Drodzy Moi…

20171216_111947_resized

Pod choinką znalazłam też taki prezent. Otrzymałam go od wydawnictwa, które wydaje moje książki. Ale zawdzięczam go wielu blogowym przyjaciołom, kórzy mi tego prezentu życzyli. A więc bardzo, bardzo serdecznie tym osobom dziękuję.

Bo mogę powiedzieć, że to dzięki Wam mam już trzy kubki:

20171226_092258_resized

Wczoraj około 11-tej wysłałam 10 pierwszych książek do 9 osób. Osoby te poinformowałam dodatkowo mailem. Proszę aby mi napisały gdy przesyłkę otrzymają. Liczę też na parę słów ostrej krytyki po zakończonej lekturze  :oops: :roll:

Do każdej ksiązki dołączyłam zakładkę i długopis.

skanowanie0018

A gdy byłam na poczcie to spotkałam tam sąsiada, który przyszedł odebrać jakąś poleconą przesyłkę. To był ten sam sąsiad, który mnie kiedyś dręczył w windzie pytaniami ile zarobiłam na pierwszej książce. Pisałam o tym kiedyś.

Tym razem sąsiad widząc, że wysyłam duże białe koperty…. zajarzył…. co tam w środku może być. I zapytał prosto z mostu:

- A podatek pani płaci za sprzedaż książek?

- Płacę – odpowiedziałam spokojnie – na Kajmanach.

Bardzo żałuję, że nie mogłam sfotografować jego miny. :lol:

  56 comments for “Drodzy Moi…

  1. ~Ela
    28 grudnia 2017 o 06:25

    Domyślam się że to dla mnie dwie książki.

    A sąsiada to już dawno powinnaś zastrzelić Stokrotko.

    :-)
    Pędzę do pracy.

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:16

      Ale nie mam odpowiedniej strzelby!!!
      :-)

  2. ~Ela
    28 grudnia 2017 o 06:27

    Teraz dopiero zajrzałam na pocztę. Dziękuję, potwierdzę.
    A kubki prześliczne. Najpiękniejszy ten najnowszy :-)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:17

      Bo okładka trzeciej książki jest najładniejsza.
      :-)

  3. 28 grudnia 2017 o 07:25

    Co za upierdliwy sąsiad! Nie znoszę takich ludzi i dobrze mu odpowiedziałaś :)
    Serdeczności.

    • 28 grudnia 2017 o 07:26

      A kubki – bardzo ładne :)

      • ~Stokrotka
        28 grudnia 2017 o 19:17

        Zgadzam się.
        :-)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:17

      Odważna byłam – prawda?
      :-)

  4. ~An-Ula
    28 grudnia 2017 o 07:37

    Ja czekam cierpliwie, oczyściłam już teren z innych książek, aby oddać się lekturze Twojej..Kubeczki śliczne, i jaka pamiątka :)) Wszędzie znajdą się tacy wścibscy ludzie, machnąć ręką na nich. Buziaki ślę, Jagódko :)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:18

      Kochana jesteś Anusiu – wiesz?
      :-)

  5. 28 grudnia 2017 o 08:16

    Mogłaś jeszcze dodać, że jesteś pod opieką mafii sycylijskiej ;-)
    Pieniądze wyślę po nowym roku, bo mamy problemy z siecią, aż strach logować się do banku, internet jest z kablówki, a operator zmienia przesyły!

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:18

      Spoko, poczekam, bez denerwacji :-))

  6. 28 grudnia 2017 o 08:17

    „Zazdraszczam” i życzę dalszych sukcesów na niwie wydawniczej.
    A sąsiada oszczędź, dzięki takim wiemy, że jesteśmy w Polsce. ;) :-D

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:19

      Udał się chłopak…
      :-)

  7. ~Marek
    28 grudnia 2017 o 08:28

    Twoja odpowiedż jest potwierdzeniem że inteligencja zawsze zwycięża.
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:20

      To ja jestem mało inteligentna, bo nie wiem co”autor miał na myśli..”
      :-) :-) :-)

  8. 28 grudnia 2017 o 10:21

    :DD
    chciałabym zobaczyć tę minę :)
    Piękna kolekcja, i jak to kolekcja powinna być powiększona :))
    Emilkę dostałam- dziękuję! Za chwilę będę poza domem do soboty i dostępem do komputera, ale jak tylko będę miała książkę w ręku to potwierdzę :)
    Serdeczności!

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:22

      Spokojnie Kasiu.
      Poczekam.
      :-)

  9. 28 grudnia 2017 o 10:33

    Uwielbiam ludzi z pasją, jak TY. Pewnie Cię nigdy nie poznam, ale zawsze będziesz dla mnie ważna, Stokrotko.

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:23

      I z Ciebie też kochana dziewczyna.
      :-)

  10. 28 grudnia 2017 o 12:58

    Weź przestań, ten sąsiad po prostu zazdrości. A takim zazdrośnikom różne rzeczy przychodzą do głowy, łącznie z nasłaniem urzędu skarbowego…
    Prześliczne kubki!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:24

      No może nikogo na mnie nie naśle :-)))

  11. ~Stan
    28 grudnia 2017 o 13:05

    Usłyszałem w uszach dźwięk organów z kościoła w Kazimierzu i zrobiło mi się lekko na sercu na widok sympatycznych trzech kubków. Pomyślałem, ile kosztowało to trosk i niepokojów, ile godzin pracy twórczej i ile wszystkich innych zabiegów, by te symboliczne kubki mogły teraz cieszyć autorkę trzech książek, ale także Czytelników. Gdyby wielki książę Luksemburga wiedział komu pomaga powstać z ziemi po upadku, zapewne nie poprzestałby na udzieleniu tylko tej pomocy. No i fajnie jest – są już trzy kubki, ale do zwyczajowego kompletu brakuje jeszcze trzech. Te następne polecą jak z płatka i nie trzeba będzie się zasłaniać sugestią, ze to tylko kolejne „zwariowanie”. To nie tylko życzenie noworoczne – to dyspozycja suwerena w imieniu wszystkich innych. Do trzech razy sztuka – kolejnych !

    • ~Lidia
      28 grudnia 2017 o 16:47

      Przyszło mi teraz do głowy, że może księciu z Luksemburga wysłać egzemplarz z przetłumaczonym choć jednym opowiadaniem – właśnie o nim? ;) Jeśli jeszcze rzeczony żyje – nie sprawdzałam, szczerze mówiąc :D
      Kubeczki fajne :))

      • ~Stokrotka
        28 grudnia 2017 o 19:45

        Książę Jan jeszcze żyje, ale u władzy jest jego starszy syn Henryk.

        Problem w tym, że ja nikomu – ale to nikomu żadnego z tych kubków nie dam. Bo one są tylko MOJE.
        :-)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:44

      Widzę, że przeczytałeś tekst o moim pobycie w Luksemburgu….
      Dziękuję za serdeczny jak zwykle komentarz.
      Pozdrawiam pięknie.
      :-)

  12. 28 grudnia 2017 o 16:03

    Serdeczne gratulacje, Stokrotko. Zawsze mnie cieszy, gdy ludzie spełniają swoje marzenia.

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:41

      Do tego potrzebna jest bardzo silna wola.
      :-)

  13. ~Malgorzata
    28 grudnia 2017 o 16:22

    To nie zazdrość , to obrzydliwa zawisc. Kubki sliczne, ale najladniejszy ostatni!Stokrotko, wbrew mej woli dostala nowy telefon – czy emeryci musza nadazac?!

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:40

      Ale o co chodzi z tym telefonem Małgosiu?
      :-)

      • ~Malgorzata
        29 grudnia 2017 o 13:51

        Po prostu musze zmienić przyzwyczajenia – nie naciskac, a dotykać opuszkami palcow + rozliczne inne funkcje. Na razie czytam instrukcje. Serdecznie pozdrawiam .

        • Stokrotka
          29 grudnia 2017 o 17:56

          No to masz co robićMałgosiu.
          Ale telefon na dotyk jest dużo lepszy.
          :-)

  14. 28 grudnia 2017 o 16:39

    Wyobrażam sobie minę sąsiada:D

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:39

      :-)

  15. 28 grudnia 2017 o 17:30

    Kubki sliczne i takie … ważne :-)
    Oczywiście dam znać gdy przyjdzie przesyłka, (a podatek zapłaciłaś ;-)).
    Całusy

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:38

      Po zakończeniu roku zapłacę…
      :-)

  16. ~cz
    28 grudnia 2017 o 18:35

    czekam w kolejce:))
    Bez tego sąsiada, na pewno byś się zdemoralizowała:))

    • ~Joanna
      28 grudnia 2017 o 18:57

      Głupi zazdrości mądremu, bo co mu pozostaje? Kolekcjonuj te piękne kubki w jeszcze większej ilości. Gratulacje!

      • ~Stokrotka
        28 grudnia 2017 o 19:35

        Dziękuję Joasiu.
        :-)

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:35

      W głowie by mi się przewróciło :-)))

  17. maskakropka2
    28 grudnia 2017 o 18:51

    Chyba zostanę fanką Twojego sąsiada! Szkoda, że nie mogłaś uwiecznić jego miny!
    Serdeczności!

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:34

      Równy z niego gość – mówię Ci.
      :-)

  18. 28 grudnia 2017 o 18:56

    :) Kubki są zawsze w cenie. Przynajmniej u mnie, mam całą szafkę już zajętą, a ciągle mi mało. Przynajmniej czasami.

    I tak można ciekawskich sprowadzić na właściwą drogę myślenia i działania z ludźmi. :)

    Obowiązek o ile nie chce się być jak piłka. :D

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:33

      Te kubki mają dla mnie wyjątkową wartość, bo są na nich okładki moich książek.
      :-)

  19. ~Kasia
    28 grudnia 2017 o 18:59

    Pani Stokrotko dziękuję za informację o wysyłce.
    Jak tylko przesyłka dojdzie to naraz potwierdzę.
    Kubki piękne.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • ~Stokrotka
      28 grudnia 2017 o 19:30

      Dziękuję Kasiu.
      :-)

  20. ~gordyjka
    29 grudnia 2017 o 09:37

    Czujny Sąsiad to „skarb” !!
    Zauważ, że już nie pytał czy „zarobiłaś” !! On to przyjął za aksjomat i też chce mieć z tego pożytek !! ;o)
    Półeczka już przygotowana…Okulary wyczyszczone…Ostrzę krytykę…Czekam…;o)

    • Stokrotka
      29 grudnia 2017 o 17:57

      Wiem, że już dostałaś… więc umieram ze strachu.:-)

  21. 29 grudnia 2017 o 15:26

    Ja o podatek nie zapytam, ale… wysłałaś swoje książki do bibliotek, które mają tzw. egzemplarz obowiązkowy zagwarantowany ustawowo?

    strona Biblioteki Narodowej
    http://www.bn.org.pl/zbiory/egzemplarz-obowiazkowy

    spis bibliotek i adresów:
    http://www.bn.org.pl/zbiory/egzemplarz-obowiazkowy/liczba-egzemplarzy-obowiazkowych/

    Wysyłka zgodnie z ustawą jest darmowa – nic nie płacisz.

    • Stokrotka
      29 grudnia 2017 o 17:53

      Wpadł do spamu – dopiero teraz go wydobyłam.
      Te egzemplarze to wysłało wydawnictwo.
      :-)

  22. 29 grudnia 2017 o 15:34

    Dlaczego nie ma mojego komentarza?

    • Stokrotka
      29 grudnia 2017 o 17:54

      Już jest.
      :-)

      • 29 grudnia 2017 o 18:01

        To ja stary rok w spamie kończę?! Nadaję się tylko na złom ;-)

        • Stokrotka
          29 grudnia 2017 o 18:03

          No coś Ty!!!!?
          Ty debeściak jesteś NAJWSPANIALSZY!!!!!
          A właściwie to DEBEŚCIARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  23. ~Iwona
    29 grudnia 2017 o 21:53

    Świetna riposta. Należało mu się!

    • ~Stokrotka
      30 grudnia 2017 o 04:24

      A ja się wtedy uspokoiłam :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *