Napoleon i Talleyrand…

20170704_185615_resized

Siedzę sobie koło swojego letniego pałacu i wącham kosodrzewinę /patrz zdjęcie/ i czytam różne różności.
Na przykład to, że gdy Napoleon Bonaparte wybierał się do Warszawy to Talleyrand radził mu aby tam wychwalał męstwo Polaków i mówił źle o Rosji…
Jakie to proste, prawda?
I to się podobno … dyplomacja… nazywa.

  66 comments for “Napoleon i Talleyrand…

  1. ~ulach
    13 lipca 2017 o 11:10

    Dyplomacja wyginęła, jak dinozaury… Pierwsza jestem?

    • Stokrotka
      13 lipca 2017 o 11:11

      Pierwsza!!!
      A dawno Cię u mnie nie było…
      :-)

      • ~ulach
        13 lipca 2017 o 12:02

        Byłam, byłam, tylko nie miałam nic mądrego do powiedzenia. :-)

        • ~Stokrotka
          13 lipca 2017 o 15:52

          Bo też ja nie zawsze mądrze piszę.
          :-)

  2. ~Marek
    13 lipca 2017 o 11:13

    A to jest analogia do…..
    :-)

    • Stokrotka
      13 lipca 2017 o 11:14

      Jaka tam analogia!
      Tak sobie ględzę bez sensu…
      :-)

  3. 13 lipca 2017 o 11:21

    Coś w tym jest.

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:52

      Zapewne.
      :-)

  4. ~Malgorzata
    13 lipca 2017 o 11:37

    Podobno, żeby się zajac dyplomacja trzeba mieć twarda skore, pokerowa twarz i umiejetnosc mowienia rzeczy w które się nie wierzy -cos w tym jest, dlatego wartościowi i madrzy trzymają się daleko od tych spraw, a efekty jakie sa to widzimy na co dzien.

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:53

      Pewnie że tak Małgosiu.
      :-)

  5. 13 lipca 2017 o 11:55

    Naszej superparze Jaro & Waszcz bardzo by to się spodobało! Chociaż mogliby mieć wątpliwości, czy owi, sławni poniękąd, Francuzi umieli posługiwać się widelcem?!
    Jeżeli nie ogłosiliby tego publicznie, to byłby chyba ich szczyt dyplomacji, n’est pas?
    buziule, że hey

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:53

      Jak” buziule że hey” to znaczy mnie trochę lubisz???
      :-)

      • 14 lipca 2017 o 09:23

        Stokrotko! Toż niezmiennie szaleję za Tobą!!!

        • ~Stokrotka
          14 lipca 2017 o 12:27

          O kurcze blade…
          To czym to się może skończyć…???

  6. ~RademenesII
    13 lipca 2017 o 11:58

    Napoleon nienawidził Talleyranda i nazwał go prosto w oczy „łajnem w jedwabnych pończochach”. Na te słowa Talleyrandowi nie zadrgała nawet powieka, rzekł tylko „Taki wielki człowiek, a taki niewychowany. Jaka szkoda.”, ale jak wyszedł od cesarza padł jak betka – zemdlał ze strachu. Miał się czego bać, zdradzał Napoleona na rzecz Moskwy.

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:54

      To wszystko prawda. Mam też inne jeszcze gorsze wiadomości na temat obydwóch …
      :-)

    • ~Lena Sadowska
      14 lipca 2017 o 15:02

      Witam.

      Nie bez powodu W. Hugo powiedział kiedyś, że: „Dyplomaci mogą zdradzać wszystko. Z wyjątkiem swoich uczuć.”

      Pozdrawiam:)

      • Stokrotka
        14 lipca 2017 o 15:04

        Jesteś niezastąpiona Leno.
        Chylę czoła przed Twoim intelektem.
        :-)

  7. ~Jantoni
    13 lipca 2017 o 12:01

    Grzeczność.

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:55

      Grzeczny i kulturalny to jest JanToni.
      :-)

      • ~Jantoni
        14 lipca 2017 o 11:37

        Pomarudzę, ale ostatnio przez większość omijany.

        • ~Stokrotka
          14 lipca 2017 o 12:28

          Ja o Tobie zawsze pamiętam.
          :-)

  8. ~jotka
    13 lipca 2017 o 13:05

    Taką dyplomacje i teraz widujemy lub raczej słyszymy…

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:55

      Niestety Jotko.
      :-)

  9. 13 lipca 2017 o 13:31

    I opłaciło się słuchać Talleyranda

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:55

      Ja tam nic nie wiem. Ja nawet na swoim blogu tylko sprzątam.
      :-)

  10. ~anabell
    13 lipca 2017 o 14:23

    Co tam Bonaparte- w naszym hymnie zostanie zastąpiony Sobieskim. Bo po co nam jakiś Bonaparte, który radził się Talleyranda, a do tego wygubił armię.
    To już lepszy zasyfiony Sobieski. W końcu zasyfił się z wielkiej miłości do Marysieńki. To też coś warte. Ta miłość, nie choroba. Nie wiem co prawda jak traktować fakt, że pobił Turków.
    No ale zawsze można to podciągnąć pod obronę wiary. To może być ten „plus dodatni”.
    Dyplomacja to umiejętność kłamania w żywe oczy , mówienie bardzo niemiłych rzeczy z uśmiechem i do tego pieszczotliwie.
    Miłego;)

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:57

      Czy Ty zawsze – Kochaneńka – musisz mieć rację??? :-))
      A to jest to samo zdjęcie, którego nie mogłaś otworzyć w komórce.
      :-)

      • ~anabell
        13 lipca 2017 o 23:11

        Tylko nie pęknij ze śmiechu – ja w umowie z NJU Mobile nie przewidziałam usługi pt MMS. To taki fajny operator, że za każdą usługę się płaci, a ja tak sobie wymyśliłam, że płacę miesięcznie tylko 9 zł, nawet gdy rozmawiam a nie tylko smsy piszę.
        Bo głównie to piszę smsy, Zdjęć komórką nie robię bo ogólnie biorąc umiem świat opisać i nie muszę go co minutę fotografować. Pomijam fakt, że nie lubię fotografować, a jeszcze bardziej nie lubię gdy ktoś mnie foci.
        Duża ta choinka!

        • ~Stokrotka
          14 lipca 2017 o 05:45

          Ja też wolę pisać – ale o tym to sama wiesz najlepiej.
          A jeśli chodzi o tę” choinkę” – to 25 lat temu posadziłam osobiście trzy 15-centymetrowe sadzonki kosodrzewiny. I teraz są wyższe od mojego letniego pałacyku. A nigdy nie przypuszczałam, że kosodrzewina tak może rosnąć na nizinach.
          Bużka!!!

  11. 13 lipca 2017 o 14:34

    Ewidentnie prezydent Tramp także się o tym dowiedział, zanim do nas przyleciał:)

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 15:57

      Jasna sprawa Iwono.
      :-)

  12. 13 lipca 2017 o 15:20

    Od wieków wszyscy to znają. Jeśli coś chcesz, z tego odniesiesz korzyść … to co ci szkodzi trochę podkadzić. Z najnowszej historii: tak mówił Nikita, Leonid, tak mówią współcześni. Szacunek dla TEGO ostatniego, przygotował się, operował faktami, trafiał w sedno. Na nic armie, uzbrojenie, jeśli zapomnimy o wartościach. Bo o co ma się bić tenże żołnierz? Co z tego, że kobieta śliczna, skoro z nienależytym wnętrzem pcha się do roli żony, matki /to tak na marginesie/. I jeszcze jedno, ten murowany pałacyk jest śliczny, Pani ~Stokrotko! Pozdrawiam. :) :)

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 16:00

      Jędrusiu – to nie jest murowany pałacyk tylko drewniana altanka. Jak jest burza to ona prawie fruwa w powietrzu.
      :-)

      • 13 lipca 2017 o 16:11

        Moja wina, nie kliknąłem w obrazek. Fajny altanko/domek, na podmurówce, latem można swobodnie sobie pomieszkiwać, czytać książki, tworzyć, podziwiać motyle, zapomnieć na chwilę o zgiełku. A co tam u młodych, sympatycznych dżentelmenów? Opiekują się ukochanymi dziadkami? :) :)

        • ~Stokrotka
          13 lipca 2017 o 16:16

          Jędrusiu – wszyscy młodzi wyjechali.
          :-)

  13. 13 lipca 2017 o 15:36

    Był Napoleon, jest Tramp, a w nas ciągle ta sama próżność.

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 16:01

      Rewelacyjne stwierdzenie !!!
      Wyrazy uznania dla Ciebie Szarabajko.

  14. 13 lipca 2017 o 18:51

    Pod kosodrzewina to się spryskaj lepiej płynem z olejkiem geranium. ja preparat już zrobiłam.
    Odnośnie tematu; cóż PZU /Przezorny Zawsze Ubezpieczony/.
    Buziaki slę, Jagódko :)

    • ~Stokrotka
      13 lipca 2017 o 20:41

      Dziękuję za radę Anusiu.
      :-)

  15. ~Ela
    14 lipca 2017 o 06:36

    Stokrotko – na polityce i dyplomacji to ja się nie znam!!!
    Ale letni pałacyk i tę kosodrzewinę to masz cudną…
    :-)

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 06:39

      Też mi się podobają…
      :-)

  16. 14 lipca 2017 o 06:51

    Pod kosodrzewiną z Napoleonem i Telleyrandem?… no wiesz, czy to nie nazbyt wyuzdane?? ;-)

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 06:54

      Perwersja po prostu…
      :-)

  17. 14 lipca 2017 o 08:17

    Niezawodna taktyka – mówić innym to, co chcą usłyszeć.

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:30

      No właśnie Mario…
      :-)

  18. 14 lipca 2017 o 09:11

    Wpis nie musi być długi , lepiej jak jest mądry. Brawo

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:30

      Czy to jest komplement?

  19. 14 lipca 2017 o 10:36

    Z pewnością nie była to najbardziej błyskotliwa myśl Talleyranda. W sumie na coś takiego zapewne wpadłby każdy z nas:))
    Był mistrzem dyplomacji, skoro potrafił być kulturalny w towarzystwie nawet takiego chama jak minister Policji Fuche.
    Genialnie taką wizję zagrał w „Kolacji” Gajos jako Fuche i Kowalski jako Talleyrand.
    Tak mi się skojarzyło… :))

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:31

      Super skojarzenie Helen.
      :-)

  20. 14 lipca 2017 o 11:12

    Najciekawsze, że nic się od tego czasu nie zmieniło :))

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:31

      Nawet się powtarza…
      :-)

  21. ~L.B.
    14 lipca 2017 o 11:14

    Fajne drzewko. ;) Czyli wtedy dyplomacja stanowiła pozory. Była ściemą, dosadniej mówiąc. Mało kto coś poprzez nią osiągnął.

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:32

      I teraz nie jest inaczej.
      Drzewko a raczej krzew kosodrzewiny to moja duma.
      :-)

  22. 14 lipca 2017 o 12:26

    Znam takich co też wychwalają męstwo Polaków i mówią źle o Rosji. ;)

    • ~Stokrotka
      14 lipca 2017 o 12:33

      I to całkiem niedawno…
      :-)

  23. 14 lipca 2017 o 13:41

    Świat się zmienia, a u nas ciągle te same wartości. Duma mnie rozpiera!

    • Stokrotka
      14 lipca 2017 o 13:42

      Bo to nie byle jaki powód do dumy!!!
      :-) :-)

  24. ~Lena Sadowska
    14 lipca 2017 o 14:56

    Witaj, Stokrotko.

    Powiada się, że dyplomacja to kariera, którą rozpoczyna się, mając przed sobą wspaniałą przyszłość, a kończy się z kiepską przeszłością…

    A mi bardzo podoba się definicja W. Churchilla: „Dyplomata to człowiek, który dwa razy zastanowi się, zanim nic nie powie.”:)

    Pozdrawiam:)

    • Stokrotka
      14 lipca 2017 o 14:59

      Wspaniały komentarz Leno.
      I cytat z Churchilla rewelacyjny!!!

      Serdeczności dla Ciebie.
      :-)

  25. 14 lipca 2017 o 17:55

    Obecni politycy są dyplomatami małych rozmiarów. Chyba Morawiecki junior przed wyborami w USA mówił, że Amerykanie wybierają między dżumą a cholerą. Ciekawa jestem, jaką chorobą jest obecny prezydent Trump i czy Morawieckiemu jest głupio.
    Z kolei minister Waszczykowski popełnia jedną gafę za drugą, przydałby mu się taki Talleyrand, który szeptałby mu do ucha, jak ma się zachowywać w konkretnej sytuacji.
    Serdeczności.

    • Stokrotka
      14 lipca 2017 o 17:56

      Dziękuję Ci Anno.
      :-)

  26. ~maskakropka2
    14 lipca 2017 o 21:54

    Polacy zawsze dawali się nabrać na taki tekst. Akurat w tej kwestii historia nie jest nauczycielką życia.
    Dziś takie czasy nastały, że nic ino wąchać kosodrzewinę. Dla zdrowotności. Psychicznej.
    Też dziś wąchałam:)))
    Serdeczności:))))

    • ~Stokrotka
      15 lipca 2017 o 04:37

      Czyli robię dobrze.
      :-)

  27. 14 lipca 2017 o 21:57

    To tylko marginalia na pokaz. Prawda ogląda świat tylko w zamkniętych gabinetach.
    Pozdrawiam

    • ~Stokrotka
      15 lipca 2017 o 04:37

      Z pewnością.
      :-)

Odpowiedz na „~An-UlaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *