Ciągle się wspinam…

Udało mi się napisać dwie książki. Pierwsza ma tytuł "Zwariowałam" . Druga "Nadal wariuję". -------------------------------------------------- Ten blog jest kontynuacją prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl

„Kolejka po mięso”

Tak został nazwany przez Czechów największy na świecie pomnik Stalina. Ogromna budowla przedstawiała rząd ludzi, na którego czele stał najsłynniejszy Gruzin. Za nim stali przedstawiciele socjalistycznych klas społecznych. Po lewej – wschodniej stronie stali reprezentanci ludu radzieckiego: robotnik ze sztandarem, agrobiolog Iwan Miczurin, kołchoźnica i radziecki żołnierz spoglądający za siebie; po stronie prawej – zachodniej przedstawiciele czechosłowaccy: robotnik ze sztandarem,…

Opowiadanie z cyklu: „Nie jest łatwo być dzieckiem kogoś znanego i uzdolnionego”

Miała 14 lat. Była chuda, zgarbiona i miała duży nos. I długie warkocze. Chodziła w fartuchu po starszej siostrze. Gdy poszła do liceum wpadła w jeszcze większe kompleksy. Dziewczyny szpanowały ciuchami. Nie nosiły fartuszków, chociaż to było obowiązkowe. Tylko ona jedna chodziła w tym za krótkim spod którego wystawała marszczona spódniczka. A najgorzej było po lekcjach. Gdy wychodziła ze szkoły…

Czytając Ryszarda Kapuścińskiego…

… /to znaczy czytając go po raz kolejny, bo wszystkie jego książki znam na pamięć…/ w „Cesarzu” /przypomnę, że jest to książka o rządach cesarza Haile Selassie I w Etiopii/ natrafiłam na takie zdanie: „Tron dodaje godności, ale tylko przez kontrast z otaczającą go pokorą, to pokorność podwładnych stwarza potęgę tronu i nadaje jej sens”. No i przypomniałam sobie, że…

Krecik

  Krecika nie będę Wam przedstawiać, bo z pewnością wszyscy doskonale go znacie. Niezależnie od tego ile macie lat. Krecik na zdjęciu jest przytulanką, bo jest pluszowy. O tym, że Krecik czyli Krtek jest przecudny i kochany też wiecie. I że ma kilkoro wspaniałych sprawdzonych przyjaciół i że znają go doskonale w 60 krajach świata. Bo do tylu krajów docierają…

O błaźnie…

Błazen to inaczej trefniś, naśmiewca. U możnych na Wschodzie błaznami bywali wierszokleci, obok wielkich Greków kręcili się jako błazny drugorzędni filozofowie, przed cezarami Rzymu wyszczerzali uśmiechem zęby służalce w togach senatorów. Ale błazen zawodowy, z rzemiosła, którego strój i obowiązek są określone, który na zawołanie musi być dowcipnym, bo inaczej będzie przez pana oddalony z dworu lub nawet ochłostany jest…

Trzy wulkany w Indonezji

Byliście kiedyś w jakimś wulkanie? Albo tylko w jego pobliżu? Ja byłam kiedyś pod Wezuwiuszem. To znaczy oglądałam go z daleka zwiedzając słynne Pompeje. No i chodziłam jeszcze kiedyś po Górze Artura w Edynburgu. Bo górujące nad tym miastem wzniesienie jest wygasłym wulkanem. Tego lata przez cztery tygodnie mój Młodszy podróżował po Indonezji. Jak wiadomo Indonezja leży na wyspach. I…

Duch Gór Olbrzymich

Tekst ten dedykuję Lenie Sadowskiej. Duch, o którym chcę napisać  to Liczyrzepa albo Rzepiór. A po czesku Karkonos. Te Góry to Karkonosze. Tę nazwę noszą dopiero od 71 lat, przedtem nazywano je Górami Olbrzymimi. Pierwszy raz byłam w Karkonoszach z wycieczką szkolną. To wtedy zrobiłam sobie zdjęcie z koleżankami na tle Wodospadu Kamieńczyk. I właśnie wtedy nasłuchałam się niesamowitych historii…

Parę słów o deszczu

1. Na Mount Walaleale, najwyższym szczycie hawajskiej wyspy Kaua’l deszcz pada przez 350 dni w roku. 2. Zjawisko „phantom rain” występuje na pustyni, kiedy krople spadającego deszczu wyparowują pod wpływem rozgrzanego powietrza zanim dotrą do ziemi. 3. Rekordowe krople deszcze spadły w 2004 w Brazylii a także na Wyspach Marshalla. Miały średnicę prawie dwóch centymetrów. 4. Na innych planetach Układu…

Samotnia

Tekst ten dedykuję Iwonie Kmicie, która ostatnio wędrowała po Karkonoszach. Często marzyłam aby zamieszkać na „trochę” w górskim schronisku. I chociaż po Tatrach chodziłam przez wiele lat to nigdy w żadnym tatrzańskim schronisku nie nocowałam. Spędzałam czasami w Murowańcu, na Ornaku, czy w schronisku na Polanie Chochołowskiej długie godziny pijąc kolejną herbatę albo tylko wrzątek i czekając aż deszcz przestanie…

Zdradzona

Zostałam zdradzona. I to nie przez jednego, ale przez wszystkie. Wprawdzie parę dni przed tym przykrym wydarzeniem niektóre z nich pięknie się ze mną pożegnały /patrz mój poprzedni tekst/…… ale jednak mnie opuściły. Więc postanowiłam je śledzić. I to nie w akcie zemsty, tylko dlatego, że ciągle darzę je wielkim uczuciem. Po prostu chcę wiedzieć co robią i czy są…