Himalaista zdobył zimą szczyt w Himalajach

Po pierwsze to nie himalaista tylko mój Młodszy./ten sam, który zdobywa Koronę Europy/

Po drugie nie w Himalajach tylko w Małej Fatrze na Słowacji.

Po trzecie to nie zimą tylko w Poniedziałek Wielkanocny 2017 roku.

Po czwarte to nie był ośmiotysięcznik tylko Mały Krywań.

A po piąte to następnego dnia uciekł do domu przed zimą.

————————————————————————————

Też uciekaliście tej Wielkanocy przed zimą?

/Zdjęcia są własnością „himalaisty”/

 

 

17991609_10211890728330838_7976614135579151348_o

  54 comments for “Himalaista zdobył zimą szczyt w Himalajach

  1. 23 kwietnia 2017 o 05:40

    Bo to inteligentny, mądry człowiek. Piękne jest to co lubi, ale nie za wszelką cenę. Zdrowie jest najważniejsze. To wyczyn, to zamiłowanie, a nie ratowanie życia drugiego, bo wtedy wypada. Jeszcze sobie połazi, połazi, przecież ma mamusine geny. U nas zima przyszła 18-tego. Pozdrawiam. :) :)

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 06:54

      Chyba do całej południowej Polski przyszła tego dnia.
      :-)

  2. 23 kwietnia 2017 o 06:01

    Gratulacje dla Młodszego. :) .
    U nas, jak dotąd zimy nie ma. Pewnie źle by się czuła w tych stronach. ;) .

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 06:53

      Bo zima tej wiosny lepiej czuje się na południu Europy…
      :-)

  3. 23 kwietnia 2017 o 06:50

    Gratulacje dla Rozumnego Człowieka. Sport winien dawać zadowolenie – niekoniecznie rekordy. Sukcesy, po które wspina się bez głowy, wraca bez palców i innych niewymiennych części organizmu dają krótkotrwałą sławę…dziennikarzom co najwyżej… Ja na przykład swego czasu zdobyłem najwyższy szczyt Holandii [49 m n.p.m. bodajże]. A w tej chwili oglądam prawdziwe Słońce! Co za satysfakcja!

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 06:52

      Widocznie mamy okna na tę samą stronę, bo mnie też słońce świeci prosto w twarz.
      :-)

  4. 23 kwietnia 2017 o 07:26

    Przedsięwzięcie jest ważne, a nie czy to Himalaje, czy Krywań. Gratuluję sukcesu i rozwagi
    /z ucieczką do domu/. Pozdrawiam serdecznie, Jagódko :)

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 07:34

      Anusiu to był Mały Krywań. Bo ten główny Krywań to jest w Tatrach Wysokich i ma 2495 m npm.
      :-)

  5. 23 kwietnia 2017 o 08:13

    - a ja Tobie gratuluję, tak rozważnych dzieci i tak uroczych wnuków…. wiem ile trzeba włożyć miłości, by osiągnąć aż tyle… a piszę to z całą powagą . ( a tak na marginesie to dodam, że wreszcie mogę pisać normalnie, bo przez prawie miesiąc chodziłam z bandażem na paluszkach, cóż, wypadki przy pracy się zdarzają, ważne, że już ok)
    - pozdrawiam słonecznie :) (póki co piękna wiosna za oknem )

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 08:16

      Aliczko – przecież Ty masz też wspaniałe dzieci i wnuki.
      A może nawet jeszcze wspanialsze!:-)
      No i cieszę się, że paluszki wporzo.
      :-) :-)

  6. ~Lidia
    23 kwietnia 2017 o 08:43

    Jakbyś nie napisała, że to Słowacja, to zdjęciami można by pomanipulować i pięknie Himalaje opisać ;)
    U nas tej wiosny zimy w zasadzie nie było, kilka dni temu był jedynie lekki mrozik nocą, bo rano musiałam prysnąć magicznym płynem na szyby samochodu. Bez niego skrobanie trwałoby dość długo. I lodowaty wiatr wieje. Poza tym świeci słońce – dzisiaj przynajmniej.

    • Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 08:50

      Dlatego umieściłam to zdjęcie z napisem szczytu /można je powiększyć, inne też/
      :-)

  7. 23 kwietnia 2017 o 09:26

    Oj tam, oj tam, wiadomo o co chodzi, a serce matki duma rozpiera :-)
    Akurat na Kujawach aż takiej zimy nie było, na szczęście ;-)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:13

      Fajny z niego chłopak.
      Ten Starszy tak samo fajny.
      :-)

  8. 23 kwietnia 2017 o 09:31

    Jak tak lubi? Czemu nie

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:11

      No właśnie.

  9. 23 kwietnia 2017 o 11:28

    Czyli zaliczone zimowe wejście. A zima… ech… mojej pięknej magnolii juz nie ma:(

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:11

      To szkoda tej magnolii.
      :-)

  10. ~roksanna
    23 kwietnia 2017 o 11:31

    Piękna ta zima tej wiosny. I jak zima, to tylko w górach!
    Jednak bezpieczeństwo najważniejsze!
    Ja bezpiecznie z dużej odległości oglądałam ją w TV. ;)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:12

      Na szczęście Młodszy zachował jeszcze resztki rozumu.
      :-)

  11. ~Jantoni
    23 kwietnia 2017 o 12:06

    A o takich na Pradze mówili,
    że drapie się tam gdzie go nie swędzi.

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:12

      Aż się wdrapie…
      :-)

  12. 23 kwietnia 2017 o 12:12

    Gratulacje dla „Himalaisty”. Jak rozumiem w góry uciekł przed Wielkanocą. tez miałam ochotę, ale nie dało rady. Musiałam być w domu i przyjmować szacownych gości.Bardzo mi się jednak podoba pomysł Świąt poza domem. U nas zimy nie było, ale zimno – okrutne, zwłaszcza pierwszego dnia.

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:16

      Pierwszy Dzień spędził z Rodziną. Potem wieczorem wyjechał i zaraz od rana w Lany Poniedziałek zaczął wędrować po Małej Fatrze. I tam go dopadł śnieg.
      :-)

  13. ~Malgorzata
    23 kwietnia 2017 o 12:17

    „Po co Pan ryzykuje zycie zdobywając szczyty” zapytala dziennikarka i padla prosta i madra odpowiedz/może Kukuczki -nie pamiętam/ – Bo istnieja góry!!!.A Ty już nam przekazujesz jakie piękno czeka na wspinaczy. Wierze w potege genow – wszyscy Twoi chłopcy lacznie z polowka to dowod na ich dziedziczenie.

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:16

      Ale moja Połówka ma przecież zupełnie inne geny!!!
      :-)

      • ~Malgorzata
        23 kwietnia 2017 o 20:25

        I polowe ich przekazal synom, a cwiartke wnukom – nie czytam Twoich tekstow długo, ale odniosłam wrazenie, ze slubna polowke wiernie stoi przy Tobie. Caluski dla Obojga!

        • ~Stokrotka
          23 kwietnia 2017 o 21:24

          Dziękuję Małgosiu!
          :-)

  14. 23 kwietnia 2017 o 13:26

    Uciekał przed zimą? A co, za delikatna była? Bo ta wiosenna to taka „udawana”?:)))
    Brrr… To nie moja bajka, ale podziwiam i gratuluję.:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:19

      Taki z niego włóczykij…. trochę po mnie…
      :-)

  15. ~anabell
    23 kwietnia 2017 o 14:31

    Ryzykant. To nie była pogoda na górską turystykę. W taką pogodę można oberwać od natury nawet na ścieżce nad Reglami.
    Miłego;)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:20

      Wiem, wiem, ale jednak resztki rozumu zachował.
      :-)

  16. 23 kwietnia 2017 o 15:17

    generalnie, Stokrotko, to ja nigdy i od niczego nie uciekam, także od kwietniowej zimy, natomiast w ośnieżone góry prawdopodobnie bym się nie wybrał…. pozostałem na etapie zjeżdżania na saneczkach „z górki na pazurki” :-)… no ale przecież nikt nie jest doskonały :-)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:21

      Jak wchodził w te góry to nie były jeszcze ośnieżone. W drodze się „zaśnieżyły”.
      :-)

  17. ~quendzior
    23 kwietnia 2017 o 17:15

    A na szlaku nie było nikogo:)

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:10

      To bardzo dobrze, bo jeszcze by Ci ktoś piórka powyrywał i srebrny głosik skradł….
      :-)

  18. 23 kwietnia 2017 o 17:28

    Nie podczas Wielkanocy, ale dziś. I nie uciekaliśmy, tylko staliśmy zauroczenie słoneczną, kwietniową śnieżycą:) PS. Fajnego masz syna. Chciałbym, żeby kiedyś moja córka poczuła, że życie to nie tylko chemia:)))

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 19:22

      Pochwalę się Wojtku, że Starszego syna mam tak samo fajnego.
      :-)

      • 24 kwietnia 2017 o 19:21

        Toś Olbrzymia Szczęściara :) PS. Wysłałem email`a:)

        • ~Stokrotka
          24 kwietnia 2017 o 19:23

          A ja Ci już odpowiedziałam.
          :-)

  19. 23 kwietnia 2017 o 19:53

    Przypominają mi się, Stokrotko, starodawne prześmiewki z agencji TASS:
    „Agencja TASS podała:
    Jutro, w Leningradzie, na Niewskom Prospiektie, będą rozdawane samochody.”
    Nazajutrz TASS zamieściła sprostowanie:
    „Nie jutro, a przed tygodniem; nie w Leningradzie, na Niewskim Prospiektie, a w Moskwie, na Krasnoj Płoszczadi; nie samochody, a rowery; nie rozdawali, a kradli.
    Poza tym wszystko się zgadza.”
    .A teraz poważniej. Należy mieć pasję i jej się oddawać, ją kultywować. I tu w całości zgadzam się z Lordem Absurdem, aby głowa pasjonata była choć po części chłodna. Ileż to himalaistów zdobyła te najwyższe szczyty, te niebieskie?!!!
    ściskam niemożebnie i stokrotnie; zapraszam tudzież do mnie na Kolację Mistrzów

    • ~Stokrotka
      23 kwietnia 2017 o 21:25

      Wpadnę z pewnością Klaterku!
      :-)

  20. ~Marek
    24 kwietnia 2017 o 08:33

    Fajny ten Twój himalaista.
    :-) :-) :-)

    • ~Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 08:35

      Wieść niesie że belfer z niego też fajny!!!
      :-) :-) :-)

  21. 24 kwietnia 2017 o 08:53

    Co prawda, to u mnie , na zachodzie nie padał śnieg, ale w nocy był mróz i przez to zmarzła mi czereśnia… o!
    A himalaista jest super, pod każdym względem!

    Serdeczności.

    • ~Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 08:56

      Może nie pod każdym – ale JEST!
      :-)

  22. ~L.B.
    24 kwietnia 2017 o 09:47

    Co za widoki! Niesamowite. Pokazują, że zima też ma swoje uroki, ale jak najbardziej też uciekałabym przed tym zimnem i na Wielkanoc siedziałam w domu, choć śniegu właściwie u mnie nie było, co nie zmienia faktu, że było chłodno i przeraźliwie wiało.
    Pozdrawiam. ;)

    • Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 09:59

      Bo w domu w taką pogodę to jednak najlepiej.
      :-)

  23. 24 kwietnia 2017 o 11:25

    Informacja jak z Radia Erewań. Wszystko się zgadza, tylko…

    • ~Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 14:07

      Ale syneczek „malutki” prawdziwy.
      :-)

  24. 24 kwietnia 2017 o 15:15

    Zima nie odpuszcza, a wiosny nie widać, ech….
    Pozdrawiam cieplutko :))

    • Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 15:16

      Wiosno – PRZYJDŻ!!!!
      :-)

  25. ~cz
    24 kwietnia 2017 o 18:45

    w nocy z poniedziałku na wtorek, czyli 18.04 mój syn również zdobywał…na sali porodowej uczestniczył w narodzinach drugiej córeczki Marty.
    Matki synów mają rożne doświadczenia. Nie mam córki, więc wiem tylko co robią synowie i jakie szczyty zdobywają. Stokrotko, gratuluję Ci synów i wnuków.

    • ~Stokrotka
      24 kwietnia 2017 o 19:01

      Czesiu Najmilsza!
      Gratuluję Ci bardzo, bardzo!!!
      No i bardzo zazdroszczę Ci tych Twoich wnuczek…. bo u mnie jak wiesz same chłopaki.
      Najserdeczniejsze pozdrowienia dla całej Rodzinki
      :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *