A na działce….

A na działce to sobie czytam, piszę albo śpię. I słucham oczywiście śpiewu ptaków. Niektórzy z Was wiedzą, że zdarza mi się z nimi porozmawiać. Czasami wstaję i podlewam roślinki. Czasami z kimś porozmawiam przez telefon /pozdrawiam Marka i Krzysztofa/.
Te drzewa to mają 27 lat. Jak je sadziłam to były malusieńkimi sadzonkami.
Od trzech lat mamy na działce stracha na wróble. Zrobił go oczywiście Szczerbaty, ale raczej po to żeby wszyscy mówili: „O… macie stracha na wróble…???”, a nie po to, żeby odstraszał ptaki. Bo ptaków mamy zatrzęsienie. I specjalnie po to, żeby nie padły z pragnienia zawiesiliśmy im w kosodrzewinie domek z pojemniczkiem na wodę.
A strachowi na wróble zmieniliśmy w tym roku ubranko. Moją starą czerwoną bluzkę w kropeczki zamieniliśmy mu na podobną, tylko żółtą. Ale chyba nie spodobała mu się, bo trochę schował się w krzewach. No to podarowałam mu swój stary słomkowy kapelusz – ten sam, w którym kiedyś zwiedzałam Paryż, Mediolan, Rzym, Ateny i inne wspaniałe metropolie. Może  się dowartościuje…
Gdybyście kiedyś zobaczyli taką działkę z drzewami iglastymi, strachem na wróble i poidełkiem dla ptaków …. to tam gdzieś na niej będę ja…
Pięknego weekendu Wam życzę!!!
P.S. A pamiętacie, że w ubiegłym roku w kwietniu odkopaliśmy na działce granat i 3 butelki z koktajlem Mołotowa???

  66 comments for “A na działce….

  1. 10 czerwca 2017 o 06:38

    Jaka działka, wygląda to na wielką posiadłość. Drzewka, krzewy, jeszcze chwila i pokażą się maślaki. Dobry gospodarz tam mieszka, takie wszystko dopracowane. Szkoda, ze nie widzimy Twoich warzyw, drzew owocowych, wygląda, że tego jest sporo, jest w czym robić. A gdzie wigwamy Panów Szczerbatego i Pytalskiego? Gdybyście jeszcze odkopali to co kiedyś, zachowajcie, przydadzą się. Trudne czasy idą. Pozdrawiam. :)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:37

      Jędrusiu, nie uprawiamy żadnych warzyw ani owoców. Mamy tylko kilka krzaczków poziomek i truskawek. I zasiałam też fasolkę szparagową bo bardzo lubię ją jeść. I właśnie strach na wróble tego pilnuje. :-)
      A działkę pielęgnujemy wszyscy, tzn. 7 osób.
      :-)

  2. ~An-Ula
    10 czerwca 2017 o 06:45

    Pięknie u Was. Przez 27 lat działka już dojrzała, można się schronić pośród drzew czy w ich cieniu. Za sprawą kapelusza, strach stał się światowym strachem.
    My gościmy kosy, od wczesnego rana koncert. To już kolejne pokolenie. Gdy odpoczywamy w ogrodzie, spacerują blisko nas po trawie i wydziobują to, co im smakuje.
    Oczywiście, że pamiętam o Waszym arsenale :)
    Serdeczności ślę, Jagódko, miłego wypoczynku, nie ma nic lepszego nad łono przyrody :)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:38

      Masz rację Anusiu z tym łonem….:-)
      :-)

  3. 10 czerwca 2017 o 07:20

    Ogromny las tam macie! Raj dla wnuków.
    Miłego weekendu.

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:39

      Ewo, to się tylko tak wydaje. Nasza działka ma 400 m2. I te drzewa na trzecim planie już nie są nasze.
      :-)

  4. 10 czerwca 2017 o 07:22

    Działka jak ogród przy dworku i jeszcze ten strach(lub ta – czy jest forma żeńska?) w eleganckim ubranku. Nie dziwie się, że spędzasz tam dużo czasu na rozmyślaniach itp.
    Niespodzianki podziemne pamiętam i nowych nie życzę ;-)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:40

      A dworek drewniany Asiu…
      :-)

  5. 10 czerwca 2017 o 08:41

    Jak temu strachowi tam dobrze:). Od dawna usiłujemy zrobić ptaszkom takie nieco większe poidło-kąĻielisko, ale wciąz coś przeszkadza, i mają tylko wodę… może w tym roku sie uda

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:41

      Te ptaki to sama radość Anno.
      No i jeszcze takie dwa większe czyli Szczerbate…
      :-)

  6. 10 czerwca 2017 o 09:15

    Był „tańczący z wilkami”, może być i „gadająca z ptactwem”.
    Pozdrawiam

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:42

      A pamiętasz może że ja w Łazienkach Królewskich z wiewiórkami też gadam…???

  7. ~Uleczka
    10 czerwca 2017 o 09:36

    Pięknie tam u Ciebie na tej działce. Coś w moim guście. Pozdrawiam ślicznie Stokrotko. Buziaki serdeczne-;))

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:43

      W Ciebie jeszcze piękniej Uleczko.
      :-)

  8. 10 czerwca 2017 o 10:37

    Pamiętamy, pamiętamy. Jedna butelka z koktajlem była pusta…

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:44

      Ale to nie ja wypiłam!!!
      :-)

  9. ~Jantoni
    10 czerwca 2017 o 11:50

    Jednym słowem pięknie!

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:45

      Zgadza się JanToni.

  10. 10 czerwca 2017 o 12:41

    – właśnie skończyłam koszenie trawy… trzy godziny spaceru z kosiarką to niewielki wyczyn… zbieram siły, bo za chwilę najazd wnuków.. kocham te najazdy…. to trzeba o kondycję dbać :D… u Ciebie też sielsko, no a wiesz, odrobinkę to zazdroszczę temu strachowi, że głowę mógł ozdobić tak światowym kapeluszem
    – serdeczności :)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:46

      Strach zasługuje na to…. bo na nic się mimo wszystko nie skarży…
      :-)

  11. 10 czerwca 2017 o 13:30

    Piéknie. Miłego wekendu życzę. a ja idę na mój taras inspekcje róż zrobić :-)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:48

      A ja jakoś nie potrafię róż pielęgnować. Kiedyś miałam, ale mi robale pozjadały…
      :-)

  12. 10 czerwca 2017 o 16:24

    Pieknie masz a to, ze rozmawiasz z ptaszkami tez jest piękne..
    I jeszcze do tego „światowy” strach na wróble….Ja tylko słucham rannego koncertu parkowych ptaszków…

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:48

      Dziękuję Reno.
      :-)

  13. 10 czerwca 2017 o 16:35

    Słonecznych chwil na działce.
    Miłego weekendu :)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:49

      Dziękuję Jolu.
      :-)

  14. 10 czerwca 2017 o 17:01

    Nie jestem pewna, czy jakiś ptak nabierze się na tego stracha, to już pewnie jakiś pijaczyna, który wejdzie Wam na działkę,, będzie myślał, że to właściciel. I ucieknie.
    Czyli może być jakiś pożytek ze stracha.
    Miłego wypoczynku na działce bez burzy i gradu.

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:50

      Anno – to są działki RODOS. Opłacamy ich pilnowanie, więc może mi stracha nie ukradną…
      :-)

  15. ~cz
    10 czerwca 2017 o 18:27

    podoba mi się Twoja działka i sposób użytkowania:))

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:51

      Jednym słowem akceptujesz Czesiu moje lenistwo!!!!
      :-)

  16. ~L.B.
    10 czerwca 2017 o 19:14

    Cudnie wygląda! ;)
    Koktajle Mołotowa i granat – to dopiero znalezisko. Groźne. Na polu u mojego sąsiada naprzeciwko zaraz mojego domu znaleziono w tamtym roku bodajże też jakiś pocisk. Przyjechali saperzy i się tym zajęli.

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:52

      Te ogród działkowy jest między Legionowem a Modlinem – a tam niestety straszliwe walki były w czasie wojny. Ludzie bez przerwy coś grożnego odkopują.

  17. ~anabell
    10 czerwca 2017 o 20:58

    No wiesz, może żółta bluzka i różowy kapelusz nie są w guście „tej strachy” i dlatego
    wlazła w krzaki?

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:53

      Taka paskuda!!!
      :-)))

  18. 10 czerwca 2017 o 21:44

    Mam nadzieję, że kiedyś rzeczywiście zobaczę taką działkę, zostanę zaproszony i na przywitanie wypijemy koktajl … , choć niekoniecznie przyrządzony przez Mołotowa :))

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:53

      Prigłaszaju!!!
      :-)

  19. ~Lena Sadowska
    10 czerwca 2017 o 22:45

    Witaj, Stokrotko.

    Patrząc na zdjęcia, pomyślałam sobie, że Niektórzy to wszystko mają wytworne – nawet stracha:)

    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:54

      Dobrze że nie widzisz Leno w jak bardzo niedbałym stroju przebywam na tej działce…
      :-)

  20. 10 czerwca 2017 o 23:20

    Widzę, że nie tylko ja odnoszę takie wrażenie, że ten strach jest rodzaju żeńskiego.:)))
    Taka działka to urocze miejsce. Można się oderwać od codzienności.
    I tak jak napisał Note Jędrek – jak coś jeszcze wykopiecie, to schowajcie – nie wiadomo czy się nie przyda… Oby nie…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:56

      Grażynko – już nie kopiemy głęboko. Tamten granat i butelki z koktajlem to nam rok temu wykopano jak zakładaliśmy szambo.
      :-)

  21. 10 czerwca 2017 o 23:35

    Piękne miejsce, bardzo ci zazdroszczę (oczywiście tak pozytywnie), że masz takie miejsce. I że je kochasz, i że jest piękne, i że z wnukami tam jesteś. Miłego odpoczywania

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 05:58

      Dziękuję Iwono.
      Ale takie miejsce też wymaga pracy.
      :-)

  22. 11 czerwca 2017 o 06:20

    Pięknie Stokrotko masz na tej działce. No Strach się cieszy. :) .

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 06:21

      Mam nadzieję że się cieszy…
      :-)

  23. ~Ela
    11 czerwca 2017 o 07:39

    Stokrotko – to masz tam jak w raju.
    :-)

    • Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 07:46

      Jasna sprawa…
      :-)

  24. 11 czerwca 2017 o 09:11

    „Niejednemu ćpunowi przychodzi do głowy,
    Że świat to jedynie ogródek działkowy.”
    (Ekstazjusz Gandzia Opiatov)
    Od takich gości, uchowaj nas, Panie, Stokrotko!
    buziulki

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 09:59

      Też przytulam…
      :-)

  25. ~Marek
    11 czerwca 2017 o 09:52

    Ty się już na stałe przeniosłaś na działkę?
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 09:59

      Prawie że…
      :-) :-) :-)

  26. 11 czerwca 2017 o 11:07

    Więcej udzielam się na Facebooku, i tam są zdjęcia z naszej działki jeśli masz konto zajrzyj. Na blogu jest wpis o jaźni, ale zamierzam też wkleić zdjęcia z działki … kiedyś. Mam działkę 300 metrów, ogarniamy ją we dwoje, tzn mąż bardziej niż ja. Kocham kwiaty, kocham drzewa i warzywa a dzięki położonej agrotkaninie nie mam chwastów wśród warzyw. U nas jest tak, u Ciebie inaczej, ale dzięki odmienności tak samo pięknie. Drzewa są cudowne i ptaki a wiesz ja je do tej pory dokarmiam :), one mi się odwdzięczają wpadając całymi chmarami w jabłonie i zbierając liszki. W budce na jabłoni właśnie modraszki wychowują swoje maleństwa, dzwoni dzwoniec podjadając słonecznik z karmnika a pleszka szykuje się do złożenia jajek, pięknie śpiewa samiec pleszki. Kocham to miejsce tak jak Ty swoje. ♥

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 12:19

      Cudnie to opisałaś Elżbieto.
      Odwiedzę Cię z pewnością, ale dopiero za 2 dni, bo na razie jestem ciągle poza domem i mam internet tylko w komórce.
      :-)

  27. roksanna
    11 czerwca 2017 o 12:25

    W pięknych okolicznościach przyrody- na dodatek stworzone własną ręką- przyjemnie się odpoczywa :)
    A kapelusz cudo! No i chyba to nie „strach na wróble”, ale „strachmenka” ;pp

    Pięknej niedzieli! :)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 12:26

      No właśnie – większość twierdzi, że to dziewczyna ten strach…
      Serdeczności Kasiu.
      :-)

  28. ~Malgorzata
    11 czerwca 2017 o 13:48

    Podziwiam nie tylko Strachowa, ale nie zazdroszczę, bo wybieram się na Roztocze, a tam tez drzewa iglaste i inne , i trochę krzaczkow poziomek, wiec będę czula powinowactwo dusz. Serdecznie pozdrawiam cala siodemke Malgosia.

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 15:49

      To odezwij się czasami Małgosiu!
      No i udanego pobytu na Roztoczu Ci życzę.
      :-)

  29. 11 czerwca 2017 o 14:15

    Stokrotko, Twój komentarz na moim blogu zniknął, nie wiedzieć czemu. Dobrze, że byłw skrzynce mailowej. Wiesz, ja zawsze komentującpodajęadres email. To chyba obowiazkowe. Teraz też podałam.
    Pozdrawiam

    • 11 czerwca 2017 o 14:59

      Znalazłam jednak Twój wpis u siebie! I przy okazji nauczyłam się jak możesz do mnie napisać. Wejdź w mój profil (po prawej stronie) i kliknij ” skontaktuj się ze mną”. Mam nadzieję, że się uda :)

      • ~Stokrotka
        11 czerwca 2017 o 15:50

        Spróbuję.

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 15:50

      To napisze do Ciebie.

  30. 11 czerwca 2017 o 15:52

    A poza tym nic na działkach się nie dzieje
    https://www.youtube.com/watch?v=z6-EGeS_mEk

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 16:01

      Fajnie jest.

  31. 11 czerwca 2017 o 18:52

    W moim ogrodzie co prawda ptaki nie mają specjalnego poidełka, ale za to dysponują całym oczkiem wodnym – mogą kąpać się do woli ;)

    Serdecznie pozdrawiam wspaniałą ogrodniczkę :)
    Strach (na wróble) jeszcze do mnie nie przywędrował ;)

    • ~Stokrotka
      11 czerwca 2017 o 19:55

      To Twoje ptaszynki maja jeszcze basen!!

  32. 12 czerwca 2017 o 00:51

    Za pozdrowienia dziękuje i oczywiście wzajemnie, fajnie masz ,że możesz tak sobie na działce odpocząć. Ja mimo już przekroczonych norm dalej pracuję i to pewnie jeszcze potrwa. To co mnie z odpoczynku czeka to tydzień nad mrzem z wnukami. Na odpoczynek sie cieszę ale co do morza to nie przepadam. Reszta lubi więc niech im będzie.

    • ~Stokrotka
      12 czerwca 2017 o 04:56

      Dziękuję Krzysiu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *