To zaczynam „plotkami” o pisarzach…

1. Tadeusz Boy-Żeleński miał podobno ugasić znajomego grafomana /też Polaka/ słowami: „Jest pan bardzo podobny do Balzaca. Obu was trzeba tłumaczyć na polski”.
2. Ernest Hemingway otrzymał kiedyś z pewnego zakładu galanteryjnego krawat z karteczką: „Nasze wyroby cieszą się powszechnym uznaniem. Mamy zatem nadzieję, ze i pan nam prześle dwa dolary za ten krawat”. Autor „Pożegnania z bronią” odesłał w odpowiedzi jedną ze swoich książek pisząc: „Jesteście mi winni 80 centów”.
3. Laureat nagrody Nobla Andre Gide gdy wystawiano sztukę na bazie jednej z jego powieści na deskach teatralnych -powiedział podobno w antrakcie do reżysera sztuki: „Na zewnątrz ma być ulewa. Wszyscy zostają na trzeci akt”.
4. Hans Christian Andersen znany był z bardzo niechlujnego wyglądu. Kiedyś ktoś zadał mu pytanie: „Czy ten żałosny przedmiot na pańskiej głowie nazywa pan kapeluszem?” A on odpowiedział: „A czy ten żałosny przedmiot pod pańskim kapeluszem nazywa pan głową?”.
5. Podobno Konstanty Ildefons Gałczyński lubił wpraszać się znajomym na śniadanie i kąpiel. Gdy kiedyś ktoś mu powiedział, że ma awarię gazu w domu i tylko zimną wodę – poeta miał odpowiedzieć: „Nie szkodzi, wykąpię się w palcie”.
6. Heinrich Heine na pytanie celnika na granicy niemieckiej czy nie wwozi zakazanych książek odpowiedział: „O tak, całą ich masę. Tutaj” – i pokazał na swoja głowę.
7. Honore de Balzac na uwagę karczmarza, że wychodzi zapomniawszy zapłacić odpowiedział: „Wiem drogi przyjacielu, ja właśnie piję żeby zapomnieć”.
8. Jonathan Swift dochodził do siebie po długiej chorobie gdy lekarz mu przypomniał, że jest mu winien za 20 wizyt. Swift obiecał, że jeśli tylko wstanie z łóżka to odda mu wszystkie wizyty, jedną po drugiej…
9. Gdy Tomasza Manna pytał wydawca kiedy wreszcie odda „Czarodziejską górę” do druku bo „to trwa już wieczność” miał odpowiedzieć: „Cóż w tym dziwnego? Ja piszę dla wieczności”.

Plotki o pisarzach podałam za grudniowym numerem kwartalnika „Książki”.

Pisarze są całkiem fajni – prawda?

A znacie jakieś inne plotki???

  56 comments for “To zaczynam „plotkami” o pisarzach…

  1. ~Lena Sadowska
    8 lutego 2017 o 12:44

    Witaj, Stokrotko.

    Chyba jestem… pierwsza…
    Świat się kończy :)

    Kiedyś A. Słonimski tak opowiadał o T. Boyu-Żeleńskim:

    A jednak był jeden szczegół osobliwy, który go różnił od nas, który zdradzał, jest przybyszem z innej planety. Boy nie rozumiał kina, nie umiał czytać filmu. W teatrze popatrzył sobie na scenę, a potem przymykał oczy i słuchał, bo świat był dla niego bardziej fonią niż wizją. Gdy tak zrobił parę razy na filmie, i to filmie niemym, niewiele rozumiał z tego, co działo się na ekranie. Postanowiliśmy kiedyś, że Boy musi zobaczyć Chaplina. Była to najsroższa porażka Chaplinowska. Najdowcipniejszy człowiek w Polsce nie uśmiechnął się ani razu na filmie największego komika.

    Pozdrawiam :)

    • ~Stokrotka
      8 lutego 2017 o 21:35

      Dziękuję Leno.
      :-)

  2. 8 lutego 2017 o 14:36

    Mam gdzieś anegdoty o muzykach, ale muszę poszukać…
    Za to Szymborska znana była z zamiłowania do kiczowatych prezentów, ale sam kicz nie przesądzał o polubieniu. Gdy coś nie przypadło jej do gustu, organizowała loterię fantową dla swoich gości i zdarzało się, że ofiarodawca marnego prezentu otrzymywał go z powrotem ;-)

    • ~Stokrotka
      8 lutego 2017 o 21:36

      Nasza Noblistka zbierała też przeróżne torebki, opakowania….
      :-)

    • ~KH
      9 lutego 2017 o 18:46

      Raz w TV młody literat chwalił się otrzymanym przed laty od Szymborskiej prezentem, zachwalając, jak go lubi i często się nim bawi, gdy nieoczekiwane pudełeczko samo się otworzyło i zaskoczony dopiero teraz zobaczył, co tam naprawdę w środku.

      • Stokrotka
        9 lutego 2017 o 18:49

        Witam Cię serdecznie Krystyno na moim nowym blogu i dziękuję bardzo za komentarz.
        :-)

  3. 8 lutego 2017 o 15:01

    Znalazłam .
    Niedostatek był stałym towarzyszem artystów i ludzi pióra. Cyprian Kamil Norwid tak napisał o Józefie Ignacym Kraszewskim:
    „O ty, jakkolwiek sława laurem darzy,
    Nie jesteś z swego wyzuty,
    Bo jesteś pierwszym z ojczystych pisarzy,
    Który ma buty”.

    • ~Stokrotka
      8 lutego 2017 o 21:36

      Super Anusiu.
      :-)

  4. 8 lutego 2017 o 17:32

    Ja słyszałam taką anegdotę o Marku Twainie. Pisarz dostał kiedyś anonim z jednym słowem :”świnia”. I skomentował. -Pierwszy raz dostałem list bez treści z samym tylko podpisem . :)
    Ale nie przeceniajmy pisarzy. Ludzie, jak inni, czasem tylko trochę bardziej „szurnięci” ;). Buziaki e nowym miejscu :)

    • ~Stokrotka
      8 lutego 2017 o 21:38

      Ale tak umiarkowanie szurnięci Haniu.
      :-)

  5. 8 lutego 2017 o 19:46

    Mam kilka książek z anegdotami o pisarzach i innych sławnych ludziach :-) Warto do nich zaglądać, bo bywają w nich dowcipy tak zabawne, a zarazem ciepłe, interesujące, że poprzez nie można inaczej spojrzeć na sławnych ludzi. Wielbiciel twórczości Marka Twaina napisał do niego list, ale ponieważ nie znał adresu, podpisał kopertę: Mark Twain, Bóg wie gdzie. Po jakimś czasie nadawca otrzymał od pisarza odpowiedź: Pan Bóg wiedział gdzie. Dziękuję. Swoją drogą pochwała należy się ówczesnej poczcie! Bo kiedy do Szymborskiej ktoś napisał list i błędnie podał numer bloku czy mieszkania, list wrócił z adnotacją „Adresat nieznany”!

    • ~Stokrotka
      8 lutego 2017 o 21:39

      No to krakowscy listonosze nie bardzo się popisali jeśli Szymborskiej nie znali.
      :-)

  6. 9 lutego 2017 o 08:43

    Jestem, jestem i ja, Stokrotko :)

    Mark Twain miał brzydki zwyczaj – strasznie przeklinał. Żona chcąc pomóc w zwalczaniu tego nawyku poradziła mu, by za każdym razem ilekroć zaklnie, włożył do kieszeni kamyk.
    Kiedyś pisarz wrócił po ciężkim dniu do domu, opróżnił kieszeń z dużej ilości kamyków i powiedział:
    resztę wkrótce przywiezie samochód ciężarowy.

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:06

      Super plotka Izo.
      :-)

  7. ~anabell
    9 lutego 2017 o 08:50

    Zawsze mam podejrzenie, że 3/4 tych anegdot jest zmyślonych.Bo każdy człowiek ma to do siebie, że bardzo lubi drugiemu przypiąć łatkę, czasem krzywą, czasem lekko poszarpaną.:)
    A nic tak długo nie żyje jak właśnie plotka.
    Podobno do Bernarda Shaw napisała list pewna pani znana z oszałamiającej urody proponując mu małżeństwo, bo z takiego związku poczęte dziecko mogłoby odziedziczyć jej urodę a jego rozum.A Shaw odpisał, że owszem, chętnie ale co będzie gdy dziecko odziedziczy jego urodę a jej rozum? A Shaw urodą nie grzeszył.
    Miłego;)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:06

      To chyba musiała być prawda, bo nawet ja to znam!!!
      :-) :-)

  8. ewa
    9 lutego 2017 o 09:03

    No to pora rozejrzeć się po Twoim nowym miejscu. Miłego urządzania się życzę. A jeśli chodzi o owe anegdoty, to nawet jeśli nie są zmyślane, to na pewno przetwarzane i w efekcie nieustannie się przeobrażają. Tak jak każda plotka.

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:07

      Ale w każdej plotce jest odrobina prawdy!

      Witam Cię serdecznie Ewo.
      :-)

  9. ~roksanna
    9 lutego 2017 o 09:51

    Witold Gombrowicz powieść „Ferdydurke ” pisał z pokojówką Anielą. Tak właściwie to pomagała mu ją dokończyć, i to właśnie jej słowa pisarz sparafrazował: „Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba”.

    :)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:08

      Super!
      Nie znałam pochodzenia tych słów.
      :-)

  10. ~gordyjka
    9 lutego 2017 o 10:07

    Fajnie jest troszkę poplotkować…;o)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:09

      Bardzo fajnie Gordyjeczko!!!
      :-)

  11. 9 lutego 2017 o 10:49

    Zakładam z góry, że najlepiej o artystach (szeroko pojętych) nic nie wiedzieć. No bo to, że ich książki (filmy, obrazy etc.) mi się podobają, to jeszcze nie znaczy, że oni sami (ich zachowanie) też mi się muszą od razu spodobać. Trudno mi przychodzi to napisać, ale zorientowałem się, że mam jak najbardziej drobnomieszczańskie rozumienie świata i nie ma w nim miejsca na egoistyczne szaleństwa, których u artystów sporo.
    Pozdrawiam

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:10

      Pojęcia nie miałam, że nad naszym morzem mieszkają ludzie, którzy mają drobnomieszczańskie rozumienie świata.
      :-)

  12. 9 lutego 2017 o 11:07

    Widać, że sławni mieli poczucie humoru;)
    Czytałam też różne anegdoty, ale w tej chwili nie mogę sobie jakoś przypomnieć
    Pozdrawiam Stokrotko:)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:11

      Dziękuję Mario że tu za mną przywędrowałaś.
      :-)

  13. ~maskakropka2
    9 lutego 2017 o 12:02

    Wspomniany już Mark Twain stwierdził kiedyś:
    „Nie ma nic łatwiejszego, niż rzucić palenie. Ja robiłem to już setki razy.”
    Serdeczności, Stokrotko:)))

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:12

      Znaczy się jakoś mu się to nie udało :-))
      :-)

  14. ~Malgorzata
    9 lutego 2017 o 16:08

    Stokrotko, nie przytocze kolejnej anegdoty, bo szarość otoczenia smuci i nie pozwala cieszyc się trescia. Chyba poczekam az się tu urządzisz,caluski M.7m

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:12

      U mnie też szaro i byle jak Małgosiu.
      :-)

      • ~Malgorzata
        10 lutego 2017 o 15:41

        Stokrotko, dzięki Tobie uzupelnilam swoja blogowa wiedze – jeśli będą kolejne podobne wpisy to je zlikwiduj i blagam o kolory na blogu i w nastrojach M.

        • Stokrotka
          10 lutego 2017 o 18:14

          Pomału będę dodawać i zmieniać
          :-)

  15. ~Ela
    9 lutego 2017 o 16:30

    Stokrotko przeczytałam z ciekawością ale sama nic nie napiszę bo ciągle walczę z przeziębieniem.
    Pozdrawiam Cię serdecznie
    :-)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 17:13

      Natychmiast wyrzuć to przeziębienie Elu.
      :-)

  16. ~s
    9 lutego 2017 o 18:02

    Stokrotko uwielbiam takie nowinki, ale nie mam głowy do anegdot. Cieszę się, że tutaj wpadłam. Przynajmniej się dobrze ubawiłam :)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 18:06

      Witam Cię serdecznie…

  17. 9 lutego 2017 o 18:02

    i oczytałam

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 18:06

      … i zapraszam na dłużej.
      :-)

  18. ~Wilma
    9 lutego 2017 o 20:00

    Znam tylko kilka anegdot o królach i kólowych, ale nie pamiętam ich dokładnie. Wiem,że Maria Antonina po usłyszeniu informacji, że jej poddani nie mają chleba, odpowiedziała ponoć:To niech jedzą ciastka.
    Pozdrawiam :)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 20:02

      I skończyła na szafocie…
      Dziękuję i pozdrawiam…
      :-)

  19. ~ulach
    9 lutego 2017 o 20:53

    No to już melduję się po przeprowadzce. :-)

    • Stokrotka
      9 lutego 2017 o 20:55

      Witam Cię serdecznie Urszulo.
      :-)

  20. 9 lutego 2017 o 20:57

    Zapisałam nowy adres.
    Odwdzięczam się anegdotą:
    W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął:
    - Nie ustępuję drogi durniom.
    - A jak tak – odpowiedział Goethe i zszedł na bok.

    • 9 lutego 2017 o 20:59

      Rewelacyjne!!!!
      Witam Cię serdecznie i dziękuję za obecność. :-)

  21. 10 lutego 2017 o 03:23

    Dotarłam :)
    I z wielkim uśmiechem przeczytałam u Ciebie anegdoty sławnych pisarzy.
    Też się podzielę. To anegdota z czasów socrealizmu i przejściowych oczywiście trudności zaopatrzeniowych ;)
    Pewnego razu Władysław Broniewski wszedł do sklepu spożywczego i poprosił o kilogram śledzi. Ekspedientka położyła je na wadze, zainkasowała pieniądze i wyraźnie czekała, aż klient weźmie ryby bez opakowania.
    - Proszę mi je zawinąć w papier – poprosił poeta.
    - Śledzi nie zawijamy – wyjaśniła sklepowa. – Nie wie pan, że mamy obecnie przejściowe trudności z papierem?
    - Wobec tego poproszę o książkę zażaleń.
    Ekspedientka podała ją bez wahania.
    - A pisz se pan, pisz – dodała z przekąsem.
    Tymczasem Broniewski, nie namyślając się wiele, wyrwał z zeszytu kilka kartek, zawinął w nie śledzie i wyszedł ze sklepu.
    Pozdrawiam :)

    • Stokrotka
      10 lutego 2017 o 06:09

      Witam Cię serdecznie.
      I dziękuję za kapitalną „plotkę”.
      :-)

  22. 10 lutego 2017 o 05:58

    Znam parę, ale o aktorach. Przytoczę je w odpowiednim momencie. Witam i pozdrawiam w nowym miejscu.

    • Stokrotka
      10 lutego 2017 o 06:10

      Przytaczaj, przytaczaj Paczuszko.
      Witam Cię serdecznie w moim nowym domu.
      :-)

  23. 10 lutego 2017 o 13:25

    Plotek nie znam ale poczytać było miło

    • Stokrotka
      10 lutego 2017 o 18:14

      To fajnie że się nie zanudziłeś.
      :-)

  24. 10 lutego 2017 o 17:08

    Przypomniałaś mi coś, otóż w licealnych czasach miałam książeczkę z zagadkami literackimi – nieocenione źródło anegdotek o pisarzach. Na pewno gdzieś jest na półce, idę szukać i coś przytoczę, jak znajdę:)

    • Stokrotka
      10 lutego 2017 o 18:15

      Jak znajdziesz to wrzuć tutaj albo na swoim blogu.
      :-)

  25. ~Joanna
    11 lutego 2017 o 13:26

    Nie zapamiętuję historyjek, chociaż bardzo lubię je czytać. Od razu robi się weselej.;))))

    • ~Stokrotka
      11 lutego 2017 o 15:28

      No pewnie że tak.
      :-)

  26. 11 lutego 2017 o 13:47

    Nie słyszałam , żadnych plotek, ale u Ciebie Stokrotko przeczytałam je z wielką przyjemnością.
    Pozdrawiam:)*

    • ~Stokrotka
      11 lutego 2017 o 15:29

      To się cieszę.
      :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *