JEDYNA TAKA KOBIETA /Z cyklu „Wracam do Warszawy”/

skanowanie0002

Maria Skłodowska-Curie /1867-1934/ była rodowitą warszawianką i najsłynniejszą kobietą naukowcem. Dwukrotną laureatką Nagrody Nobla, pierwszą w historii Sorbony kobietą profesorem odznaczoną przez rząd francuski Legią Honorową. Jest jedyną kobietą oraz jedyną osobą nie urodzoną we Francji, którą pochowano w paryskim Panteonie.
Pierwszego Nobla otrzymała w 1903 roku w dziedzinie fizyki razem z mężem Pierre’m Curie i Henri Becquerelem, a drugiego osiem lat później już samodzielnie w dziedzinie chemii.
Życie Marii Skłodowskiej-Curie było związane w Warszawą i Paryżem. W stolicy Polski upłynęła jej młodość. Od studiów na Sorbonie mieszkała już do końca życia we Francji, ale do Warszawy wielokrotnie przyjeżdżała i w tym mieście jest wiele miejsc, które o niej przypominają.
Kilka lat temu ustanowiono w stolicy specjalny szlak „Warszawskimi śladami noblistki”. Najwspanialsze punkty tego szlaku to muzeum w domu Jej urodzenia oraz Centrum Onkologii któremu nadano Jej imię.
Zapraszam Was na spacer po Warszawie Jej szlakiem.

—————————————————————————————————————
1. A więc najpierw dom urodzenia w którym już od wielu lat znajduje się Jej muzeum. Znajduje się przy ul.Freta 16 na Nowym Mieście.
Wzruszające jest oglądanie takich eksponatów jak: Jej osobista garderoba zdradzająca drobną sylwetkę, etui na okulary, kałamarz, słonik podarowany Jej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Herberta Hoovera, skórzana torebka, w której Związek Polek w Ameryce przekazał Jej pieniądze na utworzenie w Warszawie Instytutu Radowego… No i fotografii, które mają wartość nie tylko dokumentacyjną ale też i artystyczną.
2. Potem Kościół Nawiedzenia NMP na skarpie nadwiślańskiej na Nowym Mieście. Tu noblistka została ochrzczona i tu przychodziła z matką jako mała dziewczynka. Przed kościołem niedawno ustawiono Jej Pomnik.
3. Skarpa nad Wisłą. Przychodziła na nią często w dzieciństwie i wybrała się tam także podczas swojej ostatniej wizyty w Polsce. Przebywała wtedy w Warszawie w związku z otwarciem Instytutu Radowego. Tak potem napisała o tym spacerze: „Poszłam na samotny spacer w stronę Wisły… Ta rzeka ma dla mnie powab, którego istoty nawet pojąć nie potrafię”.
4. Na Krakowskim Przedmieściu tuż koło Kościoła św. Anny mieściło się Muzeum Przemysłu i Rolnictwa. W tym budynku odbywały się wykłady Uniwersytetu Latającego – nielegalnej uczelni dla kobiet w okresie zaborów. W znajdującym się w podwórzu laboratorium Maria przygotowując się do egzaminu na Sorbonę wykonywała doświadczenia chemiczne. Po latach wyznała: „Gdyby mnie w Warszawie nie nauczyli dobrze analizy chemicznej – nie wydzieliłabym radu…”
5. W następnym budynku /kiedyś była tam Resursa Obywatelka a dziś jest Dom Polonii/ w 1925 roku Maria spotkała się z profesorami z Towarzystwa Chemicznego i Fizycznego. Kurier Warszawski pisał potem że: „…spędzono półtorej godziny przy skromnej herbatce na pogawędce o zagadnieniach fizyki”.
6. W Sali Malinowej hotelu „Bristol” w 1913 roku Towarzystwo Naukowe Warszawskie zorganizowało bankiet na cześć dwukrotnej już wtedy noblistki. Siostra Marii Helena Szalay tak opisała tę uroczystość: ”Maria słuchając przemówień zapisywała coś w notesie. Na koniec podziękowała wszystkim za złożone jej hołdy”. Uczona przyznała się jednak siostrze, że nie słuchała przemówień, tylko rozwiązywała skomplikowane zadanie matematyczne. „I byłam zadowolona, bo mi się udało” – pochwaliła się…
7. W miejscu, w którym stoi dziś w pobliżu hotelu pomnik Bolesława Prusa było kiedyś III Żeńskie Gimnazjum Rządowe, które Maria ukończyła ze złotym medalem.
8. W znajdującym się naprzeciwko Hotelu Europejskim w 1913 roku kobiety polskie zorganizowały spotkanie z noblistką. W imieniu zapraszających przemawiała pisarka Maria Rodziewiczówna, wysłuchano kilku utworów Fryderyka Chopina i pieśni w wykonaniu kwartetu żeńskiego „Lutnia”. Wśród zaproszonych była też Jadwiga Sikorska – właścicielka pensji, na którą uczęszczała Maria.
9. W Pałacu Jabłonowskich czyli dawnym Ratuszu /odbudowanym dopiero kilka lat temu/ znajdującym się naprzeciwko Teatru Wielkiego Opery i baletu w 1925 roku wręczono Marii Dyplom Honorowego Obywatela Warszawy. Odczytano wtedy akt założenia fundacji mającej na celu doprowadzić do założenia w stolicy Instytutu Radowego. Wieczorem odbył się tu bankiet na cześć uczonej.
10. W 1919 roku Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego zaproponowało Marii objęcie Katedry Fizyki Eksperymentalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Uczona nie przyjęła tego stanowiska, ale uczestniczyła w inauguracji roku akademickiego 1921/1922 a w 1925 roku spotkała się z Senatem UW i wygłosiła wykład na temat głównych kierunków współczesnych badań nad promieniotwórczością. Odwiedziła także Wydział Fizyki. Uniwersytet nadał wtedy uczonej tytuł Honorowego Profesora. Kurier Warszawski informował o tłumach, które oblegały budynki uniwersyteckie, bo nie wszystkim udało się dostać w tym czasie na salę…
11. W Pałacu Staszica /tym przed którym stoi pomnik Mikołaja Kopernika/ mieściło się w okresie międzywojennym Towarzystwo Naukowe Warszawskie, którego Maria była Honorowym Członkiem. Maria wygłosiła tu w 1925 roku wykład na temat działalności Instytutu Radowego w Paryżu.
12. Na rogu Nowolipek i Karmelickiej stał kiedyś dom w którym 7-osobowa rodzina Skłodowskich mieszkała przez kilka lat. Po domu nie pozostał nawet ślad, bo w czasie II wojny znalazł się w granicach getta żydowskiego i został wraz z nią zlikwidowany…
13. W 1925 roku Maria była też przyjmowana z honorami na Politechnice Warszawskiej. Rok później nadano jej tytuł docenta honoris causa Politechniki.
14. Tuż obok Politechniki – na ul. Śniadeckich 8 Maria otworzyła pierwszą w Polsce pracownię radiologiczną. Została jej honorowym dyrektorem.
15. I najważniejszy ślad Marii. CENTRUM ONKOLOGII na ul. Wawelskiej.
Dzięki inicjatywie Marii utworzono w Warszawie Instytut Radowy. Znaczna kwota pieniędzy /ok. 80.000$/pochodziła z kwesty przeprowadzonej wśród kobiet z amerykańskiej Polonii. Maria połozyła kamień węgielny pod budowę Instytutu w 1925 roku. W uroczystości wziął udział kolega Marii ze studiów prezydent Stanisław Wojciechowski . Siedem lat później w obecności następnego prezydenta RP – Ignacego Mościckiego Maria otworzyła Instytut. Posadziła wtedy drzewo /miłorząb/ a na potrzeby lecznictwa ofiarowała placówce gram radu, będący jej własnością. Był to niezwykle cenny dar – wyizolowanie zaledwie 0,1 g czystego radu wymagało przerobienia kilku ton smółki uranowej. Obecnie w Instytucie działa Towarzystwo Marii Skłodowskiej-Curie w Hołdzie. W gmachu znajdują się popiersia uczonej dłuta Xawerego Dunikowskiego oraz tablica poświęcona dyrektorowi Instytutu, który wsławił się także tym, że w czasie okupacji ukrył przed hitlerowcami ofiarowany przez Marię rad.

We wszystkich miejscach związanych w Warszawie z Marią zostały umieszczone tablice pamiątkowe.

/Powyższy tekst powstał na podstawie informatora Warszawskiej Informacji Turystycznej/.

Ciąg dalszy o JEDYNEJ TAKIEJ KOBIECIE nastąpi…

Tym razem zapraszam do Paryża.

  70 comments for “JEDYNA TAKA KOBIETA /Z cyklu „Wracam do Warszawy”/

  1. 8 marca 2017 o 07:24

    Kobieta, żona, matka, naukowiec … wielka osobowość. Pochylam się nisko. Pozdrawiam. :)

    • Stokrotka
      8 marca 2017 o 07:40

      Była naprawdę wyjątkowa.
      :-)

  2. 8 marca 2017 o 07:27

    Mnie się najbardziej spodobały te rozmowy o fizyce przy kawie :-)

    • Stokrotka
      8 marca 2017 o 07:41

      Koniecznie idż na film – jeśli jeszcze nie byłaś!!!

      I raz jeszcze dziękuję.
      :-)

  3. ~Ela
    8 marca 2017 o 07:30

    Stokrotko – a dlaczego nie można zostawiać komentarzy pod poprzednim wpisem?
    Czy to Maria Skłodowska-Curie czy Ty się komuś naraziłaś?

    Czekam na ciąg dalszy.

    Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję

    • Stokrotka
      8 marca 2017 o 07:42

      Już można jak widzisz.
      Przeniosłam Twój komentarz!
      Zapraszam w piątek – będzie ciekawiej.
      :-)

      • ~Marek
        8 marca 2017 o 08:27

        Dziewczyny – a co to się porobiło?
        Stokrotkę nam zablokowali???
        To pewnie za karę za ten globus
        :-) :-) :-)

        • Stokrotka
          8 marca 2017 o 08:29

          Przecież każdego winnego powinno się ukarać!!!
          :-) :-) :-)

  4. ~An-Ula
    8 marca 2017 o 07:37

    W ten dzień wybrałaś wspaniały temat. Potwierdza, jak mądre i silne są kobiety. Nasza Duma, MSK jest przykładem, ale i miliony kobiet, kobietek, które dziarsko idą przez zycie, chociaż często jest pod górę. Dbają o rodzinę, kochają dzieci, pracują zawodowo, prowadzą dom, wykonują z powodzeniem wiele obowiązków. Dają radę. Byc kobietą to brzmi dumnie. Buziaczki ślę, Jagódko :)

    • Stokrotka
      8 marca 2017 o 07:44

      Dziękuję za piękny komentarz Anusiu.
      :-)

  5. 8 marca 2017 o 08:01

    Bardzo ciekawa wycieczka szlakiem Polki nieco zapomnianej, a przecież jednej z największych naszych rodaczek. Bardzo polecam film o Marii Skłodowskiej, gdyż pokazuje ją jako kobietę walczącą o niezależność kobiet. o tym niestety w Polsce się nie mówi:(((

    • 8 marca 2017 o 08:06

      Byłam na tym filmie przedwczoraj.
      Zapraszam Cię w piątek na drugą część. :-)

  6. 8 marca 2017 o 08:51

    Chyba ani przed nią ani po niej nie było na świecie nikogo tak wyjątkowego

  7. 8 marca 2017 o 09:46

    Wyjątkowa kobieta,ciekawa jestem ,o czym myślała podczas tych spacerów…podziwiała przyrodę,czy rozwiązywała kolejne problemy naukowe.

    • 8 marca 2017 o 09:48

      Witam Cię serdecznie Basiu i zapraszam na drugą część w piątek. :-)

  8. 8 marca 2017 o 10:08

    Maria Skłodowska – Curie… że w Kurii Jej nie lubią, – nie będzie jej w programach nauczania, Oświatowa Zalewska [podobno kobieta] już się oto postarała. Dla Kurii nie dla Curie…
    Pozdrawiam

    • 8 marca 2017 o 10:09

      Dziękuję za komentarz i zapraszam na część drugą. :-)

  9. 8 marca 2017 o 10:38

    o i znowu piękny przykład. Czy poważnie nie będzie o niej wzmianki w programach nauczania????Czy to tylko taka kaczka dziennikarska bo mi się wierzyć nie chce…

    • 8 marca 2017 o 10:41

      Nie wiem Reno – ale wszystko jest możliwe…

  10. 8 marca 2017 o 10:58

    OD zawsze była moja idolka, chciałam byc taka jak ona… coż, nie te możliwości – jednak po lekturze w bardzo wczesnej młodości – na pewno jeszcze podstawówka – jej beletryzowanej biografii autorstwa jej córki Ewy – zachwyciłam się nią na zawsze. I wybiorę się na wędrówkę jej szlakiem, który opisałaś, dzięki. A film jest moim zdaniem obowiązkowy…

  11. ~gordyjka
    8 marca 2017 o 11:06

    Jak się ma wiedzę i charakter to parytety nie potrzebne…;o)
    Wzorzec Kobiety Idealnej…;o)

  12. ~Jantoni
    8 marca 2017 o 11:59

    Wszystkiego!!!

  13. ~Uleczka
    8 marca 2017 o 12:18

    Wspaniała postać,i mamy powód do dumy .Dziękuję Stokrotko za przypomnienie tej wspanialej postaci. A że to Kobieta, to dziś tym bardziej. Buziaki-;))

    • 8 marca 2017 o 12:23

      Dziękuję Uleczko i zapraszam w piątek. Będzie ciekawiej.

  14. 8 marca 2017 o 13:16

    Wielka osobowość! Bardzo chciałabym zobaczyć film..
    Pozdrawiam serdecznie

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 21:49

      Zapraszam w piątek.
      :-)

  15. 8 marca 2017 o 14:52

    To była Wielka kobieta.
    Pozdrawiam:)*

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 21:50

      Zgadzam się z Tobą.
      :-)

  16. 8 marca 2017 o 14:58

    Gdy jako bardzo młoda osoba uczyłam się o niej w szkole, myślałam, ze nie wychodziła z laboratorium. Okazało się ,że miała rodzinę i problemy, jak my wszystkie, a jednak osiągnęła tak wiele…

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 21:51

      Był niesamowicie silna.
      :-)

  17. ~Urszula
    8 marca 2017 o 17:24

    W świetle teorii, którą głosi jeden z europosłów, to z Jej inteligencją zapewne musiała być mężczyzną. ;-)
    A tak na poważnie: kończy się remont w budynku Muzeum naszej Noblistki i sądząc po zaawansowaniu prac, pewnie zostanie otwarte w lecie. A pomnik na górce Panny Marii- według mnie jest bez wyrazu (żeby nie powiedzieć brzydki).
    Na zdjęciu Galeria Azjatycka na parterze budynku, która pasowała do Skłodowskiej jak pięść do nosa. Mam nadzieję, że wynosząc się na czas remontu, już w to miejsce nie powróci.
    ps. Skłodowska i Jej muzeum jest moją sąsiadką, stąd poczułam się upoważniona do wtrącenia kilku zdań na ten temat. Zresztą, chyba wydaje mi się, że pisałaś niedawno o Niej?

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 21:59

      Czekałam na Twój komentarz i bardzo za niego dziękuję.
      O Marii S-C piszę po raz pierwszy, tylko o Jej Muzeum kiedyś wspominałam.
      :-)

  18. ~Malgorzata
    8 marca 2017 o 18:38

    I pomyslec, ze Piotr Curie nawet listy do ukochanej probowal pisać po polsku, bo chciała wrocic do kraju, ale my zawsze lekkomyślnie tracimy diamenty. Najbardziej mi zaimponowala dumna odpwiedzia w 1911 r , gdy szowinistyczny komitet noblowski nie chciał by przyjezdzala po nagrodę! Mam wszystkie biografie – to mój ideal.

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 22:00

      A wiesz co im odpowiedziała jak jej sugerowali nie jechać pod odbiór nagrody do Sztokholmu?

      • ~Malgorzata
        8 marca 2017 o 22:30

        Oczywiście – napiszesz o tym w 2 części?

  19. 8 marca 2017 o 19:36

    Myślę, że z okazji Święta Kobiet warto dodać, że MCS była klasycznym przykładem dyskryminacji kobiet. „… W 1911 roku Maria bezskutecznie zabiegała o członkostwo we Francuskiej Akademii Nauk. Raz jeszcze dały o sobie znać uprzedzenia i bariery, które napotykała na swojej naukowej drodze …”
    Pozdrawiam wszystkie Panie. :)

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 22:01

      Wszystko się zgadza.
      Dziękuję bardzo
      :-)

  20. 8 marca 2017 o 19:49

    Dobrze było sobie przypomnieć o tej naszej wspaniałej rodaczce.
    Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    • ~Stokrotka
      8 marca 2017 o 22:01

      To prawda Tereso.
      :-)

  21. 9 marca 2017 o 01:23

    Wielka kobieta, godna najwyższego uznania i naszego podziwu. Podziwiam ją także za to, że w czasach, gdy kobiety pozbawione były praw, potrafiła dokonać tak wiele pomimo sprzeciwów, pogardy i lekceważenia.

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 05:46

      Wszystko się zgadza.
      Zapraszam jutro.
      :-)

  22. 9 marca 2017 o 08:30

    To już druga notka o MCS w tym samym czasie. I dobrze. O dobrym warto pisać dużo i głośno :)

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 10:33

      Nie wiem o jakiej notce mówisz, ale serdecznie Cię zapraszam do przeczytania jutrzejszej notki.
      :-)

  23. 9 marca 2017 o 10:12

    Ja też jestem pełna podziwu dla kobiety, która dla nauki poświęciła swoje życie!

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 10:33

      Dziękuję Ariadno.
      Jutro ciąg dalszy.
      :-)

  24. ~anabell
    9 marca 2017 o 10:26

    I jej wyjątkowość była wszystkim solą w oku. Do dziś, pokutuje w wielu głowach myśl, że kobieta powinna być tylko i wyłącznie żoną, matką i gosposią do wszystkiego.
    Miłego;)

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 10:34

      Jest to bardzo smutna prawda Aniu.
      Serdeczności.
      :-)

  25. ~Joanna
    9 marca 2017 o 14:06

    Ze swoim „baranim”znakiem zawsze wielbiłam patronkę mojego liceum Emilię Plater. Ona musiała ukryć swoją kobiecość aby móc walczyć w męskim towarzystwie. Mądra, ale siłowa walka bardzo mi imponowała. MSK wielkim umysłem walczyła jak orężem, jednak pomimo wielu lat dzielących ją od E. Plater wciąż była traktowana jako kobieta-niższa jakość człowieka. Kiedy to się zmieni? Na razie nie widać zmian. Czy to tylko wygoda i egoizm męski, czy my im na to pozwalamy……

    • 9 marca 2017 o 14:13

      Joasiu – tak jak Ci mówiłam przed paroma minutami – koniecznie idż na film o Marii.

      • ~Joanna
        9 marca 2017 o 16:42

        Film o Marii jest zaplanowany jako najważniejsza pozycja przyszłego tygodnia.
        Pozdrawiam, ujawnię się po jego obejrzeniu .

        • Stokrotka
          9 marca 2017 o 17:23

          To czekam na wrażenia z filmu.
          :-)
          A jak będziesz mogła to wcześniej rzuć okiem na drugą część tego tekstu.

  26. 9 marca 2017 o 17:00

    Ja już kolejny raz mam problem z dodaniem komentarza na Twoim blogu…. może tak ma być….
    MCS była wielką uczoną i rodowitą Warszawianką …
    Pozdrawiam :))

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 17:24

      Zgadza się Jolanto.
      Dziękuję, że się nie poddałaś przy komentowaniu.
      :-)

  27. 9 marca 2017 o 18:11

    Nie byłem na filmie, ale recenzje i prasowe, i moich znajomych są druzgocące. Jak będę miał czas, to pójdę. Wadą niestety współczesnych „oglądaczy” jakichkolwiek procesów w historii jest ciągłe odnoszenie ich do dnia dzisiejszego. Jak dzisiaj kobiety są niezależne, to w XIX wieku też powinny być niezależne. A to jest niestety historyczna nieprawda, obojętne, czy współczesnym kobietom to się podoba, czy nie. po prostu prawda z dawnych lat jest inna.
    Trzeba pamiętać, że Skłodowska, oprócz tego, że była wspaniałą osobą, była według ówczesnych norm moralnych skandalistką. I znowu współczesne feministki nie powinny jej czynów odnosić do dnia dzisiejszego, tylko do dawnych lat, jej zachowanie było niedopuszczalne i skandaliczne, i zgodnie z ocenami moralnymi dawnych lat powinno się ja prawie spalić na stosie.

    • Stokrotka
      9 marca 2017 o 18:14

      Torlinie – a gdzie Ty czytałeś druzgocące recenzje tego filmu.? Podaj mi proszę. I czy naprawdę ktoś Ci mówił, że film był zły?
      Zapraszam od jutra na drugą część.

  28. ~L.B.
    9 marca 2017 o 20:12

    Moja podstawówka nosi jej imię ;). Nawet brałam udział w konkursie o niej, z tego co kojarzę. Dawno to było. Niewątpliwie kobieta z wielkimi osiągnięciami. Teraz w kinach leci chyba film o niej. W roli głównej Karolina Gruszka?

    • ~Stokrotka
      9 marca 2017 o 21:27

      Warto isc na film o Niej.
      :-)

  29. 9 marca 2017 o 21:13

    Chodziłam do liceum Jej imienia, a mój dziadek wyrzeźbił Jej popiersie, które przekazaliśmy szkole, gdy zdałam maturę i zakończyłam tam edukację.:)
    Wspaniała, godna szacunku i naśladowania KOBIETA.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ~Stokrotka
      9 marca 2017 o 21:29

      Bardzo Ci dziękuję za ten komentarz Grażynko.
      :-)

  30. 9 marca 2017 o 22:42

    Maria Skłodowska – wspaniała kobieta. Mądra i silna, a przy tym skromna. Dziękuję Stokrotko za przybliżenie jej postaci :)

    • ~Stokrotka
      10 marca 2017 o 01:13

      Proszę bardzo.
      :-)

  31. 9 marca 2017 o 22:51

    Nie miałam pojęcia, że aż tyle miejsc w Warszawie jest powiązanych z Marią Skłodowską-Curie. Dziękuję Stokrotko za tyle informacji i za gotowy plan do odwiedzenia ich wszystkich. Czekam na wędrówkę paryską. Pozdrawiam

  32. ~Stokrotka
    10 marca 2017 o 01:15

    Już lada chwila.
    :-)

  33. ~KrystynaH
    12 marca 2017 o 11:37

    Warto przypominać, bo to:
    - kobieta, która odniosła wielki sukces;
    - Polak/a znany na cały świat i zasłużony;
    - osoba niezwykle mądra;
    - osoba niezwykle pracowita;
    - osoba o niezwykłej osobowości;
    i jeszcze ładna.

    • ~Stokrotka
      12 marca 2017 o 15:44

      Wszystko się zgadza Krystyno.
      Serdecznie Ci dziękuję za ten komentarz.
      Pozdrawiam najpiękniej.
      :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *