Krecik

 

20170911_170439_resizedKrecika nie będę Wam przedstawiać, bo z pewnością wszyscy doskonale go znacie. Niezależnie od tego ile macie lat. Krecik na zdjęciu jest przytulanką, bo jest pluszowy. O tym, że Krecik czyli Krtek jest przecudny i kochany też wiecie. I że ma kilkoro wspaniałych sprawdzonych przyjaciół i że znają go doskonale w 60 krajach świata. Bo do tylu krajów docierają filmy z Krecikiem no i prześliczne zabaweczki przedstawiające jego a także jeżyka, myszkę, żabkę i zajączka… 20170911_164330_resized W ramach 6-dniowej wycieczki do Czech pt: „Wakacje w Czechach” – na którą to wycieczkę Szczerbate zabrały Babcię Stokrotkę i Dziadka od tej Babci zwiedzaliśmy Muzeum Hracek v Jablonci nad Nisou. W muzeum zostaliśmy wszyscy /zarówno dzieci jak i dorośli/ oprowadzeni nie tylko po salach wystawowych ale także po salach produkcyjnych. Muzeum znajduje się na czterech kondygnacjach w położonej w centrum miasta fabryce. W salach wystawowych wyeksponowano drewniane zabawki z lat 1900-1989. Jest ich wszystkich około 4 tysiące. W jednej z gablot znajdują się mebelki którymi umeblowano szkołę z czasów Franciszka Józefa. Muzeum i fabrykę zwiedzaliśmy w niedzielę, nie mogliśmy więc zobaczyć jak wygląda produkcja zabawek drewnianych…. skanowanie0005 Ale puszczano nami filmy i opowiadano jak  te zabawki powstają. Najbardziej podobało się wszystkim jak przewodniczka opowiadała, że Krecika, który jest głównym i sztandarowym produktem Fabryki produkują robotnicy w domu. To znaczy przychodzą do fabryki, zabierają worki małych drewnianych części i każdy w swoim domu składa i składa te malutkie kreciki. Potem kreciki są przynoszone do fabryki po to aby im tam zainstalować i pomalować na czerwono noski. /Na jednym ze zdjęć pokazane jest malowanie noska Krecikowi/. No bo przecież cechą charakterystyczną Krecika jest CZERWONY NOSEK. skanowanie0006

skanowanie0007 Fabryka Drewnianych Zabawek została założona w 1908 roku a Muzeum istnieje od roku 2013. Założył je właściciel Fabryki Jiri Vavrin. A przy Muzeum jest oczywiście sklepik. Szczerbate podobnie jak i inne dzieci z tej wycieczki wykupiły prawie wszystkie zabawki… I jeszcze w Czechach są takie Jajka-Niespodzianki w których w środku jest Krecik albo jakiś jego przyjaciel. Sama też sobie Krecika kupiłam – a co – nie mogłam???Inne Babcie i Dziadkowie też sobie kupowali… Ale te na dwóch pierwszych zdjęciach to wszystkie pożyczone od Szczerbatych.

Lubicie Krecika i jego przyjaciół?

A pamiętacie jak zaczynają się filmy z Krecikiem?

  62 comments for “Krecik

  1. 14 września 2017 o 06:47

    No to się wydało ! To dzięki TYM młodym dżentelmenom jesteś BABCIUNIU taka „super kumata”. Bajki uczą, kształtują charaktery itp. Ty i DZIADZIUNIU macie to przez całe życie!
    O Pytalsko-Szczerbatych nie wspomnę. Na koniec wszystkich serdecznie pozdrawiam. :) X 4

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 07:14

      Jędrusiu – „kumata” to ja już wcześniej byłam, bo przecież dobranocki z Krecikiem oglądałam z synami. Potem dopiero z wnukami.
      :-)

      • 14 września 2017 o 08:29

        Właśnie napisałem: „macie to przez całe życie”. Babciuniuniu ~Stokroteczko, wszyscy Cię szanują, ja też. Więc w nagrodę Tobie i Dziadzi przesyłam:
        https://youtu.be/Eh7e2LTexGY

        • Stokrotka
          14 września 2017 o 08:32

          Nie zauważyłam Jędrusiu!!!
          Dzięki serdeczne :-)
          Słucham sobie teraz…
          :-)

  2. 14 września 2017 o 07:32

    Och, uwielbiam Krecika. Mam takiego drewnianego jak na drugim zdjęciu i jeszcze magnes na lodówkę. Szkoda, że byłam w Czechach przed powstaniem muzeum :(

    Trafiłam dzisiaj do Pani po raz pierwszy, ten Krecik mnie zwabił :) Ale będę zaglądać, bo blog jest bardzo ciekawy. Anna

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 07:37

      Witam Cię serdecznie na moim blogu i zapraszam na stałe.
      Piszę na wiele tematów.
      A na blogach mówimy sobie „na Ty”.
      Pozdrawiam

  3. 14 września 2017 o 07:39

    Kto nie lubi Krecika? Najbardziej podobał mi sie film Kalhoty z kapsami, taki edukacyjny, gdzie pokazano cały cykl uprawy lnu, od zasiana do uszycia spodni.
    Ja też chcę do takiego muzeum…

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 07:41

      To musisz trochę poczekać aż zostaniesz Babcią, bo duży syneczek już pewnie z Tobą do tego muzeum nie pojedzie :-)))

  4. ~A.
    14 września 2017 o 07:50

    Lubiłam bajkę z Krecikiem w roli głównej:-) I ten jego śmieszny, czeski akcent:-))

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 07:50

      Bo Krecik jest z pochodzenia Czechem :-)))

  5. ~gordyjka
    14 września 2017 o 07:58

    Nie kochać Krecika, to grzech !! ;o)

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 07:59

      To jest najprawdziwsza prawda!!!!
      :-)

  6. ~Marek
    14 września 2017 o 08:05

    Każdy film z Krtkiem zaczyna się od Krecika wykopującego się ze swojego kretowiska.
    Ale ja chciałem zapytać czy same stare chłopy też do tego muzeum przychodzą?
    :-) :-) :-)

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 08:08

      I to jest bardzo dobra odpowiedź.!!!!
      Jak się wybierasz to jednak pożycz sobie jakieś dziecko…albo poczekaj na wnuczkę/wnuka.
      :-) :-) :-)

  7. 14 września 2017 o 09:26

    I jak tu nie kochać Sąsiadów. Muszę znowu pojechać do Pragi. Tak mi się jakoś zatęskniło:)

    • Stokrotka
      14 września 2017 o 09:27

      W ramach tej wycieczki objazdowej po Czechach byliśmy też oczywiście i w Pradze.
      Przepiękne jest to miasto.
      :-)

  8. ~Jantoni
    14 września 2017 o 11:44

    Oj ten pak Krecik,
    zbyt mnie podniecił.

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 19:58

      Bo Krecik jest uroczy…

  9. 14 września 2017 o 11:56

    Super wycieczka, a Krecik cudny. :) .

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 19:59

      Jeszcze będę pisać o wycieczce,
      :-)

  10. 14 września 2017 o 12:32

    Też uwielbiam krecika, ale kto by go nie lubił. Byłam w Czechach za nim powstało to cudowne muzeum.
    Pozdrawiam:)*

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:01

      Ale pewnie inne ciekawe rzeczy w Czechach widziałaś.
      :-)

  11. ~BBM
    14 września 2017 o 14:25

    Kocham Krecika, ale i wiele innych czeskich bajeczek. Zawsze z utęsknieniem czekałam na Żwirka i Muchomorka. Cudne skrzaty! ;))

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:03

      Ta wszystko prawda.
      :-)

  12. 14 września 2017 o 17:13

    Krecik jest słodki. Nie wiem, jak się zaczynał, ale pamiętam jego zdumione jooo :)

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:04

      Każdy filmik zaczynał się od tego, że Krecik wykopywał się ze swojego kopczyka.
      :-)

  13. ~Malgorzata
    14 września 2017 o 18:06

    20 lat temu mój wnuczek mowil do mnie: Babciu, usiadz przy mnie i smiej się razem ze mna -puszczając kasete z Krecikiem. A jeszcze Rumcajs, Muchomorek – lza się w oku kreci.Kolejne pokolenia wzruszają się przy tych serdecznych opowieściach!

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:12

      No właśnie – kolejnym pokoleniom podobają się te dobranocki.
      :-)

  14. ~anabel
    14 września 2017 o 18:35

    Keecik – to je ono!. Starszemu kupiłam kiedyś przytulankę -Krecika i wszystkie dostępne dobranocki z Krecikiem na DVD. Pewnie teraz od niego je zabiorę i będę sobie na dobranoc włączać.
    W rankingu dobranocek w moim odczuciu była to jedna z lepszych dobranocek, a zaraz potem „Bajki z mchu i paproci” oraz „Sąsiedzi”.
    Miłego;)

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:18

      Anabell – „Sąsiedzi” są rewelacyjni…
      :-)

  15. 14 września 2017 o 20:54

    Krecik jest uroczy. Moje dzieci mają kilka dvd z tymi filmami i bardzo je lubią.:)
    Na niektórych kanałach są powtarzane te bajki. „Zaczarowany ołówek”,
    „Reksio”, „Bolek i Lolek”, „Rumcajs” i inne. I dzieciom wcale nie przeszkadza, że ich bohaterowie właściwie nic nie mówią.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 20:56

      Ale Krecik to debeściak jest prawda???
      :-)

  16. maskakropka2
    14 września 2017 o 21:21

    Nie byłam w tym muzeum, ale przy okazji chętnie się wybiorę.
    Wam mogę polecić Jičin i zwiedzanie domu Rumcajsa. Jest tam nawet drewniany rower, na którym jeździł Cypisek;). A rynek w Jičinie wygląda dokładnie tak, jak ten z kreskówki.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      14 września 2017 o 21:38

      Czeskie kreskówki są przecudne…
      :-)

  17. ~Lena Sadowska
    14 września 2017 o 22:58

    Witaj, Stokrotko.

    A to ci niespodzianka:)
    Krtek jest uroczy i przezabawny, a to jego „O je!” – rozczula mnie do łez:)

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      15 września 2017 o 05:38

      To tak samo jak mnie Leno.
      Serdeczności
      :-)

  18. 14 września 2017 o 23:21

    Krecik był miły. Jednak nad niego przedkładałem „O loupežníku Rumcajsovi”, gdzie najbardziej podobał mi się knížepán klnący szpetnie po francusku.
    Pozdrawiam

    • ~Stokrotka
      15 września 2017 o 05:39

      To prawda, że Rumcajs też był fajny.
      :-)

  19. 15 września 2017 o 00:04

    Uroczy wpis

    • ~Stokrotka
      15 września 2017 o 05:40

      Dzięki Krzysiu.
      :-)

  20. 15 września 2017 o 09:01

    Uwielbiałam i nadal lubię Krecika:), fajnie zwiedzić takie miejsce.

    • Stokrotka
      15 września 2017 o 09:02

      Potwierdzam, że bardzo fajnie :-))

  21. 15 września 2017 o 09:45

    Krecik jest cudny, sama go pamiętam i z czasów, gdy synek był malutki też. Cudowną mieliście wycieczkę, o je:)

    • Stokrotka
      15 września 2017 o 09:46

      Będzie jeszcze o wycieczce, ale nie tak od razu.
      :-)

  22. 15 września 2017 o 10:00

    Temu Krecikowi pewnie bym podarował wyżarcie moich cebul z liliami azjatyckimi. Ale ogrodowe kreciki poszczułem jednak jamnikiem pożyczonym od sąsiadki z bloku.
    Lilii nie ma, ale i krecików też … :)

    • Stokrotka
      15 września 2017 o 10:03

      No i na co Ci to było???
      Nie lepiej było się z krecikami zaprzyjaźnić???
      :-)

  23. 15 września 2017 o 12:19

    Uwielbiałam Krecika (wraz z moimi Żuczkami), ale inspirowała mnie bardzo bajeczka o Żwirku i Muchomorku. Pastelowa opowieść o lesie… Ach…

    • Stokrotka
      15 września 2017 o 12:23

      Ale Rumcajs z Cypiskiem i Hanką też byli cudni – prawda???
      :-)

  24. ~roksanna
    15 września 2017 o 12:33

    Bajkę lubiłam :) Moje dzieci miały książkę o Kreciku :)
    fajna taka wycieczka :)
    Pozdrawiam :)

    • Stokrotka
      15 września 2017 o 12:34

      Roksanno – w ramach tej wycieczki były jeszcze zwiedzane inne fajne miejsca.
      Będę o tym pisać.
      Serdeczności.
      :-)

  25. 15 września 2017 o 16:18

    Oh, joj …:)

    • ~Stokrotka
      15 września 2017 o 17:47

      :-)

  26. 15 września 2017 o 19:39

    O jej, Krecik! Oglądałam, no oglądałam ;D. Chociaż nie był moją ulubioną bajką, ale sentyment jest. Oczywiście, że mogłaś sobie kupić Krecika, dlaczego nie? Fajnie zachować w sobie dziecko. ;)

    • ~Stokrotka
      15 września 2017 o 19:45

      No właśnie. ..
      :-)

  27. 15 września 2017 o 22:54

    Jejku, Stokrotko, toż przypomniałaś mi mój najukochańszy film nie tylko dzieciństwa, młodości, dorosłości, ale i wieku pogrążonego w zadumie nad człowieczym losem. Zabawki swoja drogą, ale ileż ciepłych wspomnień, ile radości, powagi i wzruszeń jednocześnie dostarczał nam przesympatyczny pan Krecik.
    Ale, prawdę powiedziawszy, nasi południowi bracia potrafią komponować historie dla dzieci… a te Haneczki i Rumcajsy, te Żwirki i Muchomorki, te Makowe Panienki, Psie żywoty i Wodniczki Szuwarki, a Chłopcy z plakatu…a bywały przecież Arabele i Czestmiry… a dla starszych dzieci był Szwejk, był Hrabal… a dla mnie genialny Ladislav Fuks… zapędziłem się, ale niech mi to będzie wybaczone, bo tak jak sama Praga dla caluśkiej Europy jest architektoniczna chlubą, tak i czeska literatura, sztuka, kino i muzyka podobnie… pozdrawiam z Francji.

    • ~Stokrotka
      16 września 2017 o 07:29

      Żżebyś wiedzial jaką mi radość sprawiles swoim komentarzem.
      Dziękuję Ci serdecznie.
      :-) :-)

  28. 15 września 2017 o 23:19

    Krecik tak urzekająco zachwycał się gdy zobaczył coś interesującego…

    • ~Stokrotka
      16 września 2017 o 07:32

      On caly był cudny. Składał sie tylko z zalet.
      :-)

  29. 16 września 2017 o 07:39

    Zborsuczałam :(.
    Nie znam bajki o Kreciku,zatrzymałam się na Bolkach/Lolkach i Rumcajsie. Mam stare już dziecko.
    Buziaki ślę, Jagódko :)

    • ~Stokrotka
      16 września 2017 o 07:42

      Rumcajs z Hanka i Cypiskiem też był cudny.
      :-)

  30. ~Ela
    16 września 2017 o 07:56

    A pamietasz Stokrotko jsk Krecik pomagał przy porodzie pani Zajączkowej. Głaskał ja po głowie i dodawał odwagi. A potem nagle kilka małych zajaczkow od razu w pieluchach pojawilo się obok nich.
    :-)

    • ~Stokrotka
      16 września 2017 o 08:09

      Elu ja jeszcze pamiętam jak Krecik te małe zajaczki oglądał czy są zdrowe i podawal mamie Zajaczkowej.
      :-))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *