Warszawskie adresy Marszałka

skanowanie0023

Trudno powiedzieć kiedy Marszałek po raz pierwszy zobaczył Warszawę. Wiadomo natomiast, że Warszawa nadała mu honorowe obywatelstwo 12 listopada 1918 roku.

Gdy w 1874 roku spłonął dwór w Zułowie na Wileńszczyźnie – co stało się utratą kraju lat dziecinnych miał siedem lat. Gimnazjum ukończył w Wilnie, tam też zaczął studia medyczne… przerwane wywózką na Syberię.
Po powrocie ze zsyłki często bywał w Warszawie – działał w PPS i redagował „Robotnika”. Stało się to podłożem osadzenia go w warszawskiej cytadeli. W pierwszej połowie lutego 1892 roku uczestniczył w II zjeździe PPS, który odbył się przy ulicy Niecałej 12.
Czas dzielił między podróże – od Kowna przez Warszawę, Zurych i Londyn aż po Tokio.
Gdy w latach 1905-1906 odwiedzał Warszawę, mieszkał zwykle u Romana Kazimierza Fronka, członka PPS w jego kawalerce na czwartym piętrze przy ulicy Ceglanej. Spali w jednym łóżku – drugiego nie było. Wieczorami grywali w warcaby.
Pomieszkiwał też przy ul. Wróblej 11, u Michała Sokolnickiego. Właściciel mieszkania tak zapamiętał Marszałka: „Był – jak zawsze w swoich podróżach konspiracyjnych – ścisły, spokojny i nadzwyczaj ostrożny”.
Od połowy sierpnia 1915 roku Marszałek związał się bliżej ze stolicą. W tym czasie powstała warszawska Legia w ramach Legionów Polskich. W latach 1929-1932 zbudowano przy Łazienkowskiej 3 Stadion Wojska Polskiego … czyli właśnie Stadion Legii.
W roku 1915 Marszałek kwaterował w Warszawie w Hotelu Francuskim przy ówczesnym Placu Zielonym 5 /obecnie jest to Plac Dąbrowskiego/. Gmach został zniszczony w Powstaniu Warszawskim.
W grudniu 1916 r, owacyjnie witano Marszałka na Dworcu Wiedeńskim. Od przełomu 1916 i 1917 mieszkał na trzecim piętrze secesyjnej kamienicy Wędrowskich przy Służewskiej 5. Stołował się wówczas w pensjonacie pani Jaksy Kwiatkowskiej w budynku biurowym przy Sienkiewicza 3. Stamtąd został wywieziony do Magdeburga w dn. 22 lipca 1917 roku. Przed aresztowaniem był częstym bywalcem pałacu Kronenberga przy Placu Małachowskiego, gdzie m.inn przewodniczył Komisji Wojskowej Tymczasowej Rady Stanu. Urzędował w biurze tej komisji przy ul. Mazowieckiej 11.
Rankiem 10 listopada 1918 roku na Dworzec Wiedeński wjechał pociąg berliński. Wracał nim Marszałek z Magdeburga. Powitany został przez tłum warszawiaków i regenta Zdzisława Lubomirskiego i zawieziony na rozmowy polityczne do istniejącej do dziś willi przy ul. Frascati 18 . Następnie udał się do pensjonatu przy Moniuszki 2a.
Po południu odwiedził na ul, Mińskiej 25 swoją drugą żonę Aleksandrę Szczerbińską i urodzoną w międzyczasie córkę Wandę. Wieczorem udał się do pałacu arcybiskupów warszawskich przy ul. Miodowej 17-19 na posiedzenie Rady Regencyjnej. Tu powierzono mu misję formowaniu rządu i przekazano władzę nad wojskiem. Tego samego dnia o godz. 20.00 na III piętrze kamienicy przy Szpitalnej 1 spotkał się z przedstawicielami ugrupowań lewicowych.
Gdy 11 listopada 1918 roku w Europie ucichły działa Marszałek udał się do Pałacu Namiestnikowskiego /dziś Pałac Prezydencki/, którego dotychczasowy lokator, niemiecki gubernator Hans von Besler zbiegł z Warszawy. Tam przedstawiciele Tymczasowego Rządu Republiki Polskiej w Lublinie oraz Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie złożyli władzę w jego ręce.
Od 29 listopada 1918 Marszałek mieszkał w Belwederze. Jeszcze tylko na krótko zatrzymał się na Mokotowskiej 50, gdzie podpisał dekret o prawach wyborczych kobiet.
W Belwederze podejmował decyzje, opracowywał plan Bitwy Warszawskiej 1920 roku. Miał tam ulubiony pokój – narożny, w prawym skrzydle pałacu, od strony wschodniej na pierwszym piętrze, z pięknym widokiem na Łazienki.  Belweder był także od 1921 roku przystanią rodziny Marszałka.
Po zamachu na pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej – nieufny wobec zawieranych koalicji rządowych Marszałek wraz z rodziną w czerwcu 1923 przeprowadził się do Sulejówka.
Odwiedzał jednak często Warszawę jako szef Sztabu Generalnego i w tym czasie okazjonalnie korzystał ze służbówki w lewym skrzydle Pałacu Saskiego. W grudniu 1918 na Placu Saskim przyjął pierwszą przysięgę żołnierzy odrodzonej Rzeczypospolitej, a potem oglądał rewie wojskowe.
Wynagrodzenie otrzymywane za prace w sztabie przekazywał na rzecz Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie.
Na czas zimy 1922-1923 wynajął mieszkanie przy ul, Koszykowej 70 i tam spotykał się z żoną i córkami.
Marszałek nad życie kochał Wilno. Ale polubił także Warszawę. Był inicjatorem powstania Centralnego Instytutu Wychowania Fizycznego na Bielanach, czyli obecnej Akademii Wychowania Fizycznego,

Gdy córki podrosły często chodził z nimi na lody do Hotelu „Bristol”  na Krakowskim Przedmieściu. Wymykał się wtedy ochronie mówiąc, że:  w Polsce żyje i sam własnej d… upilnować potrafi…

Wcześniej – w lipcu 1923 ogłosił oficjalnie w „Bristolu” odejście z armii i wycofanie się z życia politycznego.

Po zbrojnym zamachu w dniach 12-15 maja 1926 Marszałek jako generalny inspektor sił zbrojnych pomieszkiwał i urzędował w Alejach Ujazdowskich 5 w budynku biurowym GISZ. Nocował także w gmachu Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Ostatni warszawski adres Marszałka to przez dwa dni Belweder a następnie Pole Mokotowskie. Tu odbyła się pożegnalna defilada po pracowitym życiu Marszałka zakończonym w niedzielę 12 maja 1935 roku. Po defiladzie, której towarzyszyły klucze samolotów myśliwskich w zwartym szyku a także czeskie bombowce – trumna z Marszałkiem została przeniesiona na platformę kolejową stojącą na specjalnie zbudowanym torze. Marszałek został przewieziony do Krakowa na miejsce ostatniego spoczynku – na Wawel.

——————————————————————————————————–
Tekst ten powstał na podstawie artykułu Elżbiety Ciborskiej znajdującego się na stronach 29-32 numeru 5 /2288/ miesięcznika „Stolica” z maja 2016 roku.

  60 comments for “Warszawskie adresy Marszałka

  1. ~Livia
    11 listopada 2017 o 07:36

    Witaj mi Stokrotko!
    Jak zawsze ciekawy i pięknie napisany post.
    Byłam na Rossie,a Wawel….setki razy odwiedzany ,jako że mieszkam w Krakowie od zawsze.
    Królowie,poeci ,bohaterowie ….i zacytuję Szekspira ..Rest is of silence.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:26

      Witam serdecznie mieszkankę podwawelskiego grodu. :-)
      I zapraszam na stałe.
      :-)

  2. ~Marek
    11 listopada 2017 o 08:04

    No i co ja mam napisać? No co???
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:26

      No NIC!!!!
      :-) :-) :-)

  3. ~Ela
    11 listopada 2017 o 08:29

    Na początku myślałam, że to któryś z Twoich wnuków namalował tę kartkę.
    A tekst – no przecież wiadomo, że na wysokim poziomie.
    Jak to u Stokrotki.
    Słonecznego i spokojnego weekendu Stokrotko.
    Tam w stolicy znowu coś się szykuje chyba.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:27

      Dziękuję Elu.
      Na wszelki wypadek nie wychodziłam dziś z domu.
      Dopiero wieczorem idę ze Szczerbatymi do teatru.
      :-)

      • 11 listopada 2017 o 21:33

        Przecież było spokojnie i pięknie. A tekst jak zwykle u Ciebie niezmiernie ciekawy.
        Pozdrowienia z Podkarpacia Stokrotko

        • ~Stokrotka
          12 listopada 2017 o 04:34

          Ale w ubiegłych latach nie było pięknie.
          Parę lat temu ktoś wrzucił tego dnia petardę na stację metra Centrum.
          Masz pojęcie jaka tam wtedy była panika?
          Dziękuję za wizytę.

  4. 11 listopada 2017 o 09:00

    Piękny tekst o marszałku Piłsudskim.
    Pozdrawiam:)*

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:27

      Miło mi że Ci się podobał.
      :-)

  5. 11 listopada 2017 o 09:33

    Ależ dawka wiedzy i ciekawostek! Miałam kolegę, rozkochanego w marszałku, i on tez sypeł datami i adresami tak wprost z rękawa – podziwiałamm pamięc u niego, a teraz podziwiam zaangażowanie u Ciebie:)

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:28

      Ja tylko ściągnęłam z bardzo dobrego tekstu!!!
      :-) :-)

  6. 11 listopada 2017 o 11:54

    Bardzo ciekawy tekst, jak zawsze zresztą :)
    Znowu się dużo dowiedziałam, tym razem o marszałku Piłsudskim.
    Dziękuję :)

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:29

      Dziękuję że to wszystko przeczytałaś.
      :-)

  7. 11 listopada 2017 o 12:01

    Bardzo ciekawe i na czasie. Dziękuję.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:30

      A ja dziękuję za wizytę.
      :-)

  8. ~Jantoni
    11 listopada 2017 o 12:07

    Warszawska AWF jest jego imienia.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:31

      JanToni – pamiętam że jesteś absolwentem tej uczelni.
      :-)

      • ~Jantoni
        11 listopada 2017 o 16:21

        Ja też oczywiście!

        • Stokrotka
          11 listopada 2017 o 20:08

          Jasne.
          :-)

  9. 11 listopada 2017 o 12:25

    No i pięknie świętujesz, a my wraz z Tobą :-)
    A u mnie grad i śnieg z deszczem i słońce…

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:31

      U mnie też był deszcz ze śniegiem a teraz znowu słońce.
      :-)

  10. ~Malgorzata
    11 listopada 2017 o 13:22

    Ciekawy i piękny udział w obchodach, dziekuje.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:32

      Małgosiu – dziękuję serdecznie za odwiedziny.
      :-)

  11. ~ulach
    11 listopada 2017 o 14:46

    Kilka lat temu, z okazji Święta Niepodległości, przed Pałacem Prezydenckim stał odrestaurowany Cadillac Piłsudskiego. Podobno silnik jest „na chodzie” i samochód może jeździć. Tylko Marszałka już nie przewiezie.

    • ~Stokrotka
      11 listopada 2017 o 14:49

      Ten sam Cadillac stał w gablocie przy Belwederze – a dokładnie przy wejściu do Łazienek, które jest po lewej stronie Belwederu. Ale parę dni temu tam go nie było.
      Dziękuję i pozdrawiam.

  12. maskakropka2
    11 listopada 2017 o 17:53

    Dziękuję za kolejną porcję wiedzy. Nigdy nie lubiłam historii, ale gdybyś Ty pisała podręczniki, to pewnie by mnie ten przedmiot pasjonował.
    Serdeczności! :)))

    • Stokrotka
      11 listopada 2017 o 20:11

      Halinko – z historią to mnie łączy tylko osobisty małzonek, który jest historykiem.
      Ale on pojęcia nie ma co ja wypisuję.
      Tylko czasami mówię mu żeby przeczytał jakiś tekst który zahacza o historię. Ale tylko wtedy gdy jest już opublikowany.
      Buźka.

  13. 11 listopada 2017 o 18:57

    Wiem, że Łodzi nie darzysz zbytnim sentymentem, ale chciałbym się pochwalić, że Piłsudski bywał także w Łodzi, często mieszkał w redakcji „Robotnika”, gdzie został zresztą aresztowany:
    http://muzhp.pl/pl/e/159/aresztowanie-jozefa-pilsudskiego-w-lodzi
    Na tej samej ulicy (Wschodnia) mieszkała moja rodzina …
    http://legionypolskie.blogspot.com/2013/08/jak-to-na-wojence-adnie.html

    • Stokrotka
      11 listopada 2017 o 20:07

      A skąd to podejrzenie że Łodzi nie darzę sentymentem?
      Czyżbyś nie pamiętał tego tekstu?:
      http://prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl/2016/11/15/hollylodz-czyli-stolica-polskiego-filmu/
      Albo może zajrzyj na półkę małżonki i przeczytaj w książce „Nadal wariuję” tekst pt: „Ławeczki na Piotrkowskiej”.
      Gdyby mi Łódź była całkiem obojętna to nie pisałabym o niej takich tekstów.

      A jeśli chodzi o Marszałka to wiadomo, że podróżował dużo i często. A ja pisałam tylko o jego adresach w Warszawie,
      Bardzo Ci dziękuję za te linki i pozdrawiam.

      • 11 listopada 2017 o 22:22

        Zulów to nie tylko Warszawa …
        Przecież ja żartowałem ;)

        • ~Stokrotka
          12 listopada 2017 o 04:36

          To dobrze że żartowałeś.
          Bo ja nie lubię się kłócić.
          I też często żartuję.
          :-)

  14. 11 listopada 2017 o 20:26

    Dziękuję za wspaniałą lekcję historii!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    • Stokrotka
      11 listopada 2017 o 20:28

      Cieszę się że Ci się spodobało.
      :-)

  15. 11 listopada 2017 o 22:35

    Regularnie podwyższasz mi wskaźnik erudycji. Pozdrawiam.

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 04:42

      To chyba nie jest możliwe w przypadku takiej erudytki jak Ty.
      Ale bardzo Ci dziękuję.
      :-)

  16. 12 listopada 2017 o 00:40

    Gdyby historia była tak pisana ,za czasów mojej młodości.To miałabym 5-tkę ☺Dobrze ,że o Nim przypomniałaś::)Pozdrawiam

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 04:42

      Jeśli Ci się spodobało to sprawiłaś mi wielką radość.
      :-)

  17. ~Lena Sadowska
    12 listopada 2017 o 02:20

    Witaj, Stokrotko.

    Uśmiechnęłam się, gdy w Dniu Niepodległości przeczytałam notkę o Marszałku.
    Był kontrowersyjną postacią o niespożytej energii i nosiło go po świecie. Takich adresów można znaleźć wiele także poza Warszawą:)
    Nawet po śmierci jego ciało odbyło długą podróż z pałacu belwederskiego do Krypty św. Leonarda na Wawelu.
    Jego serce też nie od razu zaznało spokoju. Po roku przeniesiono je z wileńskiego kościoła św. Teresy do grobu matki na Rossie. Na płycie wyryto dwuwiersz z „Wacława” i fragment z „Beniowskiego”, a pomiędzy nimi znamienny napis:

    „Ty wiesz, że dumni nieszczęściem nie mogą
    Za innych śladem iść tą samą drogą.”

    Matka i Serce Syna.

    „Kto mogąc wybrać, wybrał zamiast domu
    Gniazdo na skałach orła, niechaj umie
    Spać, gdy źrenice czerwone od gromu
    I słychać jęk szatanów w sosen szumie.
    Tak żyłem.”

    Mam nadzieję, że udało mi się nie popsuć Ci jakiejś kolejnej notki:) Napisałam o tym, ponieważ – jak dotąd – wiersze jako komentarz były najbezpieczniejsze:)

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 04:44

      Leno Najmilsza!
      Skąd to podejrzenie o popsuciu mojej notki?
      Przecież Twoje komentarze są zawsze wspaniałe i stanowią wartościowe uzupełnienie moich tekstów.
      Serdecznie Ci dziękuję.
      :-)

  18. 12 listopada 2017 o 07:27

    Niby człowiek wie, że Piłsudski to nie tylko Sulejówek, ale nie zawsze o tym pamięta.
    Nawiasem mówiąc dworek w Sulejówku całkiem ładnie odremontowano.

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 07:28

      To muszę się kiedyś wybrać do Sulejówka.
      :-)

  19. 12 listopada 2017 o 07:52

    I tak z przyjemnością, jak zawsze, podążałam z Tobą śladami Naczelnika, pod kolejne jego adresy.
    Pozdrawiam serdecznie, Jagódko i skoro tu jestem to na jutrzejsze Urodziny przesyłam serdeczne życzenia : zdrowia, nieustającej pasji , z której i my czerpiemy, miłości Twoich Facetów, radości i pogody ducha :) Wszystkiego najlepszego :))

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 07:53

      Anusiu – najserdeczniej Ci dziękuję Kochanie :-)

  20. 12 listopada 2017 o 08:19

    Tego co nie wiedziałam o Piłsudskim to u Ciebie się dowiedziałam. A tak w zasadzie, to mało o nim wiedziałam :) Dzięki.
    Serdeczności.

  21. Stokrotka
    12 listopada 2017 o 08:21

    JaGo – dziękuję i bardzo proszę.
    :-)

  22. ~Joanna Rodowicz
    12 listopada 2017 o 09:58

    Tyle ciekawych informacji! Dziękuję Ci – mój Przewodniku!

    • Stokrotka
      12 listopada 2017 o 09:59

      Znaczy się nie zanudziłam Cię???
      :-)

  23. 12 listopada 2017 o 11:07

    tak się zastanawiam nad swoimi adresami… zgodnie z regułami zabawy – warszawskimi… jest jedna fajna ciekawostka: jest nią ulica, przy której mieszkałem w trzech różnych miejscach w różnych odstępach czasowych…
    pozdrawiać jzns :)…

    • Stokrotka
      12 listopada 2017 o 11:08

      I to już jest COŚ.
      :-)

  24. 12 listopada 2017 o 11:35

    Jeżeli kogoś interesuje wiedza o Marszałku, może sobie ją poszerzyć. Wiele jest na jego temat publikacji. Ukłony Stokrotko.

    • Stokrotka
      12 listopada 2017 o 11:39

      Wszystkiego dobrego Paczuszko.
      :-)

  25. ~L.B.
    12 listopada 2017 o 18:23

    ,,w Polsce żyje i sam własnej d… upilnować potrafi…” – to znaczy, że nie gwiazdorzył ;D. Dziękuję za tak wiele ciekawych informacji. ;)

    • ~Stokrotka
      12 listopada 2017 o 20:05

      Bardzo proszę.
      :-)

  26. ~Stan
    13 listopada 2017 o 17:31

    Pokazałaś ścisłe związki Marszałka Józefa Piłsudskiego z Warszawą i jego rozdarcie uczuciowe z powodu tęsknoty za Wilnem i stronami rodzinnymi. Oczywiście, by o nim opowiedzieć więcej, trzeba by napisać pękatą książkę. To prawdziwa niespokojna dusza, postać niezwykle barwna, przebogata w doniosłe wydarzenia, ale i tragiczna. Mam tu na uwadze szczególnie ostatnie lata jego życia, kiedy musiał podejmować decyzje fundamentalne dla Polski, będąc jednocześnie w stanie poważnej choroby, która doprowadziła go do grobu.
    Dobrze, że mamy takich ludzi jak Ty, którzy potrafią to docenić i pokłonić się jedynemu z nielicznych autorytetów jakie nie zostały do reszt zdeptane przez polskich barbarzyńców.

    • ~Stokrotka
      13 listopada 2017 o 20:46

      Chyba mnie przeceniasz Stan.
      Ale bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa.
      :-)

  27. 13 listopada 2017 o 19:15

    Bardzo interesujący post i ciekawa historia.
    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      13 listopada 2017 o 20:46

      Sama prawda Łucjo.
      :-)

  28. 14 listopada 2017 o 10:51

    A nie mógł tak po prostu pomieszkać sobie w PKiN, albo na Centralnym? Byłoby mi łatwiej, gdyż nie znam Warszawy i nie umiem sobie wyświetlić tych wszystkich lokalizacji:))

    • ~Stokrotka
      14 listopada 2017 o 16:34

      :-) :-) :-)
      Marszałek słynął z niewyparzonego języka …. więc wyobrażasz sobie jakby zwymyślał adiutanta że mu kwatery w PKiN albo na Centralnym nie załatwił???
      Super komentarz Wojtku.
      :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *