Month: Sierpień 2017

Ołtarz

Najbardziej wzruszają mnie Jej ręce. Ręce Matki Boskiej, które mogą być także rękami każdej innej umierającej Matki. ———————————————————————————— „Kreacja Wita Stwosza na temat Zaśnięcia Marii w krakowskim poliptyku jest najpotężniejszą w działaniu i najbardziej monumentalną w formie wizją tego wydarzenia, jaką znają dzieje sztuki. Rozstrzygnęła o tym nie tylko porywająca realizacja rzeźbiarska, pełna dynamiki, wielkości i natchnienia, ale w dużym…

Dwie perły na Białorusi

Te dwie perły to zamki w MIRZE  i NIEŚWIEŻU należące kiedyś do książąt Radziwiłłów. Obydwa zamki są umieszczone na Liście Światowego Dziedzictwa Unesco. Zamek w Mirze z bliska wygląda trochę nienaturalnie. Nie wiem dlaczego odniosłam na początku wrażenie, że jest makietą. I to taką świeżo pomalowaną. Może dlatego, że stoi bardzo blisko szosy. A może dlatego, że właśnie skończono go…

Trzy zdjęcia z Miasteczka

Na pierwszym jest moje drzewo w letniej ale mokrej sukience. Pamiętacie to drzewo zimą i wiosną? Na drugim jest gablotka z bursztynem. Byłam w Muzeum Nadwiślańskim w spichrzu i tam podziwiałam piękne bursztyny. A wiecie, że poeta Józef Czechowicz tak pisał: „…. miasteczko ma okna z bursztynu i tak ukazuje się oczom zawieszone u gór widnokrąg z ucichłym zamkiem i…

U „Zielonego Konstantego” w Leśniczówce

To już wszystko wiecie. Byłam w Leśniczówce Pranie. Doszłam do niej Aleją Nieznanego Poety. Ale najpierw napiszę, że nazwa Pranie nie ma nic wspólnego z praniem. Po prostu w gwarze mazurskiej słowo „pra” oznacza parowanie. A parowały kiedyś łąki, którymi leśniczówka była otoczona. /Bo dawno, dawno temu nie było tam lasu, tylko łąki/. Więc leśniczówkę nazwano „Pranie”. Najpiękniejszy wiersz Konstantego…

Basia

Urodziła się w Gródku Jagiellońskim koło Lwowa równe 47 miesięcy po tym jak do Polski wkroczyli Rosjanie… Pół roku później zawinięta w pierzynę i przeraźliwie płacząca na jakimś wiejskim wozie uciekała z rodzicami do domu Dziadków do Rzeszowa. Naokoło trwała rzeż… Podobno przez pierwsze lata jadła tylko same kartofle bez omasty. Potem Jej rodzice przenieśli się do podnoszącej się z…