęto rozumieć opacznie – podejrzewając o sprowadzanie klęsk. Złowiono ją w sieć, wyciągnięto z rzeki i wywieziono, porzucając spętaną aż nad brzegiem morza. Jej dalszy los pozostał nieznany:)

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 05:46

      Leno Najmilsza!
      Na szczęście ta Warszawska Syrenka miała lepiej, chociaz też spotkało ją wiele złego…

      Serdeczności
      :-)

  14. 18 stycznia 2018 o 06:49

    Nie wiedziałam, że w Warszawie jest tyle syrenek. :) .

    • Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 06:51

      Piszę o tym w książce „Moje warszawskie zwariowanie”.
      :-)

  15. 18 stycznia 2018 o 08:30

    Kiedyś tych syrenek było więcej. Nie tylko w Warszawie. Po drogach całego Układu Warszawskiego jeździły!

    • Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 08:31

      Też prawda.
      :-)

  16. ~Stan
    18 stycznia 2018 o 10:34

    Co do Syrenek to się pomyliłaś, nie policzyłaś tej, która nosi imię Stokrotka, co oznacza że jest ich 301. I jest to Syrenka oddana całą swą duszą i sercem Warszawie, co widać w książce „Moje warszawskie zwariowanie” i nie tylko. Serdecznie pozdrawiam tą 301 Syrenkę Warszawską!

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 14:01

      Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa.
      :-)

  17. 18 stycznia 2018 o 10:55

    Myślę, że dla większości data 17.01.1945 jest najważniejsza.
    A o syrenkach wiem, oczywiście z Twojej książki :)))
    Pozdrawiam :)

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 14:01

      Dziękuję Roksanno.
      :-)

  18. 18 stycznia 2018 o 12:02

    Myślę, że ważne nie tylko dla Warszawy (choć stolicą wtedy jeszcze nie była) było zapewnienie wolności wyznania. I co nam z tej tolerancji zostało?

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 14:02

      Niestety niewiele Ewo.

  19. 18 stycznia 2018 o 15:26

    Fajna i zaskakująca informacja o syrenkach. Rzeczywiście chodząc po mieście tak wielu rzeczy nie zauważamy:(((

    • Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 15:28

      To prawda.
      Dzięki że zajrzałaś.
      :-)

  20. 18 stycznia 2018 o 16:11

    Ostatnio miałam okazję częściej bywać w stolicy ale najbardziej utkwiła mi w pamięci ta niedaleko Mostu Świętokrzyskiego :))

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 17:26

      To jest właśnie ta Syrenka ze zdjęcia. Znajduje się w pobliżu Mostu Świętkorzyskiego.
      :-)

  21. 18 stycznia 2018 o 20:22

    Już odpowiedziałem na maila.

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 20:24

      Dziękuję.
      :-)

  22. 18 stycznia 2018 o 21:53

    Bardzo lubię tu przychodzić – za każdym razem dowiem się czegoś nowego!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    • ~Stokrotka
      19 stycznia 2018 o 05:04

      Bardzo mnie to cieszy Agnieszko!
      :-)

  23. ~L.B.
    20 stycznia 2018 o 21:34

    Się działo w tych styczniach. ;)

    • ~Stokrotka
      21 stycznia 2018 o 04:01

      No właśnie… :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *