Sanitariuszki „morowe panny”…

Najpierw obejrzyjcie i wysłuchajcie. Bo to jest piękne.

Morowymi pannami” nazywali powstańcy warszawscy dziewczyny i kobiety biorące udział w 63 Krwawych Dniach. Teraz powiedzielibyśmy na te dziewczyny, że były po prostu „fajne” albo „super.”

A Krystyna Krahelska – ta której twarz ma Warszawska Syrenka stojąca tuż nad Wisłą tak pisała o walczących kobietach w „Wierszu o nas i o chłopcach”:

My musimy być mocne i jasne.

Nam nie wolno płakać i nie wierzyć.

Byłoby ciężej i było daleko.

Naszym chłopcom – naszym żołnierzom”

Krystyna Krahelska była łączniczką-sanitariuszką w okolicach Nowogródka a następnie na ziemi lubelskiej. W Powstaniu Warszawskim uczestniczyła tylko parę godzin. Została bowiem ranna już 1 sierpnia opatrując rannego kolegę w czasie nieudanego ataku dywizjonu „Jeleń” na Dom Prasy przy ul. Marszałkowskiej. Została przeniesiona do Powstańczego szpitala i tam operowana zmarła.

Dziewczyny Powstania Warszawskiego to przede wszystkim sanitariuszki i łączniczki. Ale także żołnierki, które walczyły z bronią w ręku na barykadach. Rzucały granaty, podkładały ładunki wybuchowe. W ramach Biura Informacji i Propagandy pracowały w drukarniach powielając ulotki dotyczące walki powstańców, obsługiwały radiostacje, występowały na organizowanych na tyłach walk koncertach i przedstawieniach teatralnych, w przemyśle wojennym, kwatermistrzostwie oraz w różnego rodzaju pionach organizacyjnych. Kobiety prowadziły także około czterdziestu gospód żołnierskich, zapewniających akowcom wyżywienie, reperację mundurów żołnierskich a nawet dostęp do książek, muzyki i gier planszowych. Często nieprzytomnie zakochane szły do walki razem ze swoimi chłopcami i razem z nimi ginęły.

Uczestnicy zrywu wspominali je jako „enklawę ciepła i normalności’ w trudnych warunkach.

Trudno powiedzieć ile było kobiet w Powstaniu Warszawskim. Źródła mówią o 11 tysiącach, z czego 5 tysięcy wykonywało zadania związane ze służbą zdrowia. Wynikałoby z tego, że stanowiły one 22 % osób biorących udział w walce z hitlerowcami.

U stóp Kopca Powstania Warszawskiego na Czerniakowie jest ulica im. Wojskowej Służby Kobiet. To jedyny taki ślad i cześć złożony Kobietom Powstania Warszawskiego -Żołnierkom, Sanitariuszkom, Łączniczkom, Żonom, Matkom, Córkom, Zakochanym Dziewczynom…..

————————————————————————————————————–

Tak się składa, że o Powstaniu Warszawskim pisze się zawsze w dniu jego wybuchu. I wspomina się o Godzinie W, czyli godzinie 17-tej.

Rzadko kiedy pisze się o upadku i kapitulacji Powstania, chociaż wszyscy wiedzą jak tragicznie się skończyło.

Pozwolę więc sobie zacytować Władysława Bartoszewskiego z jego książki „Dni walczącej stolicy” Kronika Powstania Warszawskiego:

Poniedziałek, 2 października 1944. Powstania dzień sześćdziesiąty trzeci.

Płk. Iranek-Osmecki opowiada: /…/ Na wstępie wręczyliśmy pismo gen. „Bora” Komorowskiego w języku polskim i niemieckim upoważniające nas do przeprowadzenia pertraktacji i podpisania umowy o złożeniu broni przez oddziały AK walczące w Warszawie.”

———————————————————————————————–

A potem w Warszawie nastąpił ciąg dalszy piekła.

Obejrzyjcie proszę kilka zdjęć, które skopiowałam z nr 8/89/ miesięcznika Skarpa Warszawska z sierpnia 2016 roku. i z w/w książki.

skanowanie0001skanowanie0002skanowanie0003skanowanie0004

  60 comments for “Sanitariuszki „morowe panny”…

  1. ~Ela
    2 października 2017 o 06:31

    Rzeczywiście mówi się głównie o wybuchu powstania.
    Ale będę dziś uważnie słuchać radia i telewizji.
    Pozdrawiam Stokrotko

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:35

      A ja byłam cały dzień poza domem i nie wiem czy coś mówili.
      :-)

      • ~Ela
        3 października 2017 o 06:29

        Stokrotko – wczoraj wspominali o 18tej w Panoramie.

        • ~Stokrotka
          3 października 2017 o 06:33

          Dziękuję.

  2. 2 października 2017 o 07:23

    Piękne, młode dziewczęta, młodzi chłopcy są symbolem tych krwawych dat.Waleczny duch, wielkie poświęcenie, kogo teraz na to stać ?
    Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :)

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:36

      Jestem pełna uznania dla nich Anusiu.
      :-)

  3. 2 października 2017 o 07:29

    Z soboty na niedziele obejrzeliśmy film Miasto 44, a ja w zasadzie do połowy, bo zbyt dużo emocji w nim było. Pisałam kiedyś o pani Basi, łączniczce z Powstania, którą mam zaszczyt znać i kiedyś dała sie namówić na wspomnienia, ale robi to rzadko, bo potem spać nie moze…
    To były prawdziwe bohaterki!

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:36

      To prawda Asiu.
      :-)

  4. 2 października 2017 o 08:11

    I tak wspomnieniowo i wzruszająco kończysz obchody rocznicy Powstania Warszawskiego w tym roku? Dokładnie tydzień temu słuchałam piosenek między innymi powstańczych w wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. Ależ się wzruszyłam do łez.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:36

      Wyobrażam sobie.
      :-)

  5. 2 października 2017 o 08:12

    Powstanie upadło, dzisiaj ta rocznica. Smutna i tragiczna……..

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:37

      Przerażająca rocznica Tereso.

  6. 2 października 2017 o 08:27

    Szkoda, że tak mało pisze się i mówi o końcu powstania i o tym, co potem. Młodym się wydaje, że to była świetna przygoda. A nie była. Wojna to straszna rzecz, ale u nas te straszność się ukrywa. Rozmawiałam kiedyś z pewnym rozradowanym tata, który zaprowadził dziecko do Muzeum Powstania, a tam weszli do kanałów, by dziecko dowiedziało się jak człowiek czuł w kanałach. Dziecko było zachwycone. Ciekawa jestem, czy byłoby zachwycone prawdziwym kanałem pełnym m.in. fekaliów, szczurów, a od którego momentu i zwłok ludzkich.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:38

      Też szłam w Muzeum tym kanałem i uważam że jest bez sensu. W tym czasie powinien być w tym kanale puszczany film „Kanał” Andrzeja Wajdy.

  7. ~Marek
    2 października 2017 o 08:30

    Zawsze wiesz co, kiedy i jak napisać.
    Nasze uznanie.
    :-) :-) :-)

    • ~Colombo
      2 października 2017 o 17:42

      Panie Marku, Pan to wie, ja wnioskuję czytając od dawną naszą Szanowną blogerkę: Rodzina autorki to patrioci. Ponadto dzisiaj 2 października, zresztą o tym nam Pani Stokrotka przypomina. Nie może więc być inaczej. Myślę sobie tylko, gdyby była taka potrzeba, jak to wszystko wyglądałoby dzisiaj? Serdecznie wszystkich pozdrawiam. :) :)

      • Stokrotka
        2 października 2017 o 20:39

        Po raz drugi ojtamojtam jeśli chodzi o autorkę bloga.
        :-)

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:39

      Ojtamojtam…
      :-)

  8. 2 października 2017 o 08:45

    Był czas, gdy czytałam wszystko, co tylko udało mi się znaleźć, na temat Powstania. Próbowałam zrozumieć jego konieczność, brak tej konieczności. Poczuć, co przeżywali uczestnicy Powstania i tzw. ludność cywilna. Te poszukiwania okazały się tak bolesne, że dziś już o tym nie czytam, nie oglądam, nie myślę. Choć ciągle Ci chłopcy, i te dziewczęta do mnie wracają.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:40

      To byli wyjątkowi Powstańcy Ewo.

  9. ~krzysztof
    2 października 2017 o 08:45

    W mojej rodzinie najbliższej było troje powstańców w tym jedna kobieta. Ona wraz z przyszłym meżem w kanala , którym sie przeprawiali dostali odłamkami granatu, jaki został wrzycony do kanału przez Niemców. Cała trójka powstańców juz nie żyje , a za życia nie chcieli wiele opowiadać o tym okresie.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:41

      Pamiętam że mi kiedyś już pisałeś, że ta kobieta to była Twoja mama.

  10. 2 października 2017 o 10:59

    Zawsze lubiłam piosenki powstańcze. Są takie radosne, entuzjastyczne. Tacy chyba byli ci młodzi ludzie. Aż zapomina się o tragizmie ich walki.
    Swoją drogą dlaczego „morowe panny” są fajne, a „morowe powietrze” wręcz przeciwnie?

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:42

      Wszyscy byli młodzi i wszyscy byli czyimiś dziećmi.

  11. ~Jantoni
    2 października 2017 o 12:47

    Dzięki za wspomnienia.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:42

      Bardzo proszę.

  12. 2 października 2017 o 15:10

    Jesteś skarbnicą wiedzy dla mnie :-)

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:43

      Dagmaro, ja po prostu mam dużo dobrych i wartościowych książek które czytam.

  13. 2 października 2017 o 16:53

    Wiesz, przeszły mnie dreszcze, gdy czytałam, słuchałam i oglądałam. Dziękuję.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:43

      Rozumiem, bo mnie też…

  14. 2 października 2017 o 17:04

    Pewnie to nie przypadek, że piszemy oboje o tym samym, choć w zupełnie innym kontekście. Podobno zginęło około 800 sanitariuszek i pielęgniarek, a do tego 300 łączniczek. O kobietach w cywilu liczby milczą.
    Pozdrawiam.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:44

      Żeby było jasne – ja czczę Powstańców i mieszkańców Warszawy, którzy zginęli w czasie Powstania.

  15. ~Malgorzata
    2 października 2017 o 17:22

    Wazny tekst – a rownie tragiczny był dalszy ciag – o tym tez należy pamietac.M.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:45

      Dlatego napisałam, że nadszedł ciąg dalszy piekła…

  16. ~Stan
    2 października 2017 o 17:52

    Gen. Bór Komorowski miał rację. To było porywanie się z motyką na słońce. Trzeba było złożyć broń i poczekać na Rosjan. Winę ponoszą Ci co dali hasło do walki.Nie uchroniło to nas przed podporządkowaniem się Rosji.
    A powstańcom należy się najwyższa cześć i chwała, także tym którzy zginęli po powstaniu, a mówi się o 200 tysiącach Warszawiaków.No i o zniszczeniu miasta.
    Pięknie napisałaś o „morowych pannach”, sanitariuszkach, a także tych co walczyły z bronią w ręce. To przykłady patriotyzmu, które trzeba pielęgnować. Niestety, nie potrafimy żyć bez wojen.

    • Stokrotka
      2 października 2017 o 20:45

      Dziękuję Ci serdecznie za ten komentarz.

  17. 3 października 2017 o 07:44

    Trudny to był czas,

    • Stokrotka
      3 października 2017 o 07:44

      Tragiczny to był czas Paczuszko.

  18. 3 października 2017 o 09:41

    Ile trzeba mieć siły żeby takie piekło przetrwać?

    • Stokrotka
      3 października 2017 o 09:44

      Masz rację.
      Jeśli jesteś po raz pierwszy, to witam Cię serdecznie na moim blogu i zapraszam na zawsze.

  19. ~Lena Sadowska
    3 października 2017 o 09:51

    Witaj, Stokrotko.

    O Powstaniu pisało wielu, ale pod Twoim tekstem-hołdem postanowiłam umieścić ten:

    Nocą, gdy miasto odpłynie w sen trzeci,
    a niebo czarną przewiąże się chmurą,
    wstań bezszelestnie, jak czynią to dzieci,
    i konchę ucha t a k przyłóż do murów.

    Zaledwie westchniesz, a już cię doleci
    z samego dołu pięter klawiaturą
    w szumach i szmerach skłębionej zamieci
    minionych istnień bolesny głos chóru.(…)

    - Biegłam rankiem po chleb do piekarni
    (a chleba dotąd czekają tam w domu),
    a ja leżę z koszykiem bezradnie,
    tuż za rogiem, nie znana nikomu…

    - Właśnie ręką chwytałem za granat,
    żeby czołgi przywitać nim celnie,
    ziemia była spękana, zorana –
    nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie…

    - Myśmy obie wyniosły na noszach,
    jeszcze kocem okryły mu nogi,
    bo krzyczeli dokoła, że pożar…
    Ja na świstku pisałam: „Mój drogi…”(…)

    Słuchaj tych głosów żałosnych żarliwie,
    nim brzask poranny uciszy je w niebie
    i nowe miasto w napiętej cięciwie
    dni tryumfalnych na nowo pogrzebie.

    Słuchaj tych głosów, bo po to szczęśliwie
    ocalon został w tragicznej potrzebie,
    byś chleb powszedni łamał sprawiedliwiej
    i żył za tamtych i za siebie lepiej.(…)
    (Tadeusz Gajcy, Śpiew Murów)

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 15:32

      No tak – tylko żołnierz Powstania Warszawskiego mógł taki wiersz napisać.
      Dziękuję Ci za wzruszenie Leno.
      Pozdrawiam

  20. 3 października 2017 o 15:11

    Pozdrawiam :)

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 15:32

      Nawzajem Jolu.

  21. 3 października 2017 o 17:21

    Piękny hołd dziewczynom powstańczej stolicy złożyłaś, Stokrotko. A jednak pomimo całego szacunku dla tych kobiet, ich walki, poświęcenia, okazywanej bohaterom warszawskich barykad i kanałów pomocy, niech nigdy więcej powstańczy scenariusz, czy to w Warszawie, czy też w jakimkolwiek innym mieście kraju się w przyszłości nie sprawdzi. Niech historia najnowsza, tak dzisiaj utytłana w polityczne waśnie, jakieś wojenki na górze, na dole, czy poprzecznie prowadzone, jakoweś zaciągi do terytorialnej obrony… niech historia współczesna i dalsza nie napisze ról kolejnym pokoleniom sanitariuszek, łączniczek, radiotelegrafistek…
    I pewnie te wspominane przez Ciebie, Stokrotko, bohaterki walczącej Warszawy, zgodziłyby się ze mną… lecz wtedy, stanęły przed wyborem, inaczej – wyboru nie miały, wypełniając zadanie przypisane aniołom…
    pozdrawiam z Francji

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 20:42

      Cieszę się, bo widzę, że spodobał Ci się mój tekst.
      A te dziewczyny- anioły faktycznie nie miały żadnego wyboru.
      Więc poszły…w bój.

  22. 3 października 2017 o 18:21

    Jedna z moich dalszych krewnych, wtedy studentka II r. medycyny, brała udział w Powstaniu Warszawskim. Pytana o to jednak natychmiast zamykała się w sobie. Nikt nie wiedział nawet jaki miała pseudonim, nigdy nie brała udziału w żadnych uroczystościach (wyjeżdżała wtedy na wieś), ani też nie zgłosiła się jako kombatantka. Wiemy jednak, że walczyła z bronią w ręku, bo potwierdzili to jej towarzysze broni, którzy stawili się na jej pogrzeb. Zmarła w 1968 r., bezpośrednim powodem były ciężkie obrażenia jakie odniosła w Powstaniu …

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 20:47

      A ja miałam lektorat z angielskiego z Anną Zawadzką, która była rodzoną siostrą Tadeusza Zawadzkiego „Zośki” . Ona też walczyła w Powstaniu i opowiadała nam straszne rzeczy…
      Pisałam kiedyś o niej w swoim poprzednim blogu.

  23. 3 października 2017 o 19:26

    Bo „siła” jest kobietą.
    I „odwaga” jest kobietą.
    I „moc”. I „wiara”. I „nadzieja”….

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 20:48

      To wszystko prawda.
      Dziękuję że o tym napisałaś.

  24. 3 października 2017 o 19:39

    Łatwo wydaje się rozkazy przebywając w bezpiecznych miejscach! Te dziewczyny powinny przetrwać wojnę i cieszyć się życiem. Bez sensu.

    • ~Stokrotka
      3 października 2017 o 20:49

      To była straszliwa tragedia. I uważam, że wszyscy żołnierze i żołnierki Powstania za życia już byli święci. A co powiedzieć o prawie 200 tysiącach Warszawiaków którzy wtedy zginęli…?

  25. ~Joanna
    3 października 2017 o 21:54

    Historia rodzinna uczestników Powstania Warszawskiego dla mnie do tej pory się nie skończyła. Ściska mnie wciąż żal i rozpacz, że oddając życie w zamian ..niewiele dostali. Nawet z tą chwałą jest ciężko. Dziękuję Ci Stokrotko za te piękne słowa na temat walczących kobiet. Ostatnimi dniami cały czas myślę o tym jak bardzo wielki wpływ ma nazwisko, którego nie wolno splamić. Serdeczne uściski:))

    • ~Stokrotka
      4 października 2017 o 01:41

      Przytulam Cię serdecznie Joasiu…

  26. 3 października 2017 o 23:29

    Zacna notka, do tego ważna, bo przypominająca ten dzień, gdy skończyło się Powstanie. Zazwyczaj nie wspomina się tej rocznicy, a według mnie trzeba, aby całość stała się jakąś taką klamrą, jest początek to musi być i koniec wydarzeń.

    To będzie już mój trzeci fakultet po administracji i prawie pracy.

    Tak się jakoś złożyło z tą kolacją na mieście. Bardzo miło zresztą.

    Pozdrawiam!

    • ~Stokrotka
      4 października 2017 o 01:42

      Dziękuję Ci za ten komentarz.
      :-)

  27. ~L.B.
    6 października 2017 o 18:51

    I nikt nie powie o nich ,,słaba płeć”. Silne, mądre, odważne, kochające mężczyzn i ojczyznę. Wylewające łzy, ale i przelewające krew lub ocierające ją. Żeby nigdy nas nie spotkało to, co je.

    • ~Stokrotka
      6 października 2017 o 18:52

      Masz rację!
      Wspaniała z Ciebie dziewczyna – wiesz???
      :-)

      • ~L.B.
        6 października 2017 o 20:15

        A dziękuję serdecznie. ;) Pozdrawiam i życzę dobrego wieczoru. ;)

        • ~Stokrotka
          6 października 2017 o 20:21

          :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *