„Co to jest śleboda?”

„Śleboda moi drodzy to jest coś takiego co czuje gospodarz w swoim gospodarstwie. To jest coś różnego od swawoli. Swawola niszczy, swawola depce. Śleboda jest mądra. Śleboda umie po gospodarsku zadbać, po gospodarsku umie tę ziemię uprawiać. … I z człowieka ta śleboda potrafi wydobyć to co w człowieku najlepsze…”

Tak parę lat po zmianie ustroju mówił ksiądz profesor Józef Tischner do górali zgromadzonych na Polanie Rusinowej w Tatrach.

Trudno byłoby piękniej powiedzieć o ślebodzie.

Czy też Was zastanawia aktualność tych słów.?

————————————————————————————

Śleboda to oczywiście wolność.
A swawola … to pewnie …anarchia…to jest to co mamy teraz…

  74 comments for “„Co to jest śleboda?”

  1. 4 marca 2017 o 07:31

    Cóż, zostało nam czekać, z ufnością, że w końcu śleboda będzie naszym GPS-em.
    Serdeczności zostawiam, Jagódko :)

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:44

      Żeby się tylko ten GPS nie mylił Anusiu.
      :-)

  2. 4 marca 2017 o 08:00

    Tak, niestety aktualne, widać to też w wycince drzew, dla kasy ludzie są w stanie lasy całe powycinać, co tam przyroda…po nas choćby potop.

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:45

      A wiesz że w dalszym ciągu tej mowy do górali ks. Tischner mówił o lasach…?
      Ale nie chciałam już tego cytować, żeby nie było za oczywiste…
      :-)

  3. ~anabell
    4 marca 2017 o 10:30

    Śleboda to mądre i odpowiedzialne korzystanie z wolności. A anarchia – była w Polsce zawsze i miała się świetnie. To dzięki niej Polska przestała istnieć- wolność straciliśmy nie z powodu tego, że ktoś nas napadł, wybił ludność, zagrabił ziemię. Nie- rozbiory Polski były na nasze własne życzenie.
    I niestety historia kołem się toczy – tamten czas wraca niczym bumerang – nikt obcy, a nasz własny rząd stara się usilnie by kraj znów wpadł w niebyt.
    Miłego;)

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:46

      Jesteśmy na równi pochyłej Aniu…
      Serdeczności!

  4. 4 marca 2017 o 10:30

    Wielu chciałoby „ślebody”, ale u nas to niemożliwe. Wolność tak, ale po swojemu, po swawoli. Tak niedawno było, co rusz pokazują jak to było „pod siebie”, dziś znowu chaos, „po trupach” byle do przodu, a bywa też, że i podobnie. Gdzieś czytałem, że „gdyby się dzisiaj wszystko toczyło normalnie, w normalnym tempie”, niczego by nie załatwili, nikt lekko pola nie oddaje. Niestety, my Polacy mamy swoje priorytety, najczęściej swoje własne na pierwszym miejscu. Pozdrawiam. :)

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:47

      Czy tylko nasi Rodacy myślą zawsze o sobie nie oglądając się na innych?
      Pozdrawiam Jędrusiu.

      • 4 marca 2017 o 14:08

        U innych podobnie. Tu i tam dla własnych korzyści rodzoną matkę by sprzedali. U nas zaś, co jeden to lepszy. „Drapieżcy” i bez honoru. Jak zauważyłaś, moje opinie bywają ostrożne, staram się być w środku, mając na względzie dobro mojego kraju. Dlaczego? Z prostego powodu, mamy zakłamanie i tyle. Skąd wiem, czy jutro nie dowiem się jakiś porażających informacji, tych z dawna, lub z dnia dzisiejszego? Jak tak we własnym kraju można? Byle dorwać się do władzy, ciągnąc profity i tyle. Tego nigdy nie pojmę. Pozdrawiam. :)

        • 4 marca 2017 o 14:25

          Jakby mało było tego, to ponoć dla ratowania swoich racji, próbuje się prosić o pomoc obcych. To już kiedyś było, zapomniano? Pozdrawiam. :)

          • ~Stokrotka
            4 marca 2017 o 23:00

            Nie uczymy się na błędach Jędrusiu.

        • ~Stokrotka
          4 marca 2017 o 22:59

          Mnie też ciężko to zrozumieć.

  5. 4 marca 2017 o 10:32

    Niestety….

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:47

      Przykre to jest.

  6. ~Jantoni
    4 marca 2017 o 11:39

    Dziękuję, nie znałem tego słowa!

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:48

      A to po góralsku WOLNOŚĆ.

  7. 4 marca 2017 o 11:46

    Kiedyś dużo czytałam Tischnera. Wydaje mi się, że dziś jest trochę zapomniany. Tym wartościowsze są takie wpisy, jak Twój, przypominające jego słowa.

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:48

      To był bardzo mądry człowiek Agnieszko.

  8. ~ikroopka
    4 marca 2017 o 11:59

    Stokrotko, nie pierwszy raz umiesz podsumować trafnie sytuację.

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:49

      Ano czasami mi się udaje…
      :-)

  9. 4 marca 2017 o 12:33

    O ile my bez władzy i tak damy sobie radę , o tyle oni bez nas nie. Taka prawda.
    Dla mnie to ludzie ślepi. Oby ta ślepota nie była ich zgubą.

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:49

      Głupi i źli są ci ludzie przede wszystkim. I coraz ich więcej.

  10. 4 marca 2017 o 13:11

    Pewnie wstyd się przyznać, ale nie słyszałam o ślebodzie.:( .
    Pozdrawiam Stokrotko. :) .

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:50

      Żaden wstyd Tereso.
      To po prostu WOLNOŚĆ w gwarze górali.
      :-)

  11. 4 marca 2017 o 13:31

    A czy zauważyłaś, Stokrotko, że „śleboda” ma fonetycznie wiele wspólnego ze „ślepotą”. Coś mi się widzi, że może z tego powinowactwa u nas ta druga obowiązuje, a mianowicie zaślepienie, zauroczenie tym, że będąc wolnym, tak z naszej wolności korzystamy, aby odebrać wolność innym…
    Mała dygresja. Onegdaj bywając często nad naszym bałtyckim morzem, pomyślałem sobie, że co jak co, ale te rozległe piaszczyste plaże, te urwiska, wydmy, las sosnowo-świerkowy chroniący przed nadpaleniem na czerwono ciała, to wszystko należy się wszystkim obywatelom, choćby w okresie od czerwca do września. I byłem w błędzie. Nadeszła wolność i w ramach tejże każdy (to znaczy nie każdy) może sobie oddzielić od pozostałych kawałek swojego morza z dostępem, z naturą, lasem i tym podobnymi umilaczami życia. W w ramach tejże wolności, może sobie na swym własnym morzem obrócić krajobraz w perzynę, jak to się stało w pięknej Łebie… i po co? Aby poszerzyć obszar własnej ślebody…. a może ślepoty??? pozdrawiam

    • Stokrotka
      4 marca 2017 o 13:51

      Tak jak już niedawno u Ciebie pisałam – coraz częściej nie znajduję słów aby skomentować to co się dzieje. I ogarnia mnie straszliwy smutek.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję że jesteś.
      :-)

  12. ~Malgorzata
    4 marca 2017 o 14:03

    Najsmutniejsze jest to, ze dorosli nie potrafia przewidziec konsekwencji swego postepowania. Zaslepienie, napawanie sie wladza dopoki trwa, a jednoczesnie usta pelne wznioslych slow, bo wierza, ze ludzie to kupia. Niestety, wielu tak robi . Az trudno uwierzyc, ze potrafia zaakceptowac obecna sytuacje. A do ksiazek ks.Tischnera czesto zagladam – to sama madrosc i szlachetnosc. Najbardziej mnie wzrusza ostatnie zdjecie chorego z papiezem, wole podziwiac jego goralska krzepe i urode.

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:51

      Małgosiu – najbardziej lubię czytać Jego „Historię filozofii” po góralsku.
      :-)

  13. ~Lena Sadowska
    4 marca 2017 o 15:52

    Witaj, Stokrotko.

    Przykre to i smutne, gdy niektórzy mylą swobodę, wolność, z samowolą. Tym bardziej, że – jak pokazuje historia – za to rozpasanie pokutują następne pokolenia.

    Pozdrawiam :)

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:52

      To niestety prawda Leno.
      Pozdrawiam.
      :-)

  14. 4 marca 2017 o 16:59

    W obecnych czasach tak bardzo brakuje księdza profesora Józefa Tischnera .
    On by się nie certolił i powiedział co o tym wszystkim myśli.
    Hmm, czy ktoś by Go posłuchał?
    Pozdrawiam:)

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:52

      Pewnie by go słuchali ale i tak robili swoje Łucjo.
      Pozdrawiam
      :-)

  15. 4 marca 2017 o 18:26

    Mam wrażenie, że teraz to głównie swawola. I nie mam bynajmniej na myśli tylko polityki.

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:53

      Też tak uważam.

  16. ~gordyjka
    4 marca 2017 o 19:23

    Jadąc na Wrzosowisko, pokonujemy 100 km przez tereny rolnicze…Naliczyłam 11 (!!) ściętych drzew…Czyli mądrość w Narodzie nie umarła całkiem…A i śleboda działa, chociaż to teren ledwie pagórkowaty…Mądry Naród przetrwa, choćby Nim i „barany” rządziły…;o)

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:54

      Miejmy nadzieję Gordyjko…
      :-)

  17. 4 marca 2017 o 20:16

    Obyśmy przetrwali i to, co mamy dzisiaj…
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:54

      Obyśmy dali radę Grazynko.
      :-)

  18. 4 marca 2017 o 20:20

    Nie jesteśmy sami w tym rozbracie ze ślebodą. W Europie aż się roi od swawolników, że o Ameryce nie wspomnę. Wiem, to nie jest żadne pocieszenie, ale daje inny punkt wyjścia do analiz przyczyn.

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:55

      Niewielka pociecha to jest.

  19. 4 marca 2017 o 21:17

    W słownikach dawniejszej polszczyzny słowa tego nie znalazłem. Ale śleboda to mniej więcej „hidden hand” – niewidzialna ręka Adama Smitha, używana przez Balcerowicza w węższym znaczeniu jako niewidzialna ręka rynku. Tyle że Smith miał na myśli raczej – ogólniej – Opatrzność.

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:56

      To chyba jest dużo bardziej proste i prozaiczne.

  20. 4 marca 2017 o 21:34

    Nie znałam tego słowo. Faktycznie słowa księdza Tischnera są bardzo aktualne. Mądrość się nigdy nie dezaktualizuje

    • ~Stokrotka
      4 marca 2017 o 22:57

      Mądrość pozostaje mądrością Iwono.

  21. 5 marca 2017 o 10:12

    Witam.
    Kiedyś się spotkałem z tym określeniem, ale nie wiedziałem co oznacza..
    Czytałem kiedyś fiozofie po góralski ks. Tischnera.
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam.
    Michał

    • ~Stokrotka
      5 marca 2017 o 11:35

      Witaj Michale!
      Z pewnością Cię odwiedzę.
      :-)

  22. 5 marca 2017 o 13:00

    Uwielbiam Tischnera, uwielbiam. Pozdrawiam wiosennie :)

    • Stokrotka
      5 marca 2017 o 16:04

      Cieszy mnie to Zbyszku.
      :-)

  23. maskakropka2
    5 marca 2017 o 15:07

    Znam to słowo od dzieciństwa. Słyszałam je z ust dziadka. Znaczyło niezależność, swobodę i mądrość gospodarza, ale też wolność osobistą. W moim rozumieniu jest przeciwieństwem niegospodarności, bezmyślności.
    Lubię przywoływać z lamusa pamięci takie piękne zabytki naszego języka.
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    • Stokrotka
      5 marca 2017 o 16:05

      Dziękuję za komentarz.
      :-)

  24. ~Joanna
    5 marca 2017 o 15:32

    U nas wolność pojęta jest w ten sposób, że można WSZYSTKO! Wczoraj dowiedziałam się, że Jan Rodowicz Anoda jest naczelnym WYKLĘTYM!!! I nie ma jak z tym draństwem kłamstwa historycznego walczyć. Wszystko wolno.
    Bardzo brak ślebody!!!!!! I uczciwości!!!!!

    • Stokrotka
      5 marca 2017 o 16:06

      Niestety to prawda Joasiu.
      Serdeczności.

  25. 5 marca 2017 o 15:37

    I tylko żal, przecież są i dzisiaj w naszym społeczństwie mądrzy ludzie. Tylko gdzię?
    Śleboda – popatrz i znowu coś nowego dla mnie i na pewno nie zapomnę.
    Takie rzeczy jakoś mi szybko zapadają w duszę.

    P.S przeczytałam obie Twoje książki.
    Jestem pod wrażeniem Twojego przygotowania. Chociaż w wielu miejscach opisywanych przez CIebie byłam , pozwoliło Twoja książka na znane mi rzeczy spojrzeć innymi oczami.
    Na nieznane mi – wzbudzić ciekawość o tyle – czy odczuwałabym tak samo?
    Do tego solidna porcja wiedzy .
    Chciałabym tak potrafić.
    Przebija z każdej kartki miłość rodzinna i sympatia do ludzi.

    • ~Stokrotka
      5 marca 2017 o 19:51

      Reno – dziękuję za życzliwe przyjęcie moich książek.
      :-)

  26. 5 marca 2017 o 19:41

    Ha, ja znałam to słowo jako nazwisko, od dziecka. Tak nazywała się moja ciocia. Ale dopiero od księdza Tischnera dowiedziałam się, co ono oznacza. U nas w środę kobiety ubiorą się na czarno i wyjdą na Plac Wolności, żeby upomnieć się o ślebodę dla kobiet. Ściskam Cię.

    • ~Stokrotka
      5 marca 2017 o 19:51

      Haniu – też bym poszła z nimi w środę, ale niestety, podłapałam znowu jakiegoś wirusa.
      Serdeczności Kochanie.

  27. 5 marca 2017 o 21:56

    Jeszcze będzie cudownie. Szkoda tylko, że droga do takiego stanu wiedzie przez krew, która poleje się z powodu pyszałkowatego zaślepienia obecnej władzy w ogóle, a prezesa w szczególności. Pozostaje jeszcze tylko mieć nadzieję, że to nie historia go osądzi, tylko ochrona czmychnie i jego dostojność znajdzie się nieoczekiwanie w rękach Suwerena cuchnącego czosnkiem i piwem.
    Pozdrawiam

    • Stokrotka
      6 marca 2017 o 04:23

      Bardzo to wszystko smutno wygląda Vulpianie.
      Pozdrawiam

  28. Krzysztof
    5 marca 2017 o 23:18

    Szkoda ,że wśród górali o tę ślebodę tak trudno

    • Stokrotka
      6 marca 2017 o 04:23

      Szkoda…

  29. 6 marca 2017 o 09:23

    Ładnie tu w tym nowym locum…biało… czysto… Chociaż ja bardziej lubię zieloność – moją dawną mazurską i kojącą zieloność.
    Uwaga bez związku: Białość przypomina trochę mazurskie zawiane śniegiem pola, ale też przywodzi na myśl ‚szpital dla wariatów” [ reminescencje trzydniowej praktyki pedagogicznej w Abramowicach - dziś Lublin - w roku bodajże 1959] czyli dzisiejszą Polskę „panów” poniewierających Narodem – przypadkowym zbiorem ludzi drugiego sortu, potomków folksdojczów i agentów KGB, z genami zdrady we krwi…
    Tak więc – miło tu – pod warunkiem, że się nie wygląda za okno…
    Pozdrawiam serdecznie
    Absurd

    P.S. Co z parapetówką? Była?

    • Stokrotka
      6 marca 2017 o 09:33

      Witam Cię serdecznie Absurdzie na moim drugim blogu.
      Ja też wolę zieloność, ale zmieniłam ją na białość, bo kilka osób napisało mi, że męczy ich ten zielony kolor.
      A parapetówy nie było, zaniedbałam się.
      Ale i tak bardzo dużo osób do mnie zawitało.

      A za oknem dzisiaj deszcz….
      Pozdrawiam.

      • 6 marca 2017 o 09:53

        U Ciebie pada – u mnie leje… Dobra zmiana… Tfuuu… Zastanawiam się, czy samemu się nie zalać? Dostałem przecież dwie podwyżki – emerytury o 8 zł i dodatku pielęgnacyjnego o 2 zł. Prawda, że 4 zł mi potrącono, bo w 2016 pobrano za mało podatku. Jestem jednak 6+.
        – Kocham cię, życie… oraz – W Polskę idziemy, drodzy panowie…
        Czy oba blogi będą czynne?

        Pogody ducha życzę…

        • Stokrotka
          6 marca 2017 o 09:59

          Ten pierwszy blog będzie jeszcze przez jakiś czas czynny, bo okazało się, że mam tam jednak trochę miejsca.
          Gdybym tam umieściła jakiś wpis to wszystkich poinformuję o tym na tym blogu.
          :-)

  30. ~KrystynaH
    12 marca 2017 o 11:42

    Ja tego nie zrozumiałam.

    • ~Stokrotka
      12 marca 2017 o 15:41

      Z pewnością zrozumiałaś Krystyno.
      Tylko jesteś bardzo delikatna.
      :-)

  31. ~KrystynaH
    15 marca 2017 o 21:24

    Kamyczek by się nam przydał. Nie, nie taki z bruku, którym się rzuci w bliźniego o innym poglądzie na świat, ale ten z dużej litery, Kamyczek Przekrojowy od demokratycznego savoir-vivru. Inaczej pani Ireny Ipohorskiej. Żebyśmy się od nowa posnobowali na dobre maniery, uważanie, co wypada, kindersztubę i kulturę osobistą, a wszystko to – jedno i to samo, a jak pięknie organizujące życie społeczne.
    Kamyczek na pewno by sugerowała, że najpiękniejszy człowiek, to człowiek kulturalny, taki co innych traktuje z szacunkiem, nie używa wulgarnych słów, do ludzi na urzędzie: prezydenta państwa, premiera czy ministra, używa przyjętych grzecznościowo słów. Nie drze się w miejscu publicznym: „Ty Duda”, „Ty Beata”. Nie szarpie kobiet. Szanuje godła ojczyzny jak i symboli katolickich oraz innych religii. Nie wygłasza publicznie kłamstw, półprawd, złośliwości, wyzwisk. Jest uprzejmy wedle przedwojennych zasad, a nie… I powiedziała by na pewno, że paniom nie przystoi wieszać sobie na brzuchu podczas czarnej demonstracji pewnych haseł, bo feminizm to nie demonstracja najstarszego zawodu. Przecież Stokrotka napisała, że Skłodowska Curie też feministka. Tylko, czy jeden Kamyczek pomógłby na anarchię. „Chamiejemy” – powiedział raz na kazaniu Tischner.
    Przekrój powrócił, może pojawi się inny Kamyczek, i zapragniemy ich słuchać?

    • ~KrystynaH
      15 marca 2017 o 21:31

      To, co napisałam powyżej było odnośnie „ślebody”, którą z pomocą Stokrotki zrozumiałam, oraz anarchii z powodu nadmiaru swobód. Takiej wścieklizny z powodu spuszczenia z łańcucha. Komentarzy przedtem nie czytałam. Teraz tylko zajrzałam i uciekłam.

      • ~Stokrotka
        15 marca 2017 o 21:43

        Dziękuję za komentarze Krystyno.
        :-)

    • ~Stokrotka
      15 marca 2017 o 21:42

      Prawdę mówiąc to ja już straciłam nadzieję Krystyno.

  32. ~KrystynaH
    16 marca 2017 o 11:10

    Jeszcze tylko dodam, że nie komentowałam komentarzy, bo do nich wcześniej nie zaglądałam, a jak później zajrzałam wystraszyłam się ich pesymizmu.
    Ludzie, bądźcie trochę radośniejsi na wiosnę! Już zmarły wczoraj Wojciech Młynarski prosił o to dziewczyny.
    Z optymizmem łatwiej żyć.

    • Stokrotka
      16 marca 2017 o 11:18

      To prawda, że z optymizmem łatwiej żyć.
      Ale też i smutek musi sam odejść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *