Obrazki z rzeki Krutyni…

Jak sobie powiększycie zdjęcie z trzcinami to zobaczycie na nich ważki. A znaleźliście „bobra” na wodzie?

Te pnie drzew leżą już w wodzie od kilkunastu lat.  To na tej samej rzece sfotografowaliśmy  Prawdziwą Rodzinę, czyli 10 łabędzi. Te zdjęcia to dla ochłody…. A który widok najbardziej się Wam podoba?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

  56 comments for “Obrazki z rzeki Krutyni…

  1. 6 sierpnia 2017 o 07:34

    Nietypowo skomentuję: siedziałbym z wędką nad Krutynią dzień i noc. Dziewiczo tam i pięknie ! Gratuluję fotek. Raz widziałem, będę tu zaglądał. Dziękuję, pozdrawiam. :)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 19:59

      Będzie mi miło Jędrusiu jak będziesz zaglądał…
      :-)

  2. ~Marek
    6 sierpnia 2017 o 08:09

    Kasia tez kiedyś płynęła Krutynia i mówiła ze tak krokodyl w wodzie leży
    :-) :-) :-)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 19:59

      Pewnie że leży ze 20 lat już tam leży, ale nie udało się nam go sfotografować…
      :-) :-) :-)

  3. 6 sierpnia 2017 o 08:57

    Nad Krutynią każdy centymetr jest piękny…wszystko…

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:00

      To prawda.
      :-)

  4. 6 sierpnia 2017 o 09:05

    Niczego sobie dzicz. A komary zapewne wielkości wróbli?
    Pozdrawiam

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:00

      No więc wyobraż sobie że nawet tych normalnych nie było.
      Ani jednego…
      :-)

      • 6 sierpnia 2017 o 20:12

        I to powinno zapalić wszystkie czerwone lampki w głowie. Okolica jest tak niezdrowa, że nawet bezrozumne komary uciekły stamtąd, gdzie pieprz rośnie. Coś tam musi drzemać wyjątkowo niedobrego.
        Pozdrawiam

        • Stokrotka
          6 sierpnia 2017 o 20:17

          :-)))
          A może się tam wybierzesz z Małżonką?
          To chyba bliżej od Ciebie niż ode mnie.

          • 6 sierpnia 2017 o 20:46

            1. Tam, gdzie nie ma komarów, nie może być zdrowo.
            2. A poza tym – chyba trzeba by wiosłować? To nie dla mnie. Wystarczy, że dziś trawę kosiłem.
            Pozdrawiam

            • Stokrotka
              6 sierpnia 2017 o 20:50

              ad.1 – z pewnością są tam komary, tylko się wtedy jeszcze nie
              ” \wykociły”
              ad.2 – nie trzeba nic robić. Tylko się siedzi i podziwia – a z tyłu chłop jak dąb odpycha tę łódkę od dna. Bo pływa się łodziami- pychówkami. A rzeka ma na tej trasie najwyżej 60 cm. głębokości.
              Ale kajakami też można pływać jak się ma taki kaprys.
              :-)

  5. ~ulach
    6 sierpnia 2017 o 09:52

    A kornik drukarz tam nie szaleje? ;-)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:01

      Skądże znowu? Tam są przecudne i zdrowe lasy.
      :-)

  6. 6 sierpnia 2017 o 10:57

    Spływ Krutynią był cudny! Ale mi wspomnienia obudziłaś…

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:02

      Musisz powtórzyć…
      :-)

  7. ~Lena Sadowska
    6 sierpnia 2017 o 10:59

    Witaj, Stokrotko.

    Nagie konary wyglądają bardzo dramatycznie:)
    Czasem, gdy przyglądam się rzekom (na zdjęciach albo w naturze) dostrzegam, że w jakiś sposób są do siebie podobne. Może to wynika z gry światła, a może ze specyficznej roślinności porastającej brzegi – nie wiem:)
    Piękną wycieczkę mi znowu zafundowałaś – dziękuję.

    Pozdrawiam:)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:03

      To prawda – są podobne, ale jednocześnie całkiem inne. Każda taka dzika rzeka ma swoją własną tajemnicę.
      :-)

  8. 6 sierpnia 2017 o 11:25

    Pięknie tu…
    Zdopingowałas mnie by iść na spacer (przestało lać u nas), i pstryknąć kilka fotek za miastem :-)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:04

      Pewnie że pięknie….
      A spacer się udał???

  9. ~Jantoni
    6 sierpnia 2017 o 11:37

    Za moich czasów młodości
    nazywali ją Krutynia.

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:04

      Mówią i tak i tak…
      :-)

  10. ~Malgorzata
    6 sierpnia 2017 o 15:26

    Nie potrafie wybrać – wspomnienie splywow na Krutyni i Suwalszczyznie to piękny okres w moim zyciu. Stokrotko wroce podziwiać fotki i refleksje za 2 tygodnie. Serdecznie pozdrawiam M.

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:06

      Małgosiu – to życzę Ci udanego wypoczynku
      :-)

  11. 6 sierpnia 2017 o 16:01

    Płynęłam kiedyś Krutynią na spływie kajakowym. Przepięknie tam, a Twoje zdjęcia obudziły wspomnienia. Dla ochłody też doskonałe :)

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:06

      Miło mi, że sobie wspomniałaś…
      :-)

  12. 6 sierpnia 2017 o 19:14

    Pięknie tam i malowniczo. Jedynie obawa przed komarami i innym robactwem i gadziaństwem może by mi zapaliła lampkę ostrzegawczą. Buziaki ślę :))

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 20:07

      Wyobraź sobie Anusiu, że żadnych komarów i innych robali tam NIE BYŁO.
      :-)

  13. 6 sierpnia 2017 o 22:36

    Ależ wam sie udało! Ślady po bobrach to widywałam, ale żywego okazu nigdy :-)
    Bardzo malownicze te ujęcia:-)

    • ~Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 23:02

      Tam jeszcze był „krokodyl” ale nam nie wyszedł na zdjęciu.
      :-)

  14. 6 sierpnia 2017 o 22:40

    Nie potrafię wskazać, które zdjęcie jest najpiękniejsze. Już, już wiem i pojawia się następne i zmieniam zdanie. Piękna, dzika okolica. Oby tylko pewien minister nie zaczął jej „ratować”.

    • ~Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 23:03

      Mam nadzieję, że nikt nie będzie tej rzeki „ratować”…
      :-)

  15. 6 sierpnia 2017 o 23:07

    Ze zdjęć drugie mi się bardzo podoba i ostatnie. Czy nie było tam „tłoku”, większej ilości łodzi, kajaków? To dośc popularne miejsce spływów. Dawno temu byłam w pobliżu, spływaliśmy przez jeziora, koło Mikołajek. A Krutynię widziałam po drodze do Piszu, ale to było w jakiejś miejscowości i nawet drzew nie było nad jej brzegiem, tylko łąki. Piękne miejsca nam pokazałaś :) Bardzo lubię takie odludzia z wodą i lasem :) A czy tam jest rezerwat? Płynęliście przez rezerwat?

    • Stokrotka
      6 sierpnia 2017 o 23:11

      Haniu – oprócz kilku pychówek którymi płynęliśmy – było też kilka kajaków. Ale tłoku nie było. Najlepszy dowód, że mogliśmy zrobić takie „całkiem dzikie zdjęcia”.
      To nie jest rezerwat, Przez godzinę /w tę i z powrotem/ płynęliśmy rzeką, która ma na tym odcinku głębokość ok. 60 cm.
      :-)

  16. ~anabell
    6 sierpnia 2017 o 23:42

    No popatrz, p.Szyszko jeszcze tam nie dotarł! Ale dotrze, dotrze, bystra chłopina z niego.
    Z tych co to żywemu nie przepuści.
    Co do zdjęć- drugie od góry.
    Mam słabość do pływania pontonem pod szpalerem drzew, a ostatni raz pływaliśmy tak Wdą.
    Miłego;)

    • ~Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 06:18

      Dziękuję Kochanie.
      :-)

  17. ~Ela
    7 sierpnia 2017 o 06:31

    Stokrotko – wszystkie widoki są przepiękne.
    Pozdrawiam serdecznie.
    :-)

    • ~Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 06:35

      Przekażę osobistemu fotografowi.
      Serdeczności Elu.
      :-)

  18. 7 sierpnia 2017 o 06:53

    Najbardziej podoba mnie się drugie i to z ważką.
    Bobra nie tak dawno spotkałam rankiem na naszej rzece, pisałam o tym.

    • Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 06:54

      Pamiętam. A ten bóbr to był drewniany.
      :-)

  19. ~gordyjka
    7 sierpnia 2017 o 09:24

    Poszalało by się na kajaczku, poszalało…;o)

    • Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 09:25

      A tu Wrzosowisko trzyma i puścić nie chce!!!
      :-)

  20. 7 sierpnia 2017 o 09:37

    Wszystkie podobają się, ale najbardziej kaczęta. Takie niewinne…

    • Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 09:38

      I niegroźne…
      :-)

  21. 7 sierpnia 2017 o 10:38

    Wszystkie zdjęcia przepiękne!

    • ~Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 12:19

      To się fotograf ucieszy…
      :-)

  22. ~A.
    7 sierpnia 2017 o 16:17

    Dzięki Twoim fotografiom przeżyłam miłą podróż rzeką Krutynią;-)

    • ~Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 17:46

      Bardzo mnie to cieszy.
      :-)

  23. ~KrystynaH
    7 sierpnia 2017 o 19:18

    Coś pięknego!

    • ~Stokrotka
      7 sierpnia 2017 o 19:23

      Cieszę się że Ci się podoba Krysiu.
      :-)

  24. 8 sierpnia 2017 o 05:32

    - wszystkie są piękne, bo w nich cisza gra, wystarczy tylko zamknąć oczy , by przenieść się w tę magiczną krainę…
    - serdeczności… :)

    • ~Stokrotka
      8 sierpnia 2017 o 05:50

      Witam Cię serdecznie Poetko
      :-)

  25. 8 sierpnia 2017 o 06:23

    Krutynia jest piękna, ale … nie podczas wakacji. Nie wiem, jakim cudem udało Ci się zrobić zdjęcia (nie umiem wybrać, gdyż wszystkie są fajne:)) bez kajaka w tle? Tak, czy siak będziemy tam na początku września i na 100% popłyniemy, a potem … do Prania :)

    • ~Stokrotka
      8 sierpnia 2017 o 06:42

      Osobisty fotograf pstrykal na okrągło a ja potem wybralam te zdjecia bez kajakow i pychowek.
      Życzę realizacji planów wrzesniowych.
      :-)

  26. ~Joanna
    8 sierpnia 2017 o 22:37

    I ja płynęłam kiedyś tamtędy i zachwycałam się cały czas cudownymi widokami, których nie zapomnę. :)))

    • ~Stokrotka
      9 sierpnia 2017 o 12:52

      To się rozumiemy.

Odpowiedz na „~Vulpian de NoulancourtAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *