Najwspanialszy…… czyli samiec alfa

skanowanie0004

Który mężczyzna nie chciałby być najpiękniejszy, najzdrowszy i najbogatszy? Taki, w którego ramiona kobiety rzucałyby się marząc o własnym szczęściu…. A także o tym, żeby ich potomstwo było równie wspaniałe …
Takie marzenie cechuje podobno wszystkich samców – począwszy od „zwykłych żuczków” po „ogromne słonie”. To marzenie to inaczej przemożna chęć przekazania własnych genów potomstwu. A także bycie ciągle obiektem zainteresowania.
W świecie zwierząt to jest bardzo proste. Samce są widoczne z daleka. Są piękniejsze, okazalsze, mają wspaniałe poroża i ogromne kły. W przyrodzie te atrybuty męskości wiążą się z posiadaniem najlepszych genów, pozwalających przetrwać gatunkowi.
Najbardziej jest to widoczne u ptaków.
Na przykład na zwykłym wiejskim podwórku gdzie w stadzie niepozornych, szarych kur przechadza się dostojne okazały pięknie upierzony kogut. Albo w Łazienkach Królewskich gdzie w okolicach Pałacu na Wodzie albo Amfiteatru pawie rozkładają swoje piękne ogony i przechadzają się dumnie. A spacerującym w pobliżu ludziom wydaje się że to im pawie się tak prezentują. Tymczasem gdzieś obok, w krzakach przycupnęły niepozorne samice pawia.
W świecie zwierząt samica nie musi być piękna. Najlepiej żeby nie wyróżniała się z otoczenia, a właściwie była jak najmniej widoczna , bo to zapewnia bezpieczeństwo rodzinie. Przykładem jest rodzina bażancia, w której to pięknie ubarwiony samiec przyciąga uwagę drapieżnika. Tymczasem szara samica z młodymi jest mało widoczna w wysokich trawach.
Przyroda nadaje zwierzętom kamuflujące barwy, zwiększając ich „niewidoczność” aż do czasu, gdy będą zdolne umknąć przed napastnikami.

skanowanie0005
A jak to jest w świecie ludzi?
Przeważnie tak, że jeśli mężczyzna nie ma odpowiednich cech świadczących o jego dobrych genach to stara się oszukać naturę. Próbuje być na przykład wybitnym politykiem albo biznesmenem. Niektórym kobietom to z pewnością zaimponuje, ale podobno i tak większość z nich zainteresuje się tymi lepiej umięśnionymi. I to się podobno nazywa atawizm.
Niektórzy mężczyźni z kolei przywiązują za dużą uwagę do swojego wyglądu, co może wydawać się nieco podejrzane.
Zachowanie umiaru nie jest podobno łatwe, tym bardziej że bycie samcem alfa nie jest wcale proste. To przede wszystkim wielka odpowiedzialność. To stała walka z konkurencją.
W świecie zwierząt u wielu gatunków rolę samców alfa pełnią samice. To one decydują o hierarchii stada, czuwają nad jego bezpieczeństwem i są kierownikami polowań. Tak jest u słoni, lwów, żubrów, koni, wilków i innych stadnych gatunków. Samica żubra jest czuwającą strażniczką stada. Lwica jest przywódczynią zbiorowych polowań, ona też decyduje o wyborze partnera wśród pięknogrzywych konkurentów. Wilczyca decyduje o tym która z członkiń stada może zostać matką. A słonice to decydują właściwie o wszystkim.
Będący królem zwierząt najpiękniejszy samiec alfa czyli LEW ogranicza w polowaniu swoją działalność tylko do rozpoczęcia uczty z upolowanego przez lwice zwierzęcia. On je, a cała reszta /wszystkie samice i lwiątka/ czeka w oddaleniu aż ON się naje. Dopiero potem ta reszta podchodzi do stołu…
Tak też jest w świecie ludzi. Coraz więcej kobiet jest samcami alfa. I chyba dobrze.
Chociaż przyjmują na siebie dodatkowe obowiązki. Bo urodzenie i wychowanie potomstwa nadal do nich należy.
Ale nie mają innego wyjścia. Muszą walczyć nie tylko o rodzinę, ale przede wszystkim o siebie.
Bo samiec alfa w przypadku mężczyzny to często straszliwy egoista.

  66 comments for “Najwspanialszy…… czyli samiec alfa

  1. 15 stycznia 2018 o 06:19

    Czasem egoista, a czasem ciepłe kluchy.

    • Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 08:45

      I takie „ciepłe kluchy” to dopiero koszmar…

  2. 15 stycznia 2018 o 06:40

    Ostatnio coraz częściej można spotkać różnego rodzaju hybrydy tak męskie jak i żeńskie i tak sobie myślę, że za rolę w życiu czy związku odpowiedzialni jesteśmy my sami. Bo kiedy kobieta swoim zachowaniem sprowadza mężczyznę do roli pantofla lub kanapowca to nie ma się co dziwić, że sama zmuszona jest potem wziąć dzidę i polować. Ja osobiście wolę tradycyjny układ świata – choć oczywiście jestem kobietą pracującą. W związku czy w życiu najlepiej jest się uzupełniać na zasadach partnerskich w poszanowaniu drugiej osoby – choć to czasem trudne, ale przy dobrej komunikacji wzajemnej – można.

    • Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 08:46

      Pewnie że można, ale czasami to bardzo trudne.
      :-)

  3. ~Ela
    15 stycznia 2018 o 06:43

    Na szczęście nie muszę być samcem alfa.
    Ale mam kilka koleżanek, które nie mają wyboru.
    Pięknego tygodnia Stokrotko.
    :-)

    • Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 08:47

      Ja też nie muszę Elu.
      I bardzo dobrze, bo lubię być sobą.
      Serdeczności

  4. ~An-Ula
    15 stycznia 2018 o 07:42

    Myślę, że chyba niemal całe dorosłe życie byłam samcem alfa. Jednak z chęcią oddaję przywództwo / ????/ mężowi, dla jego i swojego dobrego samopoczucia. Te pytajniki świadczą jednak, że dyskretnie nadal jestem alfą, ale robię to w miarę niewidocznie, jako ta szyja, która kręci głową. I wszyscy zadowoleni. Mąż na szczęście nie zawodzi, toteż coraz mniej zawracam sobie głowę sprawowaniem władzy. Serdeczności ślę, Jagódko :)
    Piękne słowa o oszukiwaniu natury przez nieudaczników, np. polityków…..

    • Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 08:48

      Anusiu – jestem pełna podziwu dla Ciebie.
      I dla Twojej dyplomacji.
      :-)

  5. ~Marek
    15 stycznia 2018 o 08:08

    Chciałem tylko napisać że wcale nie jestem egoistą!
    :-) :-) :-)

    • Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 08:48

      Mam nadzieję, że nie napiszesz, że to Twoje dziewczyny są egoistkami…
      :-) :-) :-)

  6. maskakropka2
    15 stycznia 2018 o 09:46

    U ludzi chyba najlepiej sprawdza się model, w którym mężczyzna jest głową rodziny, a kobieta szyją, która tą głową kręci. Tylko że mało jest kobiet z takimi zdolnościami do dyplomacji.
    Dobrego tygodnia!

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 11:03

      Wiele natomiast jest kobiet które spełniają właściwie wszystkie role.
      Pozdrawiam Halinko.

  7. 15 stycznia 2018 o 10:33

    W porównywaniu nas do świata zwierząt byłabym bardzo ostrożna. Tak, jesteśmy częścią natury. I prawda, że podpatrując ją możemy wiele się nauczyć, choć nie zawsze przez naśladownictwo, ale także przez formowanie zachowań przeciwnych. Wiele gatunków zwierząt pozbywa się na przykład swego ułomnego potomstwa. Bo musi. My nie.
    Co do osobnika alfa, czy to męskiego, czy żeńskiego: płeć nie gra tu żadnej roli; istota rzeczy tkwi w tym, żeby będąc głównodowodzącym widzieć nie tylko przywileje, ale przede wszystkim obowiązki.

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 11:02

      Myślę, że w tym przypadku odniesienie do świata zwierząt nie jest takie złe.
      Bo to przecież w świecie zwierząt samiec alfa ma same przywileje…

      • 15 stycznia 2018 o 17:55

        Mieszkają :) obok mnie sikorki. Obserwuję, jak samiec opiekuje się samiczką. Często sobie myślę, że ona to ma się fajnie :)

        • ~Stokrotka
          15 stycznia 2018 o 18:36

          Ale może jej koleżanka – też sikorka ma w domu piekło????
          :-))

  8. 15 stycznia 2018 o 12:23

    I znowu mi uświadomiłaś, jakie miałam szczęście, że trafiłam na właściwego człowieka…

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:37

      Ja też Asiu – ja też miałam to szczęście…

  9. 15 stycznia 2018 o 12:42

    Analogie są, bo przecież my też jesteśmy zwierzętami, mimo kultury, socjalizacji i takich podobnych wymysłów czasem górę biorą pradawne instynkty. Stąd pewnie te próby bycia samcem alfa, nawet jak nie ma się do końca warunków do tego. Ciekawy wpis, przyczynek do rozmyślań. :)

    :) No to elegancko w kwestii WOŚP.

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:37

      Cieszę się – bo chyba podoba Ci się mój wpis…
      :-)

  10. 15 stycznia 2018 o 14:30

    No tak, kobiety są wielozadaniowe i nie mają z tym jakoś problemu, nawet jak jest ciężko.
    Dziś często zacierają się grancie kto w związku tak naprawdę jest głową rodziny, choć aspiracje panów do tego jakby większe, nawet jeśli ku temu nie ma przesłanek…

    Zdjęcie pawia przypomniało mi, że sama posiadam w swej kolekcji zdjęć ( jeszcze nie publikowanych) dwóch samców pawich ;)

    Serdeczności :)

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:39

      Mówi się, że kobiety są silniejsze z natury.
      Ale w ten sposób tłumaczy się mężczyzn.
      Pozdrawiam serdecznie

  11. 15 stycznia 2018 o 15:33

    Jeszcze niedawno, kiedy rozpoczynałem moje autorskie recitale, to przestawiałem się jako wysoki postawny brunet o niebieskich oczach…
    W rzeczywistości jestem, na szczęście, szczupłym blond kurduplem i absolutnie w niczym to mi nie przeszkadza. Z czasem okazało się, że bardzo przychylnie były do mnie nastawione postawne panie, obficie przez naturę wyposażone!
    Nie ma tego złego, by na jeszcze gorsze niezło!
    Na koniec stary short joke z przymrużeniem pawiego oczka:
    „Dwa pawie leżały w rowie, a jeden był bardzo smutny, bo go rzuciła dziewczyna!”…
    ściskam i niezmiennie zapraszam

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:40

      Klaterku Najmilszy!
      Toż wiesz przecież że i tak Cię lubię nad życie!!!!

      Pewnie, że wpadnę…:-)

  12. ~cz
    15 stycznia 2018 o 16:54

    Stokrotko, nie wiem, czy zauważyłaś, że pisząc o facetach używasz często ostrożnościowych „podobno, przeważnie, na przykład” :))), to przez przypadek? A może otoczona pięcioma(?), musisz się jednak z nimi liczyć i się nie narażać ostatecznie:))))
    Powiem tak, masz rację, chociaż męskie ego wyraża się nie tylko w mięśniach i kod-dresie, to nie takie groźne, może rozczulać w połączeniu z życiową bezradnością. Gorzej, gdy prawdziwe zero próbuje siłowo udowodnić wątpliwą „męskość”
    Temat ciekawy i życiowy:)))

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:42

      Czesiu – bo ja tych swoich wszystkich kocham nad życie!
      I nie chcę im sprawiać przykrości.
      :-)

  13. 15 stycznia 2018 o 17:55

    Uroda przeminie, ważne, żeby mieć to coś.
    Myślę, że natury nie da się oszukać, kiedyś to i tak wyjdzie.
    Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:42

      To prawda Tereso.
      :-)

  14. 15 stycznia 2018 o 18:34

    Typowy wpis typowej kobiety, opisującej rzeczywistość na zasadzie „bo mnie się tak wydaje”. Przepraszam Cię Stokrotko, ale sztampa tak wszechpotężna, że aż strach. Tyle jest rodzai (wolę to od „rodzajów”) mężczyzn, jak i kobiet. Jakiekolwiek generalizowanie jest niemożliwe, bo można spotkać wszystkie rodzaje mężczyzn, jak i wszystkie rodzaje kobiet, od myszek po lwice.
    Nawet w swojej bardzo szeroko rozumianej rodzinie mam przegląd chłopów, począwszy od mężczyzny z sześciorgiem dzieci z czterema kobietami (2 żony + 2 młode kochanki), po samotnego 40-latka bojącego się kobiet.

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 18:44

      Torlinie – jesteś pierwszym mężczyzną, który twierdzi, że jestem typową kobietą.
      Nawet młodszy wnuk wie, że tak nie jest.
      A swoją drogą – dobrze, że się nie znamy osobiście. :-)
      Pozdrawiam

  15. ~Malgorzata
    15 stycznia 2018 o 19:01

    Feminizm, równouprawnienie, podzial obowiazkow – piękne hasla, ale przez wieki kobiety spelnialy się w swojej roli osiagajac pelnie osobowości i potrafily dyplomacja, sposobami rzadzic mimo oficjalnego patriarchatu. Decyduje jednostka – znam kilka osob , które osiagnely wiele w pracy, ale i w niej , i w ogole były jednak ograniczone i nieciekawe. Wmowiono nam, ze tylko pracując i prowadzac dom +wychowując dzieci możemy się spelnic, a ja TERAZ zaluje, ze zostawiałam dziecko w domu „pilnując” przez telefon zamiast być w domu. Każdy medal ma dwie strony.

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 19:04

      Pewnie, że tak Małgosiu.
      Bo my kobiety – co byśmy nie robiły i jak byśmy nie żyły …. to bardzo często mamy potem wyrzuty sumienia…. że mogłyśmy żyć inaczej.
      Przytulam Cię serdecznie.

  16. 15 stycznia 2018 o 19:27

    Każdy przedstawiciel życia na Ziemi ma swoje niepowtarzalne cechy danego gatunku.
    Dziękuje za miłe odwiedziny w moim ‚nowym’ – ha,ha,ha….blogu.
    Dwa razy próbowałam używać szablonu aktywnego i tak samo się skończyło, czyli jego aktywność przestała działać.
    Wróciłam do prościutkiego szablonu i już nie będę eksperymentowała.
    A Ty gdzie się ulokujesz po zmianach?
    Pozdrawiam :-)

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 21:19

      Jeszcze nie wiem.
      Ale zanim mnie skasują to dam znać.
      :-)

  17. 15 stycznia 2018 o 20:58

    Najlepszy, najsilniejszy (czytaj: najlepiej przystosowany) samiec gromi w walkach i odpędza gorszych konkurentów, po czym zostaje baszą swego małego haremu, w którym używa do woli. Jego i tylko jego geny zostaną przekazane następnemu pokoleniu. Jest to jednak rozumowanie skrajnie seksistowskie, bo w takim ujęciu liczą się tylko samce. Walczą wszak tylko one, zaś samice biernie czekają, oddając się pasywnie zwycięzcy. Czyżby tylko męskie geny miały być starannie wyselekcjonowane, stając się niejako nośnikiem i gwarantem ewolucji? Bo przecież selekcja genów samic nie ma miejsca – wszystkie, jak leci, zostają matkami, więc nie ma mowy o doborze najlepszych genów samic. Drogą takiego rozumowania dochodzimy do nieoczekiwanej konstatacji, że ewolucja dokonuje się tylko i wyłącznie dzięki organizmom męskim, żeńskim pozostawiając rolę niezbędnego, ale tylko inkubatora, który tyle ma wspólnego ze zmianą gatunków, ile piekarnik z rodzajem upieczonego ciasta.
    [Cytat z mojego bloga, 11.04.2005]
    Pozdrawiam

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 21:20

      To wszystko ściema Vulpianie.
      Ja w każdym razie samobójstwa z tego powodu nie popełnię.
      Pozdrawiam

      • 15 stycznia 2018 o 21:38

        No i całe szczęście, bo ewolucja to tylko hipoteza i szkoda by było Twego istnienia. Gdyby jednak ta idea miała być brana poważnie, to samki nie mają w niej nic do powiedzenia. Ot, jakieś męskie szowinistyczne świnie ją propagują.
        Pozdrawiam

        • Stokrotka
          15 stycznia 2018 o 21:40

          Nie inaczej.
          :-)

  18. 15 stycznia 2018 o 21:11

    „Najbardziej jest to widoczne u ptaków”. Niby tak, ale niekoniecznie. W przypadku drapoli, czyli ptaków drapieżnych, to zwykle samice są okazalsze! U żubrów krowa stoi na czatach, ale o tym, gdzie pójdzie stado decyduje byk, który podczas wspomnianych czatów leży sobie wygodnie w rzepaku! To tyle gwoli obrony samczej nacji, gdyż co by nie napisać paw, to paw!

    • ~Stokrotka
      15 stycznia 2018 o 21:21

      Pawie to rzeczywiście są PAWIAMI…
      :-)))

  19. 16 stycznia 2018 o 04:15

    Przedni tekst, w którym na samym początku pojawia się pytanie: „Który mężczyzna nie chciałby być najpiękniejszy, najzdrowszy i najbogatszy?”
    Chcesz to wierz, nie chcesz, uwierz :-) , ale po skonsumowaniu tego pytania, natychmiast odpowiedziałem na nie: – smoothoperator. :-)
    I… przedzierając się przez gąszcz słów Twego tekstu, dochodzę do wniosku, że …nie jestem samcem, bo ani w pawie piórka się nie stroję, ani nie podejmuję wszelkich innych wysiłków, aby upiększyć się i zaimponować, natury nie oszukuję, o moim stosunku do polityki i polityków wiesz sama nie od dzisiaj, nie strugam mięśni (ewentualnie, jeżeli już, to udało mi się powiększyć mięsień brzucha – od świąt, nie uwierzysz, przybyło smoothoperatorowi 7 kilogramów), a pomimo wzrostu konsumpcji, jaki nastąpił w związku ze świętami, wcale nie rzucałem się na żer jako pierwszy, chwytając najsmakowitsze kęsy.
    Ale ja to jestem już i bylem taką kaczką dziwaczką, co to najlepiej umie stawać okoniem statystykom; nie pasuję do żadnego rozsądnego modelu męskich postaci; także do żeńskich (ubliżyłbym swym wyglądem urodzie pań).
    A jaki z tego wniosek? Upraszam, nie traktować mnie poważnie, no, powiedzmy, nazbyt poważnie :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 06:46

      To ja już nie napiszę jak za Tobą przepadam, żeby się plotki nie rozniosły…
      :-)

  20. 16 stycznia 2018 o 10:56

    Znowu nadają na facetów…

    • ~Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 17:10

      To Stokrotka tak nadaje….
      :-)

  21. 16 stycznia 2018 o 13:29

    Dla mnie samiec alfa (w pozytywnym rozumieniu tego słowa) to mężczyzna o przede wszystkim pięknym, uczciwym, inspirującym mnie umyśle. Oczywiście, dobrze jak jest trochę piękniejszy o diabła :) ale powierzchowność jest u mnie dopiero na drugim miejscu. Pięknie to opisałas Stokrotko,
    pozdrawiam, A

    • ~Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 17:10

      Dziękuję, że zajrzałas Agnieszko.
      :-)

  22. 16 stycznia 2018 o 16:53

    Samiec alfa kojarzy mi się z nadętym gogusiem prosto z solarium… nie wiem skąd to porównanie mi się wzięło;)
    Jest jeszcze jeden rodzaj mężczyzn, chyba najgorszy ze wszystkich…ten strzelający fochy. O matko!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    • ~Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 17:11

      Samiec alfa nie jedno ma imię…
      :-)

  23. ~Stan
    16 stycznia 2018 o 17:55

    Werset 34 sury 4 Koranu powiada: „Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, ze Bóg dał wyższość jednym nad drugimi. Nasi purpuraci katoliccy (wyłącznie płci męskiej) twierdzą to samo, dlatego tak mocno potępiają emancypację kobiet. Sam Mahomet był chodzącą dobrocią, którą okazywał zwłaszcza kobietom i dzieciom. Do kobiet odnosił się z szacunkiem, uznając ich wielką rolę nie tylko w rodzinie, ale i w społeczeństwie. Mawiał, że najlepszymi rzeczami na świecie są kobiety, perfumy i modlitwa. Ja też tak uważam, ale skreślam słowo rzeczami i opuszczam perfumy i modlitwę. I wcale mi to nie przeszkadza, że moja żona jest szyją, która kręci głową rodziny. I zgadzam się Stokrotko z tym wszystkim co napisałaś.

    • Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 20:00

      Do głowy by mi nie przyszło że można Mahometa /zmienionego wprawdzie/ w sprawiach kobiet cytować.
      Dziękuję Ci serdecznie za komentarz.
      :-)

  24. ~anabell
    16 stycznia 2018 o 18:03

    Jakoś ostatnio mnie samce mało interesują, a te alfa zwłaszcza. Gdy byłam jeszcze w domu zawsze słyszałam : „pamiętaj, bardzo przystojnym mężem będziesz się musiała dzielić z innymi”; „mężczyzna ma być przede wszystkim inteligentny”; „prawdziwy mężczyzna
    dobrze wie, że głową kręci szyja”. Nie wiem jak to się stało,że jednak wyszłam za mąż. Ale na pewno te wszystkie babcine mądrości sprawiły, że faceci po dziś dzień nie mają ze mną łatwo, a kilku kolegów mego męża nazwało mnie siekierą.
    Mnie, taką chodzącą łagodność;)))))

    • Stokrotka
      16 stycznia 2018 o 20:01

      Znam Cię osobiście i mogę potwierdzić, że jesteś chodzącą łagodnością!!!!
      :-)

  25. ~Lena Sadowska
    17 stycznia 2018 o 05:14

    Witaj, Stokrotko.

    Lubię obserwować, gdy ludzkie samce alfa stają w szranki. To przednia rozrywka. A jeszcze zabawniej bywa, gdy wśród nich pojawia się samiec alfa płci żeńskiej:)

    Pozdrawiam:)

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 05:17

      I często ten samiec płci żeńskiej wygrywa. I z jednej strony to jest fajne, a z drugiej bardzo smutne.
      Serdeczności Leno.
      :-)

  26. 17 stycznia 2018 o 06:34

    Wielokrotnie tu zaglądałem, ale ubiegli mnie „Vulpian” i „smoothoperator” z którymi całkowicie się zgadzam. Od siebie dodam tylko, że ewolucje genetyczne decydujące o tym, kto jest samcem alfa, jeżeli są zauważalne, to najwcześniej na przestrzeni kilkudziesięciu tysięcy lat. To wtedy będzie można przekonać się, czy mężczyzna opiekujący się niemowlęciem, karmiący je z butelki i „kangurujący” na spacerze zacznie zachodzić w ciążę, a kobieta zacznie latać z dzidą w poszukiwaniu pokarmu. Tylko, czy o to chodzi?

    • Stokrotka
      17 stycznia 2018 o 06:38

      Chodzi o to, że są kobiety które „latają z dzidą w poszukiwaniu pokarmu” a poza tym są kobietami. Inaczej mówiąc robią wszystko. Są też męzczyżni, którzy nie robią zupełnie niczego oprócz oglądania telewizji.
      Na szczęście nie dotyczy to ani mnie ani moich komentatorów.
      :-)

  27. ~Joanna
    18 stycznia 2018 o 01:18

    Jak ja lubię Twoje prowokacje! Tyle można się dowiedzieć o komentujących… Najważniejsze, że każdy z nas jest inny i może być Alfą i Omegą, albo tylko samcem alfa, czasami nawet może być nikim.
    Paw jest tak piękny, że może pozwolić sobie na maleńki rozumek, zupełnie inaczej niż najpiękniejsza kobieta, bo ona potrzebuje rozumu, przebiegłości i do tego siły znoszenia wszelkich ataków.

    • ~Stokrotka
      18 stycznia 2018 o 05:43

      Zgadzam się całkowicie z tym co napisałas.
      Także z tym, że można być nikim i …..:-)))
      Także z tym, że piękne kobiety nie mają łatwo.
      I dlatego nigdy nie chciałam być piękną.
      :-)

  28. ~L.B.
    20 stycznia 2018 o 21:40

    Omijam samców alfa w gatunku ludzkim z daleka, jeśli mogę. Okropne typy. U ludzi to odwrotnie też z tym, że to kobiety są te bardziej kolorowe ;D.Makijaż i te sprawy. Fajnie się czytało ten tekst.

    • ~Stokrotka
      21 stycznia 2018 o 04:00

      To fajnie, że Ci się podobało.
      :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *