Czas pamięci i miłości

Gdańsk_(DerHexer)_2010-07-12_003 Nasz kraj miał szczęście być domem dla wielu kultur, religii i narodów. Przeżywał jednak wiele zawirowań historii, podczas których negowano naszą bogatą przeszłość. Po latach zapomnienia nadchodzi powoli czas pamięci. Przejawem tego powrotu jest Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy. Założono go w 2002 roku. Na porośniętych barwinkiem i kwitnących na wiosnę kwaterach ułożono ułomki płyt nagrobnych z różnych cmentarzy. Obok siebie leżą płyty z imionami polskimi, żydowskimi, niemieckimi… W pobliżu stoją kamienne kolumny w kształcie pni symbolizujące umierające drzewa. Wchodzących witają następujące słowa umieszczone na cokole w kształcie grobu:„Setkom tysięcy co imion nie mają na grobie, a tylko Bóg jedyny wie, jak kto się zowie…”

Cmentarz ten znajduje się obok Kościoła pw. Bożego Ciała przy ul. 3 Maja w Gdańsku.

———————————————————————————————————–

Psycholog i psychoterapeutka Ewa Woydyłło, której mąż Wiktor Osiatyński zmarł niedawno pod długiej chorobie na pytanie czy: „Tracąc najbliższą osobę tracimy wszystko?”odpowiedziała tak:

- „…tak nie jest. Nie tracimy na przykład miłości. To jest największa wartość, którą możemy ocalić, niezależnie od śmierci”.

Po takich pięknych słowach trzeba zamilknąć.

  58 comments for “Czas pamięci i miłości

  1. ~alik
    1 listopada 2017 o 05:58

    — „gdy miłość płacze, wiara pociesza”…. i tak trwamy dzień za dniem, aż do końca..

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 06:00

      To prawda Kochanie…

  2. 1 listopada 2017 o 07:56

    To prawda, miłość nie umiera. Wspomnienie Bliskich i kochanych ciągle powoduje ciepło w sercu, ciągle ściska gardło, ciągle rodzi tęsknotę.
    Pozdrawiam Jagódko :)

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 07:59

      Ciągle tęsknimy Anusiu… a tęskni się przecież zawsze za kimś kogo się kocha…

  3. 1 listopada 2017 o 08:17

    Zgadzam się z panią Ewą, mamy przecież w pamięci te wszystkie piękne chwile i odczuwamy wdzięczność, że dane nam było kogoś poznać lub spędzić razem pół życia…tak przynajmniej powinno sie czuć, ale każdy czuje inaczej.
    Nie słyszałam o takim cmentarzu, ale pomysł podoba mi się. U nas powstało miejsce ku pamięci Żydów mieszkających w Inowrocławiu, a macewy poniewierały sie po różnych cmentarzach.

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 08:19

      A ja mieszkam niedaleko Cmentarza Żydowskiego. Od paru lat jest pięknie ogrodzony i uporządkowany, ale jak się wprowadziłam do tej dzielnicy, to połamane macewy plątały się po tutejszym parku.

  4. maskakropka2
    1 listopada 2017 o 08:50

    No to pomilczmy…

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 08:51

      …….

  5. 1 listopada 2017 o 09:06

    Ludzie umierają, ale to tylko ciało umiera… Nasze dusze tęsknią do dusz naszych bliskich, którzy odeszli – tam kiedyś się z nimi spotkamy

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 09:07

      Pewnie że tak Mario…

  6. ~Ela
    1 listopada 2017 o 09:12

    Też nie słyszałam o tym cmentarzu.
    A Pani Ewa pięknie napisała.

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 09:13

      Pięknie Elu…

  7. 1 listopada 2017 o 10:14

    Nie słyszałam o tym cmentarzu, ale bardzo dobrze, że powstał.
    Pani Ewa ma rację, ale nie potrafię nic piękniej napisać, więc pozostaje milczenie…

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 10:16

      Bardzo Ci dziękuję.

  8. ~Morgana
    1 listopada 2017 o 11:01

    Refleksyjny, wzruszający post.
    To prawda, że pamięć o tych, którzy odeszli na zawsze pozostaje w naszych sercach!
    Pozdrawiam

    • Stokrotka
      1 listopada 2017 o 11:02

      Dziękuję Morgano.

  9. ~Jantoni
    1 listopada 2017 o 11:58

    Jeszcze
    jestem

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:10

      Bardzo mnie to cieszy.

  10. ~Malgorzata
    1 listopada 2017 o 12:46

    To prawda – zyjemy w pamięci bliskich i przyjaciol. A idea gdanskiego cmentarza szlachetna, tak długo lekko traktowaliśmy roznorodna przeszlosc, a wszystkim należy się pamięć i szacunek.

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:11

      To prawda Małgosiu.

  11. ~Stan
    1 listopada 2017 o 14:09

    A ja znalazłem w tym co napisałaś gdańskim Cmentarzu Nieistniejących i w komentarzach Twoich Czytelników rzecz podnoszącą na duchu. To że istnieją cmentarze, że nie gaśnie na nich pamięć o tych co umarli, to że są tak wspaniali ludzie, którzy wskrzeszają tę pamięć i piszą tak szczerze o miłości, tęsknocie, szacunku – to pozwala wciąż wierzyć w człowieka, ufać że dobro jest większe od zła.
    Przepraszam za ten być może pompatyczny komentarz, ale w dniu 1 listopada chyba jednak właściwy. Życzę pogody ducha Tobie Stokrotko i Twoim Czytelnikom.

    • 1 listopada 2017 o 14:58

      Życzmy sobie zatem aby nam dobra nie zabrakło, bo tam gdzie go zabraknie wkrótce pojawi się zło, ale i to nic to…..jeśli się pojawi to życzmy sobie wszyscy nawzajem abyśmy mieli w sobie tyle siły i odwagi, aby to zło dobrem zwyciężać.

      • ~Stokrotka
        1 listopada 2017 o 21:14

        Życzmy więc sobie tego co napisałeś…

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:13

      Serdecznie Ci dziękuję za ten wzruszający komentarz.

  12. 1 listopada 2017 o 14:50

    O cmentarzu zapomnianych książek to pisał Carlos Ruiz Zafon, ale o cmentarzu cmentarzy nie wiedziałem. Ludzie są jednak jak książki. Przeczytane( czyt. zapoznane) tkwią w naszej pamięci czy nawet tego chcemy czy nie. Są takie książki( czyt. ludzie”) które tkwią w naszych sercach głęboko, do których się wciąż wraca, a jeśli ich stronice są na proch starte od ciągłego wertowania, to kupujemy sobie nowy egzemplarz, bo ciało jest nieważne. Liczy się treść, która to ciało zawiera.

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:17

      Witam Cię serdecznie Kapitanie po długiej u mnie nieobecności.
      I pięknie Ci dziękuję za ten wspaniały komentarz.

  13. 1 listopada 2017 o 15:30

    Podoba mi się stosunek Polaków do cmentarzy i najbliższych zmarłych. Jednak trzeba o nich pamiętać przez cały rok, a nie tylko w ten jeden, bardzo smutny dzień.
    Pozdrawiam.

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:17

      Całkowicie się z Tobą zgadzam Anno.

  14. 1 listopada 2017 o 18:14

    I tego właśnie się trzymajmy!

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:18

      No pewnie że tak.

  15. 1 listopada 2017 o 19:14

    Dzisiaj czytałam o tym Cmentarzu.
    Dla mnie 1 i 2 listopada to dni tęsknoty i wspomnień.
    Pozdrawiam:).

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:18

      Dla mnie też Łucjo.

  16. 1 listopada 2017 o 20:16

    Takie miejsca jak ten cmentarz są moim zdaniem bardzo warte uwagi, są czymś ważnym, bo wskazują nam na problem, że nie wszyscy zmarli mają swoje groby, swoje miejsce wiecznego spoczynku.

    Dla mnie ten czas to przede wszystkim zaduma ale i swoiste przypominanie sobie różnych sytuacji związanych z osobami, których nie ma z nami już.

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      1 listopada 2017 o 21:18

      Pięknie i mądrze napisałeś.

  17. ~Joanna
    1 listopada 2017 o 23:27

    Piękna idea Cmentarza Cmentarzy….piękne słowa pani Ewy Woydyłło.
    Zawsze Stare Powązki zaskakują mnie czymś niezwykłym, dzisiaj np dostrzegłam jak bardzo różnią się ludzie odwiedzający ten cmentarz od rzeki ludzi na ulicach miasta. Różnią się kulturą.

    • ~Stokrotka
      2 listopada 2017 o 05:14

      Joasiu – pewnie się wczoraj w jakiejś alejce minęłyśmy.
      Przytulam Cię serdecznie.

  18. 2 listopada 2017 o 07:35

    Zaintrygowałaś mnie. Ciekawa jestem skąd, z jakich cmentarzy zebrano tam ułamki nagrobne. Czy są opisane, że ten to stąd, tamten stamtąd. Bardzo ciekawe, ale czy to nie przypomina bardziej muzeum? No i czy ktoś dba, żeby to nie zarastało, jak dzieje się z zapomnianymi grobami na cmentarzach. Musiałabym zobaczyć, może kiedyś tam będę.

  19. ~Marek
    2 listopada 2017 o 08:18

    Pięknie Stokrotko.
    :-) :-) :-)

    • Stokrotka
      2 listopada 2017 o 08:20

      Dziękuję.

  20. 2 listopada 2017 o 09:35

    Piękne miejsce…

    • Stokrotka
      2 listopada 2017 o 09:36

      To prawda.

  21. ~Iwona Zmyslona
    2 listopada 2017 o 09:43

    Pod tak pięknym tekstem komentarz jest zbyteczny.

    • Stokrotka
      2 listopada 2017 o 09:44

      Dziękuję.

  22. 2 listopada 2017 o 15:27

    Tak się składa,że często tam bywam

    • ~Stokrotka
      2 listopada 2017 o 16:11

      To dobrze znasz to miejsce.
      Dziękuję że do mnie zajrzałas.

  23. 2 listopada 2017 o 18:53

    Mój pradziadek zmarł w 1922 r.. Nie znali go nawet moi rodzice, ale dzięki rodzinnym przekazom wszyscy znamy jego perypetie i sukcesy życiowe. Podobnie jest z innymi członkami rodziny. To prawda, człowiek umiera, ale pamięć o nim pozostaje.
    W. Osiatyński przeprowadził piękny wywiad ze … swoją żoną. Można odsłuchać to tutaj:
    http://audycje.tokfm.pl/podcast/Gosciem-jest-dr-Ewa-Woydyllo-Osiatynska-Rozmowa-o-szczesciu-o-tym-ze-mozna-byc-szczesliwym-samotnikiem/32088

    • ~Stokrotka
      2 listopada 2017 o 18:58

      Bardzo Ci dziękuję.
      Posłucham sobie do snu…

  24. 2 listopada 2017 o 19:56

    Dziękuję, choć tak naprawdę napisałem to co czuję, a czy to jest podszyte mądrością jakąś to już pewno każdy indywidualnie oceni.

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      2 listopada 2017 o 20:00

      :-)

  25. ~ariadna
    2 listopada 2017 o 20:05

    Piękna idea stworzenia takiego miejsca….

    • ~Stokrotka
      2 listopada 2017 o 21:41

      Stworzone takie miejsce…

  26. ~Lena Sadowska
    3 listopada 2017 o 00:43

    Witaj, Stokrotko.

    Piękne, mądre słowa, do których komentarz jest właściwie zbędny.

    Cmentarz Nieistniejących Cmentarzy…
    Przypomniałam sobie Legendę o Welonie Kapryśnej Królewny…

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      3 listopada 2017 o 04:21

      Dziękuję Leno.
      To ja muszę poszukać ten legendy.

  27. ~L.B.
    7 listopada 2017 o 19:37

    Nie wiedziałam, że takie miejsce istnieje. Niesamowite…

    • Stokrotka
      7 listopada 2017 o 19:38

      Istnieje…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *