Dwie perły na Białorusi

Te dwie perły to zamki w MIRZE  i NIEŚWIEŻU należące kiedyś do książąt Radziwiłłów. Obydwa zamki są umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Unesco.
Zamek w Mirze z bliska wygląda trochę nienaturalnie. Nie wiem dlaczego odniosłam na początku wrażenie, że jest makietą. I to taką świeżo pomalowaną. Może dlatego, że stoi bardzo blisko szosy.
A może dlatego, że właśnie skończono go odbudowywać.
Zamek wzniesiono głównie z kamienia i czerwonej cegły. Jego budowę rozpoczął pod koniec XV wieku starosta brzeski i kowieński Jerzy llinicz. Potem zamek przeszedł w ręce Radziwiłłów, którzy przebudowali go w stylu renesansowym. Podwyższyli oni budynek do trzech kondygnacji i zmienili charakter z obronnego na pałacowy. Zamurowano strzelnice, przebito okna i przekształcono średniowieczne korony murów. W pierwszej połowie XVII wieku warownie otoczono bastionowymi fortyfikacjami ziemnymi, jednak mimo to w latach 1655 i 1706 zamek został zniszczony przez Szwedów.
Odbudowano go i otoczono przepięknym parkiem w stylu włoskim. Zamek stał się rezydencją wojewody wileńskiego Karola Stanisława Radziwiłła „Panie Kochanku”. Tego samego, który słynął z wystawnych uczt. Tego samego, który był pierwowzorem Horeszki w „Panu Tadeuszu”.
Mówiono, że był najzamożniejszym magnatem w Rzeczypospolitej w II poł. XVIII w. i jednym z najbogatszych przedstawicieli arystokracji w Europie. Jego majątek obejmował m.in. 16 miast, 683 wsie i 25 wójtostw. Przez jednych był uważany jako pijak i hulaka, skłonny do dzikich wybryków, przez innych jako przykład szlachetności, samarytanin i patriota. Wokół jego postaci narosło wiele legend.
Niezwykle bogaty i wpływowy  cieszył się w związku z tym ogromną popularnością. A swój przydomek „Panie Kochanku” zdobył, ponieważ tak często zwracał się do innych. Pozostał symbolem swojej epoki, czyli typowym Sarmatą.
A o przyjęciach o Radziwiłła „Panie Kochanku” tak pisali pamiętnikarze:
„Barszcz i rosół woń puszczał z mis farfurowych, a na ogromnych półmiskach i jeszcze ogromniejszych blatach, wszystkiego ze srebra, … roznosili wołowinę z chrzanem, flaki z imbirem, kaczki z kaparami, indyki z polewką migdałową, karpie miodem zarumienione, łapy niedźwiedzie z wiśniowym sokiem, chrapy łosie, głowy odyńca…”.
Po Radziwiłłach zamek przejęli Wittgensteinowie i Mirscy. W 1794 roku Mir został zdobyty i spustoszony przez Rosjan. Dalsze zniszczenia przyszły w 1812 roku.
Zamek w Mirze jest budowlą na planie zbliżonym do kwadratu, z czterema basztami w narożach i basztą z bramą wjazdową.
Został odbudowany pieczołowicie. Często w zamku organizowane są koncerty muzyczne i występy znanych wokalistów.
Przepięknie wygląda gdy patrzy się na niego z oddali, z małego, czyściutkiego rynku w miasteczku.
Miasteczko Mir było kiedyś ośrodkiem handlu, a w ciągu wieków osiedlali się tu ludzie różnych narodowości i wyznań. Wymieszanie kultur miało ogromny wpływ na wygląd miasta- w niewielkiej odległości od siebie znajdowały się tu kościół katolicki, cerkiew, synagoga i meczet.
Lokalizacja: miejscowość w obwodzie grodzieńskim, około 175 km. od granicy z Polską i 88 km. od Mińska Białoruskiego.
———————————————————————————-

Zamku w Nieświeżu nie mogliśmy zwiedzać bo był właśnie odbudowywany. Pamiętam, że parę miesięcy przed naszą wycieczką na Białoruś zawaliła się najstarsza bardzo wartościowa ściana zamku. Zaistniała wtedy obawa, że zamek skreślony będzie z listy Unesco. Była to bowiem ściana ze starymi freskami. Potem inna część zamku została celowo zburzona. Mówiło się, że i tak runęłaby, bo konstrukcja była już wcześniej uszkodzona.
Miasto Nieśwież wraz z ratuszem, zamkiem i kościołem zostało założone według koncepcji Michała Krzysztofa Radziwiłła zwanego „Sierotką”.
Zamek w Nieświeżu jest położony w parku założonym w stylu angielskim o powierzchni 1 km kw. Usytuowany jest między dwoma jeziorami a wiedzie do niego piękna aleja. Sześciokątna budowla, której najważniejszą część stanowi trójkondygnacyjny pałac z czterema wieżyczkami na narożach jest niezwykle elegancka. Cały zamek otoczony jest fortyfikacjami bastionowymi z 1583 roku. Były to pierwsze, w pełni wykształcone i nowoczesne fortyfikacje.
Mikołaj Krzysztof zwany „Sierotką”,  powracając z pielgrzymki do Ziemi Świętej odwiedził także Włochy i następnie postanowił wybudować w Nieświeżu świątynię według rzymskiego wzoru – słynnej świątyni Il Gesu. Kościół ten uważany jest za najstarszy przykład architektury barokowej poza Włochami. Po kasacie w 1773 r. zakonu jezuitów świątynię przejęło duchowieństwo diecezjalne. Ten właśnie przepiękny kościół znajduje się  nieopodal zamku. W jego kryptach  spoczywa ponad stu członków rodu radziwiłłowskiego.
Sam Nieśwież to miasto, w którym pod koniec XVI wieku chaos średniowiecznych uliczek zastąpiono układem geometrycznym. Na rynku wzniesiono ratusz, a miasto początkowo otoczono wałami ziemnymi.
W przeciągu długich stuleci zamek w Nieświeżu miał duże strategiczne znaczenie militarne. Tu znajdowały się prywatne wojska Radziwiłłów – niekoronowanych królów Wielkiego Księstwa Litewskiego. W XVII wieku artyleria zamku składała się z ponad stu armat.
W latach 1919-1939 Nieśwież należał do Polski. O zamku nieświeskim głośno było w październiku 1926 roku. Marszałek Józef Piłsudski spotkał się tu z przedstawicielami polskiej arystokracji, manifestując chęć współpracy z kołami ziemiańskimi.
Odbudowa zamku w Nieświeżu po wielkim pożarze jaki miał miejsce w 2002 roku została ukończona w 2012 roku. Uroczyste otwarcie nastąpiło 21 lipca 2012 r. a pierwszym zwiedzającym był prezydent Białorusi. Obecni też byli przedstawiciele rodu Radziwiłłów. W listopadzie tego samego roku odbył się na zamku pierwszy wytworny bal od czasów  Radziwiłłów. Pieniądze, jakie dotychczas wpłynęły mają być przeznaczone na odbudowę zamku Mendoga w Nowogródku.
Zamek w Nieświeżu to jedno z najbardziej tajemniczych i niesamowitych miejsc na Białorusi. To dlatego, że straszy w nim duch. A nie jest to duch byle kogo, bo należy do samej Barbary Radziwiłłówny. Po nieudanych egzorcyzmach przeprowadzanych w obecności króla Zygmunta II Augusta w jednej z komnat zamku  zamieszkał on w nim na stałe. Na podstawie tej legendy napisano nawet w ubiegłych wiekach dramat pt: ”Czarna panna w Nieświeżu”. Cieszy się on dużą popularnością w białoruskich teatrach.
Natomiast otaczający zamek piękny park jest podobno nadal przeszukiwany. Wieść niesie, że został w nim zakopany słynny skarb Radziwiłłów… Stało się to wtedy, gdy w 1812 roku książę Radziwiłł z Nieświeża przeszedł na stronę Napoleona. Kiedy w pośpiechu razem z Francuzami opuszczał Nieśwież nie zdążył zabrać wszystkiego. I do dzisiaj nie wiadomo gdzie jest ten skarb, który oprócz wartościowych klejnotów zawierał podobno bardzo ważne dokumenty Księstwa Litewskiego, począwszy od czasów Władysława Jagiełły..
Lokalizacja: miasto w obwodzie mińskim, nad rzeką Uszą, około 185 km. od granicy z Polską i 95 km. od Mińska Białoruskiego.

/Powyższy tekst od 28 kwietnia 2014 roku znajduje się na portalu pisarze.pl/

  54 comments for “Dwie perły na Białorusi

  1. 11 sierpnia 2017 o 05:51

    Piękne zamki z ciekawą historią.
    Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 17:59

      To prawda Tereso.
      :-)

  2. 11 sierpnia 2017 o 06:24

    No i znów odżyła historia.

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:00

      Krąży sobie dookoła ta historia.
      :-)

  3. ~Ela
    11 sierpnia 2017 o 06:29

    Pomyślałam Stokrotko, że z samych tekstów opublikowanych na portalu pisarze.pl mogłabyś stworzyć następną książkę.
    Pozdrawiam serdecznie.
    :-)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:00

      Myślisz, że ktoś chciałby ją przeczytać?
      :-)

      • ~Iwona Zmyslona
        13 sierpnia 2017 o 16:45

        Jestem pierwsza w kolejce, chociaż nie bywam na pisarze.pl. Jednak książka „Zwariowałam” jest dla mnie wystarczającą rekomendacją.

        • ~Stokrotka
          13 sierpnia 2017 o 17:02

          Miło mi Iwono.
          :-)

  4. ~Marek
    11 sierpnia 2017 o 08:20

    Te dwie perły są polskie – dobrze kombinuję???
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:01

      Dobrze… Jasiu!!!
      :-) :-) :-)

  5. 11 sierpnia 2017 o 08:38

    Obydwa zamki łączy rodzina Radziwiłłów, zbliżone losy, obydwa są na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Są piękne, bogate, kiedyś bardzo znaczące w historii. Wystarczy uważnie poczytać Twój post. Nie bez powodu są na tej liście. Korcą mnie chrapy z łosia, czy są smaczne? Także te skarby w parku nie dają spokoju. Zobaczyć ducha Barbary to byłaby gratka, jeśli serce z wrażenia by nie pękło! Gdzieś wyczytałem o legendzie, która głosi, że istnieje podziemny duży tunel pomiędzy zamkami. Pewnie go niema, ale fajnie jest o takim tunelu pomyśleć, jest wtedy tak tajemniczo. U nas, przy okazji prac rewitalizacyjnych w Pustelni, też odżyła legenda o tunelu łączącym klasztor z ruinami Zamku w Rytwianach, byli też poszukujący ukrytych ponoć tam skarbów. To urok legend. Zapachniało, historią, przepychem, jest sentymentalnie. Dziękuję, pozdrawiam. :)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:01

      Najuprzejmiej proszę Jędrusiu.
      :-)

  6. 11 sierpnia 2017 o 08:41

    Uwielbiam zamki i cieszę się, że coraz więcej ich przywracanych jest do stanu dawnej świetności.
    Szkoda, ze nie wszystkie można zwiedzać, bo są tam hotele lub urzędy rozmaite, ale cóż…
    Gdy w czasie studiów zwiedzałam Zamek Królewski w Twoim mieście też robił wrażenie makiety i pachniał farbą, ale i tak wyglądał imponująco…

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:02

      To kiedy Ty do mojego miasta przyjedziesz wreszcie????
      :-)

  7. 11 sierpnia 2017 o 08:58

    Świat jest dziwny. Piszesz o Nieświeżu, a ja właśnie czytam pamiętniki Fałata, który w 1986 roku w towarzystwie Antoniego Radziwiłła i przyszłego Cesarza Wilhelma polował (a właściwie uwieczniał sceny z polowań) na niedźwiedzie, w puszczach otaczających zamek:)) PS. Podobna makieta do tej z Miru, stoi na wyspie w Trokach. Wygląda tak świeżo, że … zrezygnowałem ze zwiedzania:)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:03

      Rozumiem, że to był rok 1886 :-))

      • 14 sierpnia 2017 o 13:51

        100 lat w tę, czy w tamtą, ale … tak:)

        • ~Stokrotka
          14 sierpnia 2017 o 20:39

          :-)

  8. 11 sierpnia 2017 o 10:07

    Ale potrawy Pan Kochanek serwował! A ja muszę gotowanym bobem kontentować się…

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:04

      Może był dobrym Kochankiem???
      :-))

    • ~Iwona Zmyslona
      13 sierpnia 2017 o 16:49

      Chętnie pomogę w degustacji, bo bardziej bób mi podchodzi niż Radziwiłłów frykasy. Pozdrawiam.

      • ~Stokrotka
        13 sierpnia 2017 o 17:04

        Bob ostatnio modny…

  9. ~anabell
    11 sierpnia 2017 o 10:54

    I żaden z nich nie bierze udziału w konkursie na najgrubszy ilustrowany paszport świata?
    Wyrazne niedopatrzenie!!!

    • 11 sierpnia 2017 o 14:32

      Podoba mi się twoja uwaga, bardzo. Takie niedopatrzenie… Widocznie odpowieni ludzie bloga Stokrotki nie czytają:)

      • ~Stokrotka
        11 sierpnia 2017 o 18:06

        Ale wszyscy ci ludzie którzy go czytają są na najwyższym poziomie.
        :-)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:04

      Musi tamtejszy prezydent dla siebie zarezerwował te perły.
      :-)

  10. ~Jantoni
    11 sierpnia 2017 o 12:15

    Oj, poczytałem.

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:05

      No to się cieszę.
      :-)

  11. ~Morgana
    11 sierpnia 2017 o 12:46

    Witaj!
    Nie byłam niestety w tamtych stronach. Miejsca warte odwiedzenia, min. ze względu na historię.
    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:07

      To prawda – warto je zobaczyć.
      :-)

  12. 11 sierpnia 2017 o 14:54

    Bardzo ciekawie napisałaś o tych zamkach.
    Pozdrawiam:)*

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:08

      Starałam się Moniko.
      :-)

  13. 11 sierpnia 2017 o 16:17

    Lubię zamki, nie tylko dlatego że stanowią ciekawe budowle, ale też dlatego, że wiążą się z nimi różne niesamowite historie. ;)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:08

      I duchy w nich występują …
      :-)

  14. ~Kasia
    11 sierpnia 2017 o 17:36

    Pięknie Pani napisała o tych zamkach Pani Stokrotko.
    Pozdrawiam Panią.

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 18:09

      Cieszę się, że Ci się spodobało.
      :-)

  15. 11 sierpnia 2017 o 18:58

    Tak mi się wydawało, że już to czytałam… Z drugiej strony, cokolwiek się czyta o dawnych Kresach,wszystko wydaje się znajome :-)

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 19:14

      Znajome bo bliskie…
      :-)

  16. 11 sierpnia 2017 o 19:03

    No piękna historia :) Nie wiem tylko, dlaczego nie czytałam jej w „Pisarzach” , przecież zawsze czytam polecone przez Ciebie !
    Buziaki :))

    • ~Stokrotka
      11 sierpnia 2017 o 19:14

      Przebaczam Ci Anusiu!!!
      :-))

  17. 12 sierpnia 2017 o 14:05

    Jak zawsze interesujący post. Jestem fanką zamków ale o tym prawdopodobnie już wiesz.. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie w kierunku Białorusi. Teraz? kto wie?
    Serdecznie pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      13 sierpnia 2017 o 08:05

      Pojedż koniecznie Michale.
      :-)

  18. 12 sierpnia 2017 o 18:32

    Witaj Stokrotko.
    Niedawno moja żona była na Białorusi, między innymi w Nieświeżu, gdzie była chrzczona. Zamek też zwiedziła.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    • ~Stokrotka
      13 sierpnia 2017 o 08:07

      Warto pojechać.
      :-)

  19. 13 sierpnia 2017 o 05:23

    Na Białorusi jeszcze nie byłam. Zresztą na Ukrainie też nie. Trochę szkoda.

  20. ~Stokrotka
    13 sierpnia 2017 o 08:09

    Z pewnościa bedziesz.
    :-)

  21. ~KrystynaH
    13 sierpnia 2017 o 15:24

    Poznawanie nowych miejsc jest zawsze pasjonujące.

    • ~Stokrotka
      13 sierpnia 2017 o 15:47

      To prawda KrystynoH
      :-)

  22. ~Iwona Zmyslona
    13 sierpnia 2017 o 16:56

    U nas wiele dworków niszczeje, bo nie ma chętnych do ich odrestaurowania, a na Białorusi dwa wielkie zamki się opłacało i kolejne są w planie. Dlaczego nie umiemy brać przykładu z innych narodów w wielu sprawach, które u nich okazały się świetnym interesem nie tylko turystycznym.?Dzięki za wycieczkę i pasjonująca gawędę historyczną. Pozdrawiam.

    • ~Stokrotka
      13 sierpnia 2017 o 17:06

      Cieszę się Iwono ze Ci tekst spodobal.
      Pozdrawiam Cię.

  23. 14 sierpnia 2017 o 14:33

    Byłem w Nieświeżu i Mirze w 2015 roku. Bardziej podobał mi się Mir, ale też tam mieliśmy znacznie lepszą pogodę. Widać, że Białorusini bardzo o te zamki dbają, ostatecznie mają tylko dwa obiekty z listy UNESCO…

    • ~Stokrotka
      14 sierpnia 2017 o 20:41

      To prawda Hegemonie.

  24. ~Stan
    21 sierpnia 2017 o 06:53

    Przeczytałem i jestem zachwycony. Pięknie o tym napisałaś. To dwa wspaniałe pomniki przeszłości, do której warto powracać.

    • ~Stokrotka
      21 sierpnia 2017 o 07:01

      Dziękuję Ci bardzo.
      :-)

Odpowiedz na „~KrystynaHAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *